Druga warka Sharka

42
1198

czyli co trzeba poprawić.

Druga warka Sharka nie jest taka jak sobie wymarzyłem. Może to dlatego, że jak degustowałem 4 przeleżakowane IPA, to przechwalałem się, że Shark je wdpecze w glebę. Może by i wdeptał, ale głównie dlatego, że przeciwnik był bez formy. Niestety Shark też nie wystąpił w najmocniejszej dyspozycji. Po pierwsze, prawie na pewno nie udało się pobić wyniku z poprzedniej warki, czyli tych 98 IBU. Po drugie, pomimo że chmiele są świeże, to aromat jest moim zdaniem znacznie słabszy niż przy pierwszej warce. I właśnie dlatego dziś (28.02.2013) warzymy trzecią warkę Sharka. Żeby na bieżąco wprowadzić korekty, a przy okazji… ale to już musicie obejrzeć film.


A jak wyglądają Wasze wrażenia z degustacji Sharka w jego drugiej odsłonie?

PS: zapraszam Was do profilu browaru kopyra na Facebooku, tam zawsze najświeższe informacje z kraju i ze świata, a także zdjęcia z warzenia trzeciej warki Sharka.

42 KOMENTARZE

  1. Wczoraj wypiłem Sharka przy temperaturze pokojowej, więc też byłem trochę zaskoczony dość przeciętnym aromatem, no i średnią goryczką.
    No diacetyl się przyplątał, ale nie jest to coś powalającego i wybitnie przeszkadzającego, przynajmniej tak jak dla mnie. Ja nie lubię mówić o diacetylu, ani pisać o nim, bo zaraz się zacznie, że znowu powala, wypić się nie da i syf, a część osób i tak go nie wyczuwa 😉 i jedzie na autosugestii.
    Ogólnie piwo poprawne. Moim zdaniem dobra robota, bo i tak wyróżnia się na rynku, nie ma co sypać tak bardzo głowy popiołem. Jak poprawicie, to będzie szansa, że piwo będzie bardzo dobre. I podniesienie ekstraktu o odrobinę byłoby wskazane, bo piwo jest trochę puste.

    • Ekstraktu nie podniesiemy, bo trzeba by zgłaszać nowe piwo, a to dalsza biurokracja. Poza tym chcemy utrzymać na uwięzi niską zawartość alkoholu, żeby można go wypić kilka bez zerwania kontaktu z rzeczywistością. Ale wprowadziliśmy małą zmianę w zasypie. Trochę więcej monacha, co powinno dodać ciała i (efekt uboczny) lekko przyciemnić barwę.

      • Są dwie strony medalu, bo jak jest piwo lekkie i wysoce pijalne, to i tak można przy tych prawie 5% szybko odlecieć 😀 .
        Jak piwo będzie troszkę ciemniejsze, to wiele się nie stanie, bo i tak w obecnej wersji jest dość słomkowe.
        No tak, polskie urzędy i zgłoszenia i cuda na kiju …
        Najgorsze jest jednak to, że zaraz zacznie się wysyp wpisów – Shark z wadą za takie pieniądze, a w sumie nie jest to tylko Wasza wina, bo chmiele płatają figle, wystarczy się przejechać po wszystkich IPA wyprodukowanych niedawno, np. Atak Chmielu, czy RJ.

      • Tomku nie żartuj sobie z tym wypiciem kilku Sharków i nie zerwania kontaktu z rzeczywistością 🙂 Nie za tę cenę, nie w tej pojemności 🙂

        • To jest mniej więcej taka sama cena jak Punk IPA o pojemności 0,33l. Mam nadzieję, że Shark będzie poprawiony i będzie mógł konkurować z Hardcorem IPA, a ten kosztuje 12.90 :P, więc te 9 zł to już jest jakaś konkurencyjność 😀 😀

        • Uważam, że pierwsza warka Sharka była lepsza od Punk IPA. Z Hardocorem to trochę inna liga, bo to jest chyba 18-tka czy 20-tka, a my póki co tak mocnego piwa nie zamierzamy robić.

        • Po wczorajszej degustacji stwierdziłem, Punk IPA wygrał z drugą warką Sharka, ale nieznacznie, bo w Punku objawiły się nieprzyjemne nuty fenolowe … Miałem bardziej na myśli, że Shark dowali aromatem i IBU Hardcorowi, czego Wam życzę.

    • To jest właśnie zagadka dropsa. Wojtek też mnie zapewnia, że na premierze aromat był zniewalający, oszałamiający i rzucający na glebę. No ale kurcze nie chcę mi się wierzyć, że na premierze wywąchaliście cały aromat.

      • W dniu premiery był cudowny aromat. I nie dam sobie wmówić, że było inaczej 😉 Mam jeszcze kilka butelek w lodówce, więc spróbuję.

        • No to niezłe muszą dziać się cuda w tej Widawie, albo ktoś odprawia jakieś czary i gusła po rozlewie tego piwa 🙂 .

        • Faktycznie, coś się niedobrego stało z Sharkiem po tygodniu od premiery… Aromat ostał się na 1/3 z 330ml, a potem wkroczył DMS…
          Próbowałem piwo z dwóch butelek, bo nie wierzyłem. Niestety, masz rację, że nie o to chodziło w tym piwie 🙁 Liczę, że uda się w trzeciej warce wrócić do formy na dłuższym dystansie 🙂
          BTW. Piłem też chyba już dwumiesięcznego Borsuka – ten zyskał z czasem, wędzoność wyszła na pierwszy plan, przysłaniając paloność. Bomba!

        • Jak słusznie zauważył Docent, nie DMS, a diacetyl. Choć będę się bronić, że czułem gotowaną kukurydzę z masełkiem 😉

        • Uff… DMSu bym już nie zniósł. 😉 Wiem, że nie jest tak jak być powinno. Wiem też, że za 3zł nikt by nie narzekał. Problem w tym, że cena nie jest ustawiona z sufitu i nie ma pola do takiej obniżki.

  2. Podoba mi sie takie uczciwe postawienie sprawy. Tego wlasnie zabraklo mi przy Sepie. Chetnie sprobuje drugiego Sharka, bo po takiej zapowiedzi moge sie co najwyzej zaskoczyc in plus. Nizsza goryczke akurat w sharku uwazam za plus, pierwsza warka byla zbyt gorzka jak na ten poziom ekstraktu. Szkoda aromatu, ktory w 1 byl przepiekny no i obawa o ten nieszczesny diacetyl. Ciekawy pomysl z tym ponownym uzyciem chmielu. Juz widze co sie po tym rozpeta na b.b. 😉

    • To jest kolejna “wartość dodana” “Piwnej Rewolucji”.
      Wyobrażacie sobie taki kontakt z “użytkownikami” prowadzony przez jakiś duży browar ?
      A tu proszę nie tylko szybki feedback ale i wykłady, degustacje itp.
      Nawet jak Kopyr tym razem “skwasił” Sharka to w imię powyższego i tak zagłosuję portfelem i wypiję tego rekina.
      😉

  3. Mam przeczucie że będzie się dziś działo na b.biz, użycie drugi raz tego samego chmielu.. no zobaczymy. Ciekaw jestem tego piwa na Mosaicu, sam chciałem go sprawdzić, ale cenowo jest na poziomie sprawdzonej Citry.

    • Przed chwilą próbowałem próbki z tanku. Szału nie ma póki co. Zobaczymy jak będzie po chmieleniu na zimno. Podobno Mosaic jest bardzo dominujący.

  4. A ja chciałem podziękować za dostarczenie wzorcowej próbki masła w piwie 😉 Teraz będę wiedział do czego przyrównywać. W moim przypadku było to na tyle mocne, że dolewki w knajpie już nie wziąłem.

    No to pożartowaliśmy, a tak na serio to nie boicie się, że tak eksperymentując możecie zniechęcić publikę do swojej marki? Znowu coś nie wyjdzie i ta w sumie dość hermetyczna klientela może dać sobie spokój.

    Ja następnej warki jeszcze spróbuję, to na pewno. Powodzenia 🙂

    • Chodzi Ci o drugą czy trzecią warkę Sharka? Przy drugiej nie było żadnych eksperymentów, a efekt jest gorszy niż przy pierwowzorze. Przy trzeciej, owszem eksperymentujemy z “używanym chmielem”, ale tej techniki nie wymyśliliśmy. Tak robią niektóre browary zagranicą.
      Gdybyśmy udawali, że obecny Shark jest tak samo wspaniały jak pierwszy i nie zamierzalibyśmy nic zmieniać, to publika pewnie by się w końcu odwróciła. Jeśli trzeci Shark będzie super, to raczej klienci się nie odwrócą.
      Pomimo afery z Sępem, stoję na stanowisku, że nasi klienci chcą być traktowani poważnie, po partnersku, a nie jak ciemny lud, który wszystko kupi. Myślę, że prędzej czy później takie podejście stanie się standardem.

      • Chodziło mi o drugą, zrozumiałem, że były jakieś zmiany i one dały taki a nie inny efekt. Jak usłyszałem, że w trzeciej jeszcze jeden eksperyment to mi się zapaliło światełko 🙂

        Chociaż bardzo doceniam to jak do sprawy tutaj podchodzisz, to obawiam się, że nas czytających Cię tutaj jest jednak mniejszość. Myślę, że dla większości klientów liczy się tylko efekt (czyli smak/cena), bo tylko z efektem mają do czynienia, nic nie wiedząc o Twoim tutaj do tematu podejściu. Spodziewam się też, że większość jednak daje tylko jedną szansę nowemu produktowi.

        Ale jeszcze raz powodzenia, w moim (konsumenta) interesie jest, żeby Wam sie piwa udawały, bo wtedy konkurencja będzie większa. A ja lubię, jak dużo chętnych konkuruje o moje ciężko zarobione pieniądze 😀

  5. A kilka słów na temat możliwych przyczyn tego diacetylu? Bo skoro chcecie poprawiać, to wiecie co konkretnie? Czy poprawa ma polegać na zwiększeniu aromatu, który przykryje to i owo? 😛

    Przy okazji powtórzę moją uwagę sprzed paru filmów (wiem, że już skomentowałeś, ale powtórzę, a co mam nie powtórzyć :D): ciutkę zmniejsz zbliżenie, pliz. Naprawdę niedużo, ale zmniejsz. Gdy ogląda się człowieka, mówiącego o piwie i jednocześnie popijającego piwo, to mimo wszystko miło jest przy okazji widzieć przez cały czas zarówno całą butelkę stojącą na stoliku, jak i całe szkło, które trzymasz w ręku, z zawartością. Takie moje osobiste odczucie 🙂

    • Z diacetylem jest ten problem, że nie ma takiej bardzo prawdopodobnej przyczyny, co przy Sępie. Postanowiliśmy po prostu wydłużyć fermentację burzliwą i zadać większą ilość drożdży. Shark był na świeżych drożdżach, teraz będzie gęstwa. Mam nadzieję, że to pomoże, choć oczywiście może się okazać, że problem jest gdzie indziej. Jednak w kwestii sanitacji wszystko jest robione skrupulatnie, piwa wytrzymują naprawdę sporo po terminie przydatności, więc póki co raczej odrzucam infekcję.

  6. Nie musiałeś odkrywać kart z tym powtórnym użyciem chmielu, przecież nikt by was nie sprawdził, a tak możecie mieć znów lament.

    • Po pierwsze to jest ciekawa technika, stosowana zagranicą. Jeśli się sprawdzi, to pozwoli nam zaoszczędzić chmiel, z którym prawdopodobnie będzie w tym roku podobny problem, co w zeszłym. Po drugie nie widzę tu nic godnego potępienia. Po trzecie jak już pisałem, wierzę że nasi klienci chcą być traktowani po partnersku.

    • Oczywiście możesz piwo zareklamować, jeśli nie spełniło Twoich oczekiwań. Tak samo zresztą jak każdy inny produkt spożywczy i nie tylko.

      Moje zdanie na temat reklamacji wyłożyłem tutaj.

  7. Super-ciekawy eksperyment z tym chmieleniem na zimno/ na goryczkę. Tylko czy to na pewno będzie działć? Jak liczysz IBU tego chmielu? Np. jakie straty goryczki pójdą w rozpuszczenie się w poprzednim piwie na zimno?
    Tak czy siak – powodzenia, bo wiesz że w Polsce jest dużo trollowych “znafcuf piwnych”, którzy już teraz zacierają łapki że będą mogli zrobić następne zbiorowe kopanie waszego mikro-browaru.

    • Przyjęliśmy, że damy na goryczkę ok. 1/3 więcej chmielu niż w pierwotnym przepisie. Z jednej strony bierzemy tu pod uwagę ewentualną mniejsza wydajność używanego chmielu. Z drugiej chcemy jednak mocniejszej goryczki. To ma być Shark, a nie jakiś koleń. 😉

  8. Mam jeszcze pytanie o kolejne piwa: czy planujecie jakieś lekkie piwo, APA, 10-tkę, 11-tkę, mocno nachmieloną, ale z alkoholem w przedziale 3,8-4,2%? Według mnie czegoś takiego brakuje.

    • Ale właśnie takim piwem jest Shark. 11,6 °Plato, ok. 4% alk. Nie ma sensu robić piwa tak podobnego. Zresztą zaraz pojawiłoby się oczekiwanie, że powinno być tańsze, a to niestety niemożliwe.

      • Niby jest, ale ma 4,9% alko, a nie 3,8% co robi jednoprocentową różnicę 😉 Chodzi mi po prostu o lekkie piwo.
        Bardzo mnie ciekawi nowy wynalazek BrewDoga – Nanny State – 45 IBU i jedynie 0,5% alko!

  9. Cóż. Ja piłem rekina wczoraj…wyrób z 2 warki (sprzed 28.02). Fakt, aromat nie bił po oczach i nozdrzach w szczególności…goryczka mnie jednak powaliła (może mam bardziej zjechane kubki smakowe przez 40%) i ciekaw jestem co to wyjdzie z 3 warki, bardziej nachmielonej. Popróbowałbym z chęcią tego piwa jeszcze niejeden raz, ale nie za 7zł – 0,3l.

  10. GRATULACJE za aktualną warkę sharka. Piwo nie dla początkujących. Goryczka znacznie silniejsza niż ta z ubiegłego roku. Czy może być większa ……. może:}.

Dodaj komentarz