4 wyleżakowane India Pale Ale

37
1010

z Brouwerij’t IJ, Brouwers Verzet, Mohawk i St. Eriks.

Były wyleżakowane portery, wyleżakowane podwójne koźlaki, czy można leżakować IPA? Niestety nie dotarłem na sobotni powrót Sharka i postanowiłem zrekompensować to sobie degustacją czterech piw w stylu India Pale Ale. Co prawda popełniłem przy nich już na wstępie grzech, bo za długo czekały na swoją kolej. Jednak trzeba też uczciwie powiedzieć, że inne piwa czekały podobnie długo np. Mikkeler 19. Jak zatem wypadną IPA z Holandii, Belgii i Szwecji.


Pierwsze jest holenderskie IPA z Brouwerij ‘t IJ.

Jako drugie degustowane było piwo Rebel Local z belgijskiego Brouwers Verzet.

Trzecim piwem jest szwedzkie Mohawk Summer. Tyle że wcale nie zostało uwarzone w Szwecji.

I na koniec rzeczywiście szwedzkie IPA z browaru St. Eriks. Ponieważ piwo się nadmiernie pieniło, więc trochę czasu poświęciłem kwestii, która często przewija się w komentarzach, a mianowicie tablicy korkowej z kapslami.

Mam nadzieję, że już wszystkie wątpliwości wokół kapsli za moimi plecami zostały rozwiane.

37 KOMENTARZE

      • Język niderlandzki trudny język, a wymowa 😉 …
        Wypiłem ostatnio kilka IPA z nowych warek i też nie wiedziałem czy mi się kubki popsuły, czy piwa były słabiej chmielone. W sumie jest to dość zastanawiające dlaczego amerykańskie chmiele straciły na goryczce, bo nic specjalnego w pogodzie w tym roku się nie działo. Może mniej nawozów 😉 😛

  1. Uwaga techniczna: IMHO zbyt duże zbliżenie. Butelki i szklanki widzimy od połowy, a gdy nalewasz, to prawie w ogóle tego nie widać. A ja tam bym chętnie widział 😛

  2. Mohawk – nazwa w języku angielskim wzięła się od jednego z plemion należących do ligi irokezkiej Mohawków, historycznie zamieszkujących w dolinie rzeki Mohawk we wschodniej części stanu Nowy Jork, pomiędzy dzisiejszymi miastami Albany i Utica. Większość ludzi wierzy, że Mohawkowie, tak jak niektóre plemiona zamieszkujące w regionie Wielkich Jezior (np Mohikanie, Szaunisi) nosili golili włosy z wyjątkiem wąskiego paska na środku głowy (około trzech palców szerokości) od czoła do karku. Jednak pomysł, że Mohawkowie nosili irokezy jest nieprawdziwy, i pochodzi z hollywoodzkich filmów, w szczególności “Drums Along the Mohawk” .Prawdziwa fryzura Mohawków, oraz innych plemion należacych do Ligi Sześciu Narodów, powstawała przez wyrywanie (nie golenie)kępek włosów, oprócz małego kwadratu włosów na tylnym czubku głowy. Pozostałe włosy zaplatano w trzy krótkie warkocze. Hollywoodzki irokez (mohawk) został zaczerpnięty ze zwyczajowej fryzury Indian wielkich prerii Paunisów.

  3. W 1 filmie mówisz że IPA nie nadaję się do długiego leżakowania, natomiast w filmie pt. Czy Artezan mógłby eksportować piwo do Indii? opowiadasz, że ten styl został wymyślony żeby przetrwać długą i trudną drogę do Indii itp. i że np. to leżakowanie się objawiło dobrze w waszym piwie Shark (mówisz o tym w 4:10 w tym filmie z Artezanem) więc jak to w końcu jest?

    • To są dwie strony tego samego medalu. Duża zawartość chmielu w piwie chroni je przed zepsuciem. Po to chmielono IPA mocno na goryczkę i dodawano chmiel do beczek, żeby piwo nie zepsuło się podczas podróży do Indii. Renesans tego stylu związany jest jednak z intensywnością aromatu chmielowego, a ten niestety jest bardzo nietrwały. W związku z powyższym piwo mocno chmielone rzeczywiście wolniej się psuje, ale też nic nie zyskuje na leżakowaniu. Jedynie traci aromat. Nie ma tu sprzeczności.

  4. Kopyr, nie możesz sądzić te browary na przykładach tych przeleżakowanych egzemplarzy IPAs. IPA pije się świeże, ocenianie IPA na podstawie starej butelki to tak jak ocenianie piekarni i chleba na podstawie przestarzałego bochenka. “Odleżałe IPA” to oxymoron tak jak “odleżały pszeniczniak”. Niektóre z najlepszych IPAs gdy są stare, smakują jak brudna woda mydllana, dlatego IPA najlepiej kupować świeże od lokalnych mikro-browarów. Mój lokalny mikro-browar wysyła nam email gdy uwarzą nową warkę IPA, bo chcą żeby piwo było wypite w ciągu kilku tygodni.

    Właściwie to byłby ciekawy temat na blog: np. porównaj ten sam IPA albo pszeniczniak: świeży i “odleżały”, zobacz jaka będzie różnica.

    • Tak i wziąłem to pod uwagę i ten odcinek jest o tym, żeby nie leżakować IPA. Jednak Mikkeler 19 był w porównywalnym wieku co te piwa, a miał bardzo dobry aromat i świetną goryczkę. Po drugie IPA może stracić prawie cały aromat, ale nie całą goryczkę.

  5. jest to gatunek mój ulubiony – jednak mało o nim wiem – powiedz mi czy miałem słuszne oczekiwania intensywnej goryczki zakupiwszy english pale ale – Primator? – czy może jest to jedynie informacja że użyto słodów pale ale? nie wiem czy dobrze pamiętam bo bardzo słabo rozróżniam jasne piwa – ale jak marcowe smakowało.

    • Akurat ten Primator to średni przedstawiciel gatunku, i przede wszystkim jest to angielska IPA – lepiej porównywać z Artezanem IPA. BTW. obecnie dostępna warka Primatora jest co najmniej średnia i zdecydowanie gorsza niż poprzednie.

    • EPA nie będzie tak goryczkowe jak IPA. Primtor EPA mnie osobiście nie powala na kolana, ale nie jest jakoś strasznie poza stylem. Angole, za wyjątkiem, nowofalowych browarów, raczej dość nudne piwa robili. EPA z Primatora nie odbiega drastycznie od importowanych, dostępnych w Polsce bitterów z UK.

      • Jak dla mnie nie jest to ani bitter, ani IPA. Kiedyś smakowało to bardziej jak IPA w wersji angielskiej, szczególnie na początku istnienia tego piwa, teraz smakuje zdecydowanie byle jak, choć rzeczywiście nazywają to English Pale Ale, co wskazywałoby na bittera. Uważasz, że to piwo siedziało w stylu ?

        • Nigdy mnie to piwo nie powaliło. I piłem je właściwie tylko z 2-3 razy krótko po premierze. Było raczej nudne, inaczej mówiąc poprawne. Ani chmielowe, ani za bardzo owocowe. Takie trochę ciekawsze polotmave.

        • Polotmave … No w sumie to chyba najbliższe umiejscowienie, jeżeli chodzi o rzeczywistość. No piwo nie powala i raczej powalać nie ma z czego 😉 . Dla kolegi Stoigniewa – jak jesteś z Krakowa, to w Marii za 5,50zł masz Karela – a to prawie cena Primatora, jak nie, to za podobne pieniądze wszędzie kupisz Atak Chmielu, albo RJ. I niedługo Sharka. A właśnie, kiedy w Krakowie będzie Shark ??

          Co do piw z holenderskiego browaru o trudnej nazwie 😉 , etykiety są wyposażone w strusia z informacją o tym, że są to piwa ekologiczne. Mnie osobiście to trochę wkurza, już mniej więcej tak, jak reklama Wojaka w telewizji po pierwszym oglądnięciu. Raczej nie są one powalające, choć ich Wit (bardziej chyba Imperial Wit) całkiem przyjemny. Zdecydowanie lepsze są piwa z Brouwerij Emelisse, choć IPA nie mają jako takiej.

          A Twoim zdaniem, brać Meantime IPA jak jest ?

        • Co do Sharka to nie wiem, ale pocieszę Cię, że sam jeszcze nie piłem.

          Co do Meantime IPA, to odnalazłem notatkę z degustacji:
          “Piana: dość obfita, drobna, oblepia szkło, dość trwała.
          Barwa: pomarańczowa, ciemnobursztynowa, wyraźnie mętne.
          Aromat: estrowy, z delikatną nutą chmielu.
          Smak: mocno estrowe owoce, co prawda nie wyczuwam fenoli, ale smakuje mi to jak Belgian IPA, coś w stylu Raging Bitch od Flying Doga. Chmielu niezbyt wiele.
          Goryczka: średniowysoka, nieco alkoholowa.
          Odczucie w ustach: średniopełne, alkohol niewyczuwalny,
          Ogólne wrażenie: dość dziwne, nie smakuje ani jak angielska, ani amerykańska interpretacja stylu, raczej coś w stylu belgijskiego IPA.”
          Generalnie rozczarowanie. Nie polecam.

        • Kupiłem Sharka, cudem goniąc z jęzorem na wierzchu przez całe miasto, bo 20 butelek na cały sklep ! Czego się nie robi dla piwa 😛 No i mhm … nie jest ekstremalnie gorzkie, wydaje mi się, że Sęp był bardziej wyrazisty, choć mniej wytrawny. Ogólnie bardzo fajnie się je pije, ale brakuje ciała – trochę większy ekstrakt i nie wchodziłoby jak woda ;P 🙂 . Dobra robota.

        • O Sharku, jak dziś nagram, to będzie jutro. Natomiast, co do wyższego ekstraktu, to fermentuje właśnie Kuguar 16-tka, prawie Single Hop Mosaic. Prawie, bo na goryczkę poszedł CTZ (Columbus/Tomahawk/Zeus).

        • Kulego Piotrze, z wioślarzem i atakiem już w lecie miałem okoliczność chociaż zza Lublina jestem 😉 ale wątek w dobra stronę poszedł bo za cholere nie wiedziałem co to jest EPA, pod co to podciągnać i dlaczego to piwo było dla mnie takie zwykłe

  6. strasznie mierzi mnie wymowa słowa mohawk.. zawsze na filmach zwracasz uwagę na poprawną wymowę, więc dlaczego nie jest tak tym razem? jest jakieś uzasadnienie czy wypadek przy pracy?

      • mówię irokez w odniesieniu do plemienia, bo to wersja spolszczona.. ale także mówię irokez a nie mohawk nazywając fryzurę.. nie słyszałem, żeby ktoś miał na głowie mohawka.. a wg informacji z filmu nazwa nawiązuje właśnie do uczesania..

  7. “Brouwerij’t IJ” – mi ta końcówka kojarzy się z “ti dżej” a od tego już blisko do “di-dżej”.Może, któryś z kolesi od tego piwa ma zacięcie di dżej-owe. To tak w bardzo wolnym tłumaczeniu.

Odpowiedz na „KrAnuluj pisanie odpowiedzi