Mikkeller 1000 IBU Ultramate

23
1096

czyli ile w końcu może być tych IBU w piwie?

W kontekście cyklu o piwnych etykietach, a szczególnie trzeciego odcinka pojawiły się pytanie dlaczego wstawiam kit, że piwo może mieć maksymalnie ~120 IBU, skoro są na świecie piwa, które mają 1000 IBU. Takie piwo właśnie miałem okazję zdegustować. Jak smakuje piwo 1000 IBU Ultramate? Co oznacza napis Teoretisk IBU: 1000? Co ciekawe jest to piwo w tym stylu, co Shark, czyli american pale ale. Już po barwie widać jednak, że te piwa się różnią, a łączy je tylko zbliżony ekstrakt początkowy, no i bardzo intensywne chmielenie. Czy jest lepsze od Sharka? A może te 1000 IBU to jedynie chwyt marketingowy i nie ma sobie czym głowy zawracać?

Piliście kiedyś któreś z piw oznaczonych nazwą 1000 IBU? Jakie są Wasze wrażenia? A może degustowaliście właśnie 1000 IBU Ultramate?

23 KOMENTARZE

  1. W zeszłym tygodniu piłem 1000 IBU w Strefie Piwa, z tym że to nie był Ultramate, tylko jego 2 razy mocniejszy pod względem alkoholu kuzyn. Goryczka? Jak dla mnie porównywalna z Sharkiem 🙂 Nie wiem czy rzeczywiste IBU jest w obu podobne, czy może po prostu powyżej pewnej wartości już się i tak nie czuje różnicy.

  2. tylko czekać jak zaczną dodawać ziarenko słodu do ekstraktu chmielowego i będą sprzedawać jako piwo,pęd do wysokich wartości IBU przypomina mi swego czasu pogoń za pikselami w matrycach aparatów fotograficznych

    • Chmielenie na zimno może powodować zmętnienie piwa, poprzez pozostawienie w nim drobinek chmielu. Zmętnienie w piwie może mieć różnorakie pochodzenie – od drożdży, białek, a także różnorakich innych dodatków np. chmielu (w Kawce np. trafiały się drobinki kawy).
      Podeprę się BJCP. Wygląd AIPA “Should be clear, although unfiltered dry-hopped versions may be a bit hazy, czyli “powinno być klarowne, ale niefiltrowane chmielone na zimno wersje mogą wykazywać lekkie zmętnienie.”

    • Ponadto, ponieważ piwa chmielonego na zimno nie powinno się filtrować, bo to zuboży aromat, więc dodatkowo skutkuje to zmętnieniami drożdżowymi i białkowymi. Można więc powiedzieć, że chmielenie na zimno implikuje zmętnienie piwa. Raz poprzez drobinki chmielu, po drugie poprzez brak filtracji.

      • Wygląd AIPA „Should be clear, although unfiltered dry-hopped versions may be a bit hazy„ – nie wiem czemu BJCP połączyło tutaj brak filtracji z chmieleniem na zimno, ale ich prawo. Oczywistym jest, że piwo niefiltrowane będzie nieklarowne.

        Jak pracowałem w Konstancinie to chmieliliśmy na zimno i czy piwo było nieklarowne? No nie. Można chmielić na zimno i filtrować. Drobinki chmielu pływające w butelce to jakaś abstrakcja.

        No chyba, że mówimy o piwie z browarów restauracyjnych/domowych/kombinujących rzemieślniczych/z wyszynku przez złoże chmielu.

        • No chyba, że mówimy o piwie z browarów restauracyjnych/domowych/kombinujących rzemieślniczych/z wyszynku przez złoże chmielu.

          A piwo z Mikkelera to wg Ciebie do której grupy należy? Bo z tej Twojej klasyfikacji to chyba najlepiej pasuje “kombinujący rzemieślniczy”. 😀

          A przy okazji które to piwo było chmielone na zimno, bo nie przypominam sobie oszałamiającego aromatu chmielowego w żadnym konstancińskim piwie? Może filtracja zniweczyła ten efekt?

        • Kombinujący rzemieślniczy jak najbardziej. Nie zmienia to faktu, że większe browary też mogą chmielić na zimno, a zmętnienia nie będzie.

          Mazowieckie. A może nie Twój poziom delikatności? Szczególnie, że chmiele niemieckie, a w dodatku wrzucone w ilości takiej, żeby wszystko się zgrywało? Ciężej sprzedać parę zbiorników po 70 hekto niż jeden 10hl, więc i target trochę szerszy 😉

  3. powrotu nie ma do 1,2 Mpx ale było tak na początku roku było 3 na koniec 6 a na następny 12 i mimo że można jeszcze dużo zrobić ta skończył się ten wyścig
    tak samo z piwem,myślę że 70 czy 80 IBU to maks do normalnego spożycia ,piwa tego typu raczej nigdy masowo się nie będą sprzedawały,a “firmy” robią swoisty wyścig kto będzie miał więcej,jest to też swoista reklama bo wiadomo że o nim będzie się pisało
    może jestem dziwny ale czasem lubię possać szyszkę co ma z 18%AA 🙂

    • No i tutaj też powyżej 120 IBU kończy się wyścig, bo większej goryczki już się nie osiągnie. Dla większości 80 IBU jest podobnie nieprzyswajalne jak 120 IBU, ale to nie znaczy, że nie mogą dla “hop headów” powstawać piwa ekstremalnie mocno chmielone. Skoro są na to klienci, to będą powstawać takie piwa.

      • a jakby gotować mocno chmieloną brzeczkę np 12blg powiedzmy parę godzin w celu zagęszczenia do 20blg pewnie da się osiągnąć wyższe ibu .

  4. Ja wyciągnąłem rękę po IBU 1000, ale w końcu zdecydowałem się na Nomad Karel Ceska IPA (cena). Polecam zdecydowanie piwo z browaru Nomad pomimo tego, że ma “tylko” 78 IBU.

    • Nomad, to właśnie taki czeski Mikeller. Jest to wędrowny/cygański browar kontraktowy założony przez Honzę Kockę. Z teog projektu szczególnie polecam Black Hawk czyli Black IPA/Cascadian Dark Ale. Karela nie piłem.

      • Parametry piwa ( o ile cokolwiek rozumiem po czesku):
        Ekstrakt : 16 Blg
        Alkohol 7,6%
        Goryczka: 78 IBU
        Ciekawe parametry, szczególnie pierwsze dwa.
        W piwie zaskakująco nie czuć 7,6% alkoholu, aromat cytrusowo-chmielowy; trochę słabszy, niż w Rowing Jacku, zapewne przez czeskie chmiele. Goryczka bardzo przyjemna i zaskakująca tj. wyrazista i jednocześnie łagodna, nie rozbraja i nie uderza mocą (porównuję z Rowing Jackiem). Ja osobiście polecałbym osobie, która nie piła IPA wcześniej, aby zaczęła właśnie od Karela. W Strefie Piwa był ostatnio Hawk i Karel (chyba rozeszły się w 3 dni), zdążyłem tylko kupić Karela. Będę polował na Hawka w takim razie, może uda się go zakupić.
        PS. Zrobiliście drugą warkę Kruka ? Pytam, bo w chłopaki w Strefie Piwa obiecali mi odłożyć, a Kruk chyba nie ma 4 miesięcy terminu przydatności.

  5. Jednym słowem: marnotrawstwo :). Skoro nie da się uzyskać więcej goryczki to dodawanie 10 razy więcej chmielu tylko po wirtualne IBU wydaje się niezbyt sensowne, chyba że jakieś inne związki przechodzą w większym stężeniu, albo proces zachodzi o wiele szybciej przy takim przesyceniu roztworu. Ja się tam na warzeniu piwa nie znam (jeszcze) ale procesy chemiczne jako takie mnie interesują, a chmielenie piwa to chyba klasyczna ekstrakcja 🙂

Dodaj komentarz