Praca w XXI wieku [życie jest za krótkie]

19
622

Co prawda, uważam 1. maja za komusze święto, ale nie da się też ukryć, że uważam, że praca jest nam fundamentalnie potrzebna, a zatem kilka przemyśleń na ten temat.
Premiera o 14:00.

19 KOMENTARZE

  1. Posłuchaj, nie po to żeśmy tyle lat dochodzili od krwiożerczego kapitalizmu, gdzie zatrudniano nawet dzieci w urągających warunkach pracy do związków zawodowych, różnych umów społecznych w komisjach trójstronnych żebyśmy znowu doprowadzali do patologii. Bo to co czym mówisz jest ze wszech stron słuszne, ale niestety w codziennym życiu dochodzi do patologii, że Ci silni z dużą kasą będą nadużywać swojej pozycji i w końcu doprowadzą, że nie będzie urlopów, nie będzie macierzyńskiego i ojcowkiego urlopu, nie będzie chorobowego itd. itp. Także to o czym mówisz to w dużej mierze iluzja, mrzonka. Zabalnsowane życie społeczne polega na tym, że i pracownik i pracodaca dogadują się i wypracowują jakiś kompromis. Natomiast podatek dochodowy to nie jest podatek od pracy, bo część z tego wraca w postaci bezpłatnej służby zdrowia no i tego nieszczęsnego ZUS-u.
    A zmiany i tak będą zachodzić, ale na razie nie widać jakichś rewolucji na świecie.

  2. Tomku, jestem w 15. minucie Twojego wykładu i już wiem, że nic z tego. NIC Z TEGO. Ale słucham dalej, z zainteresowaniem.

  3. Pamiętaj także, Tomaszu, że Jego Dudencja Prezydęt Pispospolite oznajmił dopiero co, że “podstawą polskiej gospodarki są rodzinne gospodarstwa rolne”, więc rozejrzyj się, wraz z Czcigodną Małżonką, za jakimś hektarem, świnką i kurką…

    • To jest także Twój prezydent i dlatego powinieneś go szanować, bo inaczej szkalujesz swój kraj i wystawiasz sobie niekorzystne świadectwo oszołoma.

      • Owszem, to BYŁ mój Prezydent. Do pierwszego złamania Konstytucji Rzeczypospolitej.
        Teraz jest tylko Prezydętem Pispospolitej.
        Kiepską złośliwością byłoby dodać, że wciąż jest zapewne Twoim prezydentem, więc nie dodam.

        • Opozycja bez przerwy twierdzi, że prezydent złamał konstytucję, ale jeszcze nikt nie udowodnił, że ją złamał.

      • Wiem, żeś jest najemnym (może nie płatnym) naganiaczem pisowskim ale nie stawiaj znaku równości między państwem a krajem.

  4. Myślę zresztą, że – jako dość jeszcze młody, aktywny człowiek, w dodatku – chrześcijanin – popełniasz (jak każdy z nas) błąd “punktu widzenia”. Obecna sytuacja społeczna wskazuje, że ogromna większość ludzi (niech tam – obywateli!) zdecydowanie wyżej ceni poczucie bezpieczeństwa, niż wolność, o praworządności nawet nie wspominając
    A bezpieczeństwo jest drogie, bardzo drogie. Zapewnienie poczucia bezpieczeństwa – jeszcze droższe (2 mld na TVPiS to tylko część tego wydatku).
    Poza tym, polska (i nie tylko) Władzuchna lubi mieć raczej społeczeństwo niewolników, niż wolnych obywateli.
    “Pan Duda, Pan Duda! I wszystko znów się uda!”
    Co trzeba zrobić? Zmienić władzę (ba!), być uczciwym w codziennym życiu (ba!), dużo rozmawiać, przekonywać i czekać na momentum Historii. Ty dorzuciłbyś może jeszcze modlitwę, choć nie wiem 😉

    • „Gdy dla tymczasowego bezpieczeństwa zrezygnujemy z podstawowych wolności, nie będziemy mieli ani jednego, ani drugiego” – BF.

  5. Podatek katastralny to wtórne opodatkowanie pracy.
    Jeśli zarobiłem pieniądze to zapłaciłem podatek. Z reszty upiłem nieruchomość. I teraz rk po roku państwo ma mi zabierać kasę “za karę że swoich dochodów nie przepiłem/przejadłem”
    Jeśli nieruchomość generuje dochód to ten dochód należy opodatkować.
    A brak umów na piśmie to jest takie kraj w którym to się sprawdzi – “Utopia”. W naszym świecie jest zbyt wielu nieuczciwych ludzi i taka umowa jest jedynym późniejszego orzeczenia przy rozwiązywaniu sporu.

  6. Nie można opodatkować przychodu “20% od każdego przelewu” Wiele działalności ma dochód na poziomie 10% przychodu i mniej a kwotę robi obrotem.
    Jest też wielu którzy mają bardzo małe koszty więc wszystko jest ich dochodem.

  7. Dochód podstawowy to niestety też nie do przyjęcia. Jest wiele osób które nie chcą pracować i będą wegetować za minimum. Dlaczego Ci co pracują mają zarobić na siebie swoją rodzinę i dodatkowo za osobę która nie ma ochoty się dołożyć.

    • Tym co są za dochodem podstawowym (czy gwarantowanym), chodzi o to że to roboty będą wypracowywać dochód i te roboty mają się dzielić zyskiem z ludźmi co stracili przez nich pracę.

      Tak jak samochody powinny dzielić się zyskiem z dorożkarzami… proste.

      A tak na serio to w żadnej porządniej symulacji to się po prostu finansowo nie spina – gigantycznie nie spina. Więc to jest totalna utopia, abstrahując już od tego, że jest to totalnie nieetyczne i sprzeczne z nauką Kościoła: „Kto nie chce pracować, niech też nie je” (II List Pawła Apostoła do Tesaloniczan, 3,10).

  8. Kopyr miło Cię posłuchać, szczególnie w tych czasach.
    Jeżeli miałbym się trzymać piwowarskich konotacji to dobrze że jest ktoś kto nie boi się postawić w kontrapunkcie do postawy i poglądów innego “znanego” przedsiębiorcy piwnego, niejakiego pana Jakubiaka.
    Przyznam że ręce mi opadają jak go słyszę w mainstreamie debaty publicznej.
    Wolałby Ciebie zaangażowanego szerzej w działalność publiczną niż widzieć w głównej TV pana Jakubiaka wtedy gdy on staje się użyteczny dla pis.
    A propos dochodu podstw. wejdzie on w agendę UE na najbliższe lata.
    Jeszcze w 2000 roku na polskiej wsi nikt nie wierzył w żadne dopłaty.
    A dziś już nawet nikt nie przyjmuje do świadomości tego że to nie musi być dane raz na zawsze.
    Ludzie się przyzwyczaili, szybko przyzwyczają się do dochodu podstw.
    Oczywiście żeby ludzi nie zdemoralizować praca musi pozostać źródłem bogactwa a dochód podstw. jedynie środkiem do przeżycia na podstawowym, skromnym poziomie.
    Sporo na temat jak zmieni się rola pracy i człowieka w 21 wieku w obliczu nowych wyzwań pisze Yuval Noah Harari.
    Nieco przypomina mi się ton jego przewidywań w tym co mówisz.
    Mnie dziwi że jest on u nas kontestowany natomiast wszędzie na świecie przyjmowany z uznaniem i zaciekawieniem.

Dodaj komentarz