Edukacja zdalna, czyli jak to z tym Światowidem było? [ja to widzę inaczej]

9
698

W temacie edukacji zdalnej i wbrew pozorom nie będzie to hejt na TVP, bo szkoda strzępić ryja. Zapraszam, do zanurzenia się ze mną w karty historii.
Premiera o 17:00.

9 KOMENTARZE

  1. Jako, że jestem inżynierem to z historią mi raczej nie po drodze. Pamietam , że kiedyś dawno temu były różnego rodzaju garnki i miski emaliowane światowid, z charakterystycznym logo w kształcie posągu. Co do nauki dzieci, korzystania z narzędzia jakim jest internet w celu zbierania i filtrowania wierzy to nauczyciele mogliby się postarać.

  2. Po pierwsze, April fools, ale na serio — historia to chyba tutaj tylko przykład. Jak ja pamiętam swoją szkołę, to takie podejście by totalnie zdemolowało jej model. Jeśli dzieci same korzystałyby ze źródeł, to przecież trafiłyby na coś o czym nauczyciel nie słyszał i takie rzeczy z reguły źle się kończą. To by wymagało od nauczyciela zainteresowania tematem i pokory — wydaje mi się, że to niestety jest rzadkość. Przypominam że płacimy nauczycielom jak płacimy, co niestety dokonuje dość skutecznej selekcji.

  3. Kiedyś ktoś mądry powiedział. Wiadomości to nie informacje. Informacje to nie wiedza. Wiedza to nie mądrość.
    A tak dla rozrywki acz trochę apropo polecam wywiad z Borutą, no i serię Legendy Polskie.

  4. Lubię historię, ale średniowiecze słabo. Ale pamiątam że jak przyjmowano Chrześcijaństwo, to najpierw król/książe a zwykli ludzie jeszcze sto, dwieście lat stare dobre wierzenia… Np. jak paież Grzegoż VII wprowadził celibat jako obowiązek, to jeszcze dwieśćie/trzysta lat polscy księżą oficjalnie się żenili, zakładali rodziny… A co do zastępowania świąt pogańskich, świętami katolickimi to najlepszy przykła to na BOŻĘ NARODZENIE w grudniu… Powszechnie wiadomo że Chrystus się nie narodził w grudniu, ale to okres przesilenia zimowego, czyli bardzo popularnego w śród pogan “kultu solarnego”, boga słońca itp… Czyli boga słońce zastąpiono “naszym bogiem” Chrystusem… To samo się tyczy wznoszenia świątyń, klasztorów w miejscach kultu pogańskiego…

  5. Kopyr: widze ze podobnie jak mnie, nieudalo ci się (i slusznie) zmeczyc calej ksiazki Hamlet. Gdybys przeczytal to wiedzialbys, ze Hamlet był ksieciem dunskim. Wiec nic dziwnego, ze mowil o Danii. Dziwne to byloby gdyby mowil: “zle się dzieje w Wielkopolsce” 😊

      • Makbeta tez nie zmeczylem.

        Szekspir pisal o innych krajach bo wiedzial, ze jak krol angielski sie zezlosci to moze mu obciac glowe. Danie, Wenecje i inne miejsca mozna bylo krytykowac bez ryzyka utraty zycia czy wolnosci.

Dodaj komentarz