Nie będę grał w grę [życie jest za krótkie]

13
1972

Ja wiem, że tydzień po IEM mówienie o tym, że nie będzie się grac w grę, to policzek w twarz dla całej ekipy, no ale mówi się trudno… 😉
Premiera o 18:00.

13 KOMENTARZE

  1. Nie można wpaść ze skrajności w skrajność. Wszystko jest dla ludzi tylko trzeba umieć wypośrodkować. No i nie wszystko musi coś wnosić 🙂 fajnie się oglądało taki filmik z czyimiś doświadczeniami. Każdy ma jakąś gierkę na telefonie mniej lub bardziej absorbująca i swoje doświadczenia. Like.(Granie w klopie so true..)

  2. Ja grywałem namiętnie w NHL 09, bo lubię hokej. Grałem, czekając na te chwile, kiedy zamarznie okoliczny staw i zagram w realu. Kiedy przestano wydawać tę grę na PC-ta, to zrezygnowałem. Zakup konsoli to była i jest dla mnie abstrakcja. Teraz sporadycznie włączam River Raid II w sieci, przenosząc się w dawne czasy. A zabijanie czasu… czytanie książek też bywa odchodzeniem od codzienności, zwłaszcza kiedy nie ma się wyrobionego gustu i czyta się to, co modne i w witrynach empików. Telewizja – nie mam netfixów i innych takich, ale oglądam. Dobrze jest nagrywać i następnie przewijać reklamy – jest to jakaś forma mniejszej straty czasu (można też przewijać mniej interesujące fragmenty filmu dokumentalnego czy programu popularnonaukowego).

    Jakiś czas temu miałem ambitny plan, by czytać jedną książkę na tydzień, co udawało się lata temu. Ale jednak stanęło na tym, że rocznie czytam około dwudziestu – zapisuję tytuły przeczytanych i je oceniam w skali 1-10, co pozwala na późniejszą ewentualną oszczędność czasu, kiedy jakiś autor mocno rozczaruje albo kiedy przeczytało się kilkanaście książek Simaka bądź Dicka i nie ma pewności, że kolejna jest naprawdę kolejną.

  3. Zgadzam się z wykładem i popieram decyzję :). Sam jakiś czas temu sprzedałem swoje gry (ze sporym zyskiem zresztą). Nawet mi trochę głupio, bo teraz inni są udupieni :(.

  4. Osobiście trochę nie rozumiem tego fenomenu gier komputerowych itp. Nie jestem gejmerem, oczywiście czasem sobie pyknę w jakieś kulki na komórce w czasie nudnych zajęć na uczelni czy coś, ale jak tylko mam możliwość robienia ciekawszych rzeczy, to nie tracę czasu na granie w gry. Nie zgodzę się też, że “wszyscy dziś grają w gry”, bo ze swojej bliskiej rodziny nie znam żadnego gracza, a wśród znajomych też nie jest to jakoś bardzo popularna rozrywka.

    W sumie dużą część wolnego czasu poświęcam na oglądanie YouTube’a, jednak dość rzadko się zdarza, że mam ochotę pooglądać głupie filmy służące tylko samej rozrywce. Zwykle są to kanały mówiące na konkretne tematy, które mnie interesują, albo komentarze do bieżących wydarzeń. Oczywiście, czerpię z tego rozrywkę, ale też jednocześnie zdobywam wiedzę.

  5. Płaca gwarantowana dla bezrobotnych to już nawet nie przyszłość to w niektórych państwach już teraźniejszość. Program 500+ to pewnie pierwszy kroczek w tym kierunku także w Polsce. Co się tyczy książek to często powtarza się że “dziś każdy może napisać książkę ” i jak wiemy większość z nich to bezwartościowa grafomania. Ogólnie człowiek musi sobie znaleźć pasje, która nie stanie się -holizmem, a jednocześnie nada jakiś sens życiu. Statystki wzrostu depresji oraz wiążących wzrostem samobójstw jest zatrważająca. Wiec nie problemem jest youtube, gry ,książki, seriale,alkohol, zakupy ,praca, seks etc problem jest w tedy kiedy tracimy do tego dystans i przejmuje to kontrole nad naszym życiem

  6. Zdadzam się w dużej części z argumentacją Tomasza. Z mojej perspektywy wygląda to inaczej. Mam ponad 40 lat, grałem na ZX Spectrum, Amidze 500 i kolejnych PC. Dzisiaj nie gram z różnych powodów, chociażby zdrowie. Bolące nadgarstki, sztywniejąca szyja, zmęczone oczy, zaburzenia higieny snu. O wiele zdrowsze jest granie w nowoczesne gry planszowe, na które się przerzuciłem. I mogę powiedzieć co mi to daje: ćwiczę pamięć, koncentrację, planowanie. Gra z żywymi ludźmi przy stole to świetna forma kontaktu towarzyskiego i długo by rozprawiać…
    Z pewnym niepokojem obserwuję dziwne zjawisko dotyczące gamerów. Chodzi o sporą irytację przechodzącą w agresję jeżeli tylko pojawią się opinie o uzależnieniu od gier czy też ich złym wpływie na ludzką wrażliwość. Pod Twoim filmem jest sporo łapek w dół, wiele wypowiedzi niezadowolonych lub skrajnie nie zgadzających się z Twoją argumentacją. Coś jest nie tak z częścią graczy, ale to problem do rozwikłania dla socjologów. Może to objawy uzależnienia? Może przejaw niedojrzałości emocjonalnej? Albo próba obrony subkultury, z którą czuje się silną więź…

  7. Dobra, dobra, to wszystko do czasu odkrycia nowej gierki, w cywilkę grałeś podobnie i rzuciłeś, teraz doszedłeś do jakiegoś poziomu i stwierdziłeś, że jest za ciężko i za słaby progres więc rzuciłeś, nowa gierka to będzie tylko kwestia czasu, nie oszukujmy się, przestałeś czytać książki bo znalazłeś ciekawsze zajęcie, z warzeniem był podobnie i na tym to polega, trzeba robić to co w danej chwili nas kręci, każda pasja rozkręca się w końcu do niebotycznych rozmiarów i pochłania mnóstwo czasu, a często i pieniędzy, a jak się nie ma jednej to się skacze po różnych tematach i de facto wychodzi na to samo. Więc może po prostu masz doła, że ten haj się skończył? Nie wiem, kup sobie rower, psa, cokolwiek, pójdź na bezrobotne #pdk 😀

  8. Taką wizję o nic nie robieniu, albo robieniu co się chce, już w XIX wieku zięć Marxa przedstawił w swoim eseju “Prawo do lenistwa” Tylko jaki frajer te automaty zrobi, gdy reszta będzie się lenić, dlaczego automaty do robienia ubrań nie pracują w Europie, tylko w Azji, bo może mają szybkie ręce i skośne oczy…? /do momentu futurologi zgadzam się z opinią o grach.

      • Są takie przypadki, zgadzam się, jednak to tylko pepsi, ja sam uważam, że gdzie się da warto by pracę zastępował automat, ale wizja, że bez ingerencji człowieka da się wyprodukować jakieś dobro jest dziwna. Porównywałem maszynę z mojej branży(extrusia aluminium) w biednych krajach tłoczą na starszych maszynach i potrzeba przy produkcji max 2 osoby więcej, w zamian za to jest u nas potrzebny automatyk. Meble z Ikei są taśmowo ręcznie robione, odlewnie metali wymaga wielu ludzi nawet jeśli robot wykonuje odlew, bo matrycę trzeba wykonać, wymienić, detal odlany trzeba obrobić, etc …, ja generalnie fascynację tą automatyzacją widzę u ludzi będących utalentowanymi w kierunku humanistyczny niż ścisłym,… trochę dziwne.

Dodaj komentarz