[Express Test] Brut IPA

8
2145

Krótka piłka – czy któreś z piw od Browaru Kingpin, Browaru Stu Mostów lub Browaru Birbant spełnia w ogóle wymogi stylu? Czy raczej potwierdza podejrzenia o miałkości stylu Brut IPA?

8 KOMENTARZE

  1. Brutalna prawda jest niestety taka, że Birbant jak do tej pory robi najwyżej przeciętne piwa. Szkoda, bo po tym co robił kiedyś Jarek w Zielonej Górze można było spodziewać się zdecydowanie więcej.

  2. Brut IPA o nazwie “John Pohner Is My Homeboy”, piłem w browarze ostatnio War Pigs w Kopenhadze. Ekstraktu nie znam, alkohol 6,4%, w 100% chmielone Galaxy. Było słomkowo-żólte, max mętne, z minimalną pianą i aromatem (była lekka siarka). Dość cytrusowe, głównie czerwony, dość słodki gejpfrut, do tego trawa, a nawet mango. Goryczka również grejpfrutowa ale krótka, nie zalegająca. Czy to aby na pewno było w stylu? W każdym razie mi smakowało, muszę spróbować polskich.

  3. Żadnego z tych piw nie próbowałem. Za to przedwczoraj piłem Salamander Brut IPA ze Stu Mostów, z butelki.
    12,7 Blg, 6,3%
    W aromacie brzoskwinie, w posmaku pomarańcza z albedo. Jasne, mętne, wytrawne, aromatyczne. Goryczka mogłaby być większa, ale wystarczy.
    W skrócie, bardzo dobre.
    Ciekawe czy wygrałoby w tym szybkim teście.

    Ze stylem Brut IPA mam tylko taki problem, że równie dobrze można wypić 1 na 100, mieć goryczkę, aromaty z chmielu, i się nie spić (i tę opcję wolę), albo wlać do 1 na 100 trochę gorzały i się spić tak samo jak takim brutem.
    Salamander jest smaczniejszy od 1 na 100, ale i z 4-6 razy mocniejszy.
    To ja poproszę 1 na 100 w wersji NE, będzie najlepiej.

Dodaj komentarz