Cherry Dark Ale Szymona Sobieszczyka – Jan Olbracht

13
2178

Czwartym i jednocześnie ostatnim w tej edycji Kuźni Piwowarów piwem jest Cherry Dark Ale Szymona Sobieszczyka. Czy ciemne piwo, jeśli nie jest RISem leżakowanym w beczkach, ma szansę rywalizować z jasnymi o pierwszeństwo? Przekonajmy się.


Materiał powstał we współpracy z Browarem Jan Olbracht Rzemieślniczy.

13 KOMENTARZE

    • Sierpień miesiącem uspokojenia sumienia Kościoła, a problem w zasadzie rozwiązał się sam, wystarczyło wprowadzić gospodarkę rynkową i picie w pracy już jest słabo widziane, po pracy w zasadzie też nie widać panów 50+ pod monopolowym.
      Teraz większy problem to dopalacze, tylko że adresaci już nie chodzą do Kościoła, a wystarczyłoby udostępnić legalne zioło i czerpać z niego zyski tak jak z alko.

      • Akurat chłop nie pił w czasie żniw, bo w żniwa robiło się od świtu do zmierzchu żeby skosić, zwieźć, wymłócić, stóg postawić i jeszcze żywy inwentarz oporządzić. Kto jak kto, ale rolnik zawsze miał najmniej okazji żeby się znietrzeźwić. Ten mit pijanego chłopa stworzył pracownik PGR-u, który co prawda jeździł traktorem czy kombajnem, ale za nic nie odpowiadał.

        • A saison, piwo walońskich chłopów na polu?
          Przecież kopyr mówił, że pili to podczas żniw. To nie może być przecież propaganda?! Nie na tym kanale 😉

  1. Pierwsze (i trwałe, bo pozostało do końca) wrażenie – aromat taki, jak bym włożył nos do opakowania Delicji wedlowskich wiśniowych (chociaż dziś Delicje nie są wedlowskie, bo marka została przy poprzednim właścicielu, jak Wedla sprzedawali; Wedel ma Wedlove).

    Reszta dokładnie tak, jak opisałeś.

Dodaj komentarz