Flagowe American IPA z Browaru Spółdzielczego

13
236

Każdy browar kraftowy musi mieć IPA, takie piwo flagowe. Zobaczmy jak z tą rolą poradzi sobie Flagowe z Browaru Spółdzielczego z Pucka.


13 KOMENTARZE

  1. Byłem w Gdańsku w ich pubie, na początku brakowało trochę ogrania, ale ceny ok, mało miejsca, 20 kilka kranów. Piwa są poprawne – mi smakują, bez udziwnień ale solidne.

  2. Tomku, pamiętam jak dziś jak podśmiewałeś się troszeczkę z widza, który zadał Ci pytanie dlaczego browary kraftowe tak pancernie przyklejają etykiety do butelek. Mówiłeś, że przecież browar nie będzie zwracał uwagi na takie rzeczy czy ktoś poradzi sobie z odklejeniem etykiety aby wykorzystać butelkę czy też nie. Ale ale aleeeeeee….kiedy oglądam kojejną recenzję IPA, o której mówisz, że jest poprawna, wszystko jak ma być itd. to uwierz mi, że jednym z aspektów, którym będę się kierował przy wyborze IPA spośród kilku równie poprawnych będzie, czy odkleję łatwo tę cholerną etykietę czy nie 🙂 Według mnie więc, ma to znaczenie;)

    • Sory ale płacz nad etykietami jest żałosny bo piwo kupuje kupuje się żeby je wypić a nie onanizować się na kawałkiem papieru naklejonym na butelkę.

      Producent telewizora nie zawraca sobie głowy tym żeby pudełko po rozpakowanie łatwiej się składało zbieraczowi makulatury. Jak dla kogoś kryterium wyboru piwa jest łatwość odklejenie etykiety to niech kupuje Tyskie czy Żubra tam wystarczy włożyć pod kran i sam schodzi.

      • Nie do końca, producenci elektroniki akurat sporą uwagę zwracają na opakowanie, ale rzeczywiście chyba nikt nie uzależnia o tego wyboru tego, a nie innego tv.

        • Liczy się wygląd, który ma przyciągać klienta dokładnie tak samo jak opakowanie piwa. Producent nie przejmuje tym, że klient po zakupie ma problem ze zrobieniem figurki origami z kartonu po konsoli bo tektura jest zbyt gruba i śliska 🙂

          A w przypadku telewizora to liczy się tylko aby chroniło sprzęt w transporcie i było tanie bo klient to pudełko widzi dopiero po zakupie jak mu TV przyniosą z magazynu wiec marketingowej wartości nie ma żadnej.

  3. 🙂 zmieniliśmy z papieru na folię!!!! DA SIĘ ŁATWO ODKLEIĆ ! Tomek po bardzo ciężkim poranku uratowałeś nasz dzień <3 Aga

  4. Hm. Mieszkam w Gdyni, więc ze Spółdzielczym staram się być mniej więcej na bieżąco ( jak i z Amberem hłe hłe). Piłem Flagowe tydzień temu i wszystko było fajnie, poza bardzo niską niską goryczką. Czyżbym miał już totalnie wypalone kubki smakowe bardziej od Ciebie, i był sensorycznym minus zerem. Strach i zgroza. Jak zasnąć teraz?

  5. Może.:-). Lokalny patriotyzm się ujawnia, że piszę. Piwa ze Spóldzielczego są po prostu smaczne bez urywania niczego. I dobrze.

  6. A widzisz, ja akurat zwracam uwagę na to czy mogę łatwo zdjąć etykietę nie żeby ją zachować ale żeby wykorzystać butelkę w piwowarstwie domowym. Mając do wyboru równie dobre piwa wybiorę to z łatwiej odchodzącą etykietą. Chyba nie zrozumiałeś mojego wcześniejszego wpisu. W każdym razie nie uważam tego za żałosne tylko za logiczne.

  7. Do butelki wlewasz gorącą wodę (jak etykieta jest papierowa to przez lejek aby jej nie zmoczyć), czekasz kilkanaście sekund i odrywasz. Pozostały na butelce klej wycierasz papierowym ręcznikiem namoczonym w rozpuszczalniku olejnym np benzyna lakowa. Po kilku chwilach butelka jest czysta jak łza. Ja tak robię od lat..no problem.

  8. Piłem to piwo parę dni temu , goryczka fakt była wysoka, ale piwo niestety niemiłosiernie dawało mokrą brudną ścierą:(
    picie było męczarnią…
    nie wiem skąd ta mokra ściera mogła się tam pojawić…

Dodaj komentarz