Piotrek z Bagien: White IPA feat. Maciej Próchnicki

5
248

Kolejne piwo z Kuźni Piwowarów, to White IPA. Piwo typowo letnie, no ale przecież lato się jeszcze nie skończyło. Co więcej, czeka nas fala upałów, a więc będzie jak znalazł.



Materiał powstał w ramach współpracy z Browarem Jan Olbracht Rzemieślniczy.

5 KOMENTARZE

  1. Mi też się nie podobają etykiety Piotra z Bagien , wchodząc na YouTube prawie pominąłem twój filmik bo myślałem , że to degustacja którą już widziałem czyli Belgian Pale Ale, te etykiety się niczym nie różnią, już nawet nie chodzi o serię Kuźnia Piwowarów, ale całą seria Piotrka z Bagien. Mogli by się bardziej postarać , a nie tylko zmieniać odcienie pomiędzy zielonym a czerwonym.

  2. Brak kolendry i cytrusów, albo nut przyprawowych od belgijskich drożdży do witbiera dyskwalifikuje to piwo jako white IPA. Goryczka z amerykańskich chmieli to zdecydowanie za mało. Kompozycja tego piwa powinna składać się z kilku elementów. Baza słodowa o pszenicznym charakterze, wyraźna goryczka typowa dla IPA, oraz przyprawy i cytrusy. Słód i chmiel to najprostsza część receptury, cała zabawa zaczyna się przy doborze składników opowiedzianych za cytrusowo-przyprawowy charakter. Jeżeli uzyskamy cytrusową goryczkę z chmielu to możemy zrezygnować ze skórek lub tę goryczkę nimi pokręcić. Przyprawowy charakter można uzyskać albo z fermentacji dzięki drożdżom (co jest dość trudne bo wówczas najczęściej wychodzi belgijska IPA) albo dosypując same przyprawy, ewentualnie stosując kombinacje drożdży i przypraw (wiele przepisów na white IPA bazuje na neutralnych drożdżach US-05 i mieszance przypraw)

    Wbrew pozorom uzyskanie dobrze zbalansowanego white IPA nie jest łatwą sprawą. Przyprawy i chmiele z upływem czasu zmieniają swój charakter i młode oraz dojrzałe piwo może bardzo różnie smakować. Ja w ubiegłym roku robiłem to piwo na konkurs do Żywca. Po przelaniu na cichą doszedłem do wniosku, że dominują cytrusy a nie czuć kolendry oraz aromat chmielowy jest za slaby, wiec na cichą dodałem chmielu i kolendrę. Przy rozlewie piwo było całkiem dobrze zbalansowane. Po miesiącu cytrusowe akcenty się zredukowały i zaczęła dominować kolendra. Po kolejnych miesiącach kolendra się ułożyła, ale za to goryczka stała się bardziej tępa.

Dodaj komentarz