O przyszłości PSPD z Krzysztofem Lechowskim [autowywiad]

7
191

Druga część, wywiadu czy może raczej dyskusji z Krzysztofem Lechowskim prezesem Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych. W pierwszej części, rozmawialiśmy głównie o XIII KPD i wyborze Grand Championa. W drugiej, pogadamy o osiągnięciach PSPD i wyzwaniach przed nim stojących.

7 KOMENTARZE

  1. No może być krucho z tym rozwojem, jeśli nie znajdzie się kasa, a kasa była z Żywca, teraz gdy nie ma sponsora trzeba będzie pomyśleć o nowym źródle finansowania. Gdyby np. udało się przepchnąć ustawę o sprzedaży piwa domowego i obłożyć je minimalną stawką akcyzy to może część z jej poboru można by dawać na rozwój stowarzyszenia. No ale to górnolotne plany, na tę chwilę można by pobierać składki od browarów rzemieślniczych, tylko czy ci się zgodzą?

    • Bez sensu. Żadne opodatkowanie nie byłoby ani korzystne, ani pożądane.

      Logicznym jest pozyskiwanie browarów wspierających, zwłaszcza spośród kraftowców.

    • Najlepszy sposób, żeby zniechęcić piwowarów domowych do PSPD. Państwo kasujące od piwowarów akcyzę na poczet wydatków PSPD to brzmi nawet gorzej niż państwo nakładające podatek na płyty CD i usługi ksero na poczet różnych ZAIKS-ów i tym podobnych organizacji.
      Poza tym PSPD to organizacja pozarządowa/NGO. A jak taka organizacja bierze kasę od państwa, to dupa nie NGO.

    • A to istotne? Z tego co wiem jest w PSPD część osób, które już nie warzą czy warzą mało. Nie ma obowiązku warzenia by być członkiem PSPD.

  2. Wszystko fajnie, tylko tworzenie instytucji która będzie decydować kto może się nazywać rzemieślnikiem a kto nie to przesada.

Dodaj komentarz