[Piwne Newsy] 16.4.15

28
211

Piwne Newsy, a w nich przede wszystkim o dzisiejszym livestreamie, premierze Kiss the Beast, Warszawskim Festiwalu Piwa, Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa, premierze Primavery z browaru Brodacz, czy ciekawie zapowiadającym się Festiwalu Piwa Havelka.

28 KOMENTARZE

  1. Hej Tomku, przejrzałem materiał, ale nic nie było o podpoznańskiej Szreniawie, która odbyć ma się 26 kwietnia. 🙁 To tak mało znane bądź nielubiane, że cisza o tym? Festiwal ten odbywa się już nie pierwszy raz.

    • Nikt mi nie podesłał takiej informacji, a ja nie jestem fizycznie w stanie wiedzieć i pamiętać o wszystkim. Jeśli sam się tam nie wybieram, to skąd mam wiedzieć kiedy się odbywa.

  2. Tumek to po kaszubsku Tomek, choć powinno się wymawiać z głuchym e Tum(e)k.

    Jan Heweliusz z kolei to, jak głosi lokalna legenda nie żaden polski Heweliusz ani niemiecki Hewelcke tylko poczciwy kaszub z rodziny Hewelków.

  3. Tomku, Pocahontas to przecież ludzie z dawnej Paktofoniki. Mimo, że byłeś pankiem, to nie wierzę że nie znałeś historii o Magiku 🙂

  4. Kupiłem zestaw surowców (słody) – Altbier 12,0 Blg na 10 litrów piwa
    [ – słód monachijski I 1,6 kg

    – słód Karmelowy 150 0,15 kg

    – słód barwiący 0,03 kg ]

    i dokupiłem jeszcze Słód monachijski typ II Strzegom (16-24 EBC) 1kg

    drożdże BREWFERM TOP – uniwersalne, suche drożdże górnej fermentacji do piw jasnych i ciemnych. waga netto: 6 g temp. fermentacji: 18-24°C na 10 litrów piwa i tu mam problem czy wystarczy ich na 15 litrów brzęczki.
    Mam jeszcze gęstwe drożdży BW 11 do piw pszenicznych

  5. Ostatnio coraz głośniej jest o pomyśle wprowadzenia ceny minimalnej na alkohol i ograniczenie dostępności. Jest propozycja wprowadzenia ceny minimalnej na piwo w wysokości 4 zł.
    Jakoś nie mogę sobie przypomnieć, czy cena minimalna w Polsce gdziekolwiek występuje, ale chyba nie. No może poza płacą minimalną, która jest ceną pracy, ale to zasób a nie dobro konsupcyjne
    Taka propozycja miałaby na celu ograniczyć spożycie alkoholu. Oczywiście żadnego problemu ona nie rozwiązuje, tylko tworzy setki innych problemów od zubożenie, rodzin dotkniętych alkoholizmem zaczynając a na czarnym rynku kończąc.
    Podejrzewam, że różnica między dzisiejszą ceną a ta minimalną to powędrowałaby do kieszeni państwa.
    Oceniam, że ludzie stanowiący prawa mają jeszcze odrobinę rozsądku i ten pomysł uwalą, ale zastanawiam się jak ta decyzja wpłynęłaby na rynek piwa. Aż się prosi o 1000 IBU!

    • Podobno jest cena minimalna na fajki.
      Nas to raczej nie dotnie ale jeśli chodzi o wódkę to przegięcie – wzrost ceny najtańszych z niecałych 20 na 32 zł!
      Przecież ludzie zaczną na potęgę przemycać i pędzić po domach a to z kolei przyniesie tylko straty. Nie oduczy się ot tak podniesieniem ceny ludzi picia, a tylko zabije biznes.

      • Na tytoń jest akcyza, tak jak na alkohol. Nie wiadomo, jak chcą tę cenę minimalną osiągnąć? Czy poprzez podniesienie akcyzy, czy też przez ustawowe wprowadzenie ceny minimalnej. Albo jedno i drugie.

        • Sorry, z papierosami pomyliło mi się. Tam jest ponoć stała cena (że w każdym punkcie sprzedaży jest taka sama cena za ten sam produkt – nawet na niektórych opakowaniach jest już wydrukowana cena; przynajmniej tak znajomi palacze twierdzą).
          Co do alko. to z tego co na gazetaprawna (linku nie mogę wkleić bo coś nie chce się wtedy komentarz zamieścić) wyczytałem to głównie poprzez ustawowe wprowadzenie (w całej UE ale i Polska niezależnie prowadzi prace w tym zakresie), choć między wierszami też coś o akcyzie wspominali.

          Najlepszy tekst: „zdaniem wiceministra [zdrowia] minimalna cena alkoholu byłaby również sposobem na wsparcie polskich producentów”. No przecież zakładają, że jak podniosą cenę alkoholu to przeciętny Kowalski kupi za taką samą ilość pieniędzy (ale mniej alkoholu) no więc jaki to będzie zysk dla producentów? Przecież nie będzie (w założeniu) kupował więcej (bo go nie będzie stać). Choć de facto ten najbiedniejszy będzie zaopatrywał się w sposób jaki wcześniej poruszyłem.

          Moim zdaniem pomysł jest fatalny, jeśli za tym nie będą szły inne działania edukacyjne i wspomagające osoby uzależnione. Tak to wylewanie dziecka z kąpielą.

        • Jeżeli tylko miałaby obowiązywać cena minimalna bez podniesienia akcyzy to byłby złoty interes dla koncernów, które teraz sprzedają swoje piwa po 2 zł. Ale chyba tak nie będzie, bo koncerny są przeciwko. No chyba, że się boją utraty rynku, bo w cenie niewiele wyższej są piwa rzemieślnicze. Cena minimalna zlikwidowałaby też cały segment piw dyskontowych. Nikt by nie kupował jakichś z nadrukiem Tesco, jeżeli po tej samej cenie byłby Żywiec.
          Jeżeli natomiast cena minimalna miałby być utrzymana poprzez wzrost akcyzy to piwa rzemieślnicze kosztowałyby ponad 10 zł.

        • Z tą ceną min. to tak jak w przypadku walki o cenę min. książek, Tam ostatecznie też się okazało, że to walka dużych wydawnictw („koncernów”) z dyskontami. Tak się te biedronki i inne robaczki rozrosły, że zaczyna to innych boleć.

Dodaj komentarz