Bezalkoholowe piwa aromatyzowane z Iranu

49
620

Dzięki jednemu z widzów miałem okazję zdegustować bezalkoholowe piwa aromatyzowane Delster Lemon i Delster Peach produkowane przez Iran Behnoush Co. Czy takie produkty w ogóle można nazwać piwem? Czy można traktować je jako zamiennik piwa podczas pobytu w Iranie lub innym muzułmańskim kraju, w którym zabronione jest spożywanie alkoholu? Przekonajmy się.

49 KOMENTARZE

  1. W Iranie można kupić coca colę.
    Niemuzułmanie (np. Ormianie czy zoroastrianie) mogą legalnie kupić alkohol. Wielu dorabia odsprzedając go potem muzułmańskim sąsiadom na “rynku wtórnym.”;)

      • Ormianie to chrześcijanie ;). Są nieoznakowane punkty sprzedaży, głównie w okolicach, gdzie skupiska mniejszości religijnych są duże. Trzeba mieć specjalny glejt, żeby z nich korzystać. Nie sądzę, żeby wydawali takie dokumenty obywatelom innych krajów, zwłaszcza niezamieszkałym na stałe w Iranie.

    • Z takich ciekawostek może nie z kraju muzułmańskiego ale z Jerozolimy (też spora mniejszość muzułmańska). Będąc tam kilka lat temu mieszkaliśmy w hotelu niedaleko dzielnicy muzułmańskiej Starego Miasta. Poszliśmy tam raz do jakiegoś spożywczaka; obsługa bardzo miła typu come, come my friend; kupujemy wodę i coś tam jeszcze no i jakoś tak standardowo jak na wyjeździe szukamy jakiegoś piwka co by wieczorem się napić. Szukamy ale coś nie widać no więc koleżanka pyta obsługę (właścicieli? w każdym razie sami mężczyźni) o “beer”. Na początku myśleliśmy, że może nie zrozumieli więc się dopytujemy, ale kolesie nagle przestali już być tacy friend (nie to żeby coś złego robili czy mówili ale uśmiech od razu z twarzy ich zszedł i taka oschłość). Dopiero po chwili załapałem, że przecież oni mają zakaz spożywania alkoholu a jeszcze jak to kobieta się o coś takiego pyta, no to musieli poczuć niezły dyshonor, może wręcz prowokację?! W każdym razie dość szybko oddaliliśmy się z tej okolicy 😛

      A tak na zakończenie dodam, że w hotelu (też prowadzonym przez muzułmanów – Al-Dżazira (ang. Al-Jazeera) leciała w holu 24/7) piwo można było dostać bez problemu 🙂

      • To z takich ciekawostek – ładnych parę lat temu w Aleppo. Chrześcijanie stanowili tam ok 1/4 ludności, więc bary czy sklepy z alkoholem nawet bardzo się nie kamuflowały. A muzułmanom w sklepach od razu przelewali alkohol do mocnej foliowej torebki, żeby nie musieli spacerować z butelką po ulicy ;). Z kolei w tureckim Erzurum, mieście dość konserwatywnym, zostałem wypuszczony ze sklepu z piwem dopiero kiedy butelka została szczelnie owinięta gazetą i włożona do czarnej, absolutnie nieprześwitującej siatki 😉

  2. Słyszałem, że Muzułmanie mogą pić alkohol, tyle że pod stołem bo tam Mahomet nie widzi.

    PS. Zmieniałeś już tą ekspozycję o której dyskutowaliście przy ostatnim 1000 IBU, bo obraz nadal wydaję się być prześwietlony.

      • Z tego powodu w krajach muzułmańskich przyjęła się dobrze anyżówka. Po zmieszaniu z wodą ma dla Allaha wyglądać z góry jak mleko 😉

      • Ja miałem okazje mieszkać z grupą muzułmanów w akademiku na tym samym pietrze. Jak są w grupie to nie piją, bo się boją, że ktoś podkabluje, ale poza tym to jak wielu lubią piwo wino wódkę. Po zmroku to mogą jeść i pić (ale nie alkoholu) podczas ramadanu a w dzień poszczą (taka dieta przemienna – dzień post, noc jedzenie).

        Jeżeli ramadan przypada zimą lub jesienią to dla osób mieszkających w Europie ten post to nie jest żadne wyrzeczenie, nie jedzą od 8 do 15, natomiast w gorących krajach arabskich zakaz picia jest praktycznie nie do przestrzegania i jest łamany. No może tylko osoby, które mogą przebywać cały dzień w pomieszczeniach klimatyzowanych to wytrzymają, natomiast pracujący i przebywający na zewnątrz muszą coś wypić w ciągu dnia, naturalnie tak żeby nikt nie widział.

  3. W Dubaju mają w sklepach podobne “piwa” smakowe (np. Holsten i miejscowy Barbican). IMO oba w wersji bez aromatów smakują podobnie jak Lech Free, smakowe są lepsze. Co ciekawe oba są w zielonych skalanych butelkach 0.33, a cena to okolice 2 PLN za butelkę. W Dubaju w hotelach i barach można dostać alkohol, ale cena Guinessa z tanka to ok. 35 PLN (40 Dirhamów).

  4. No niestety Panie Tomku, stek bzdur odnośnie tego, które państwo islamskie jest bardziej radykalne. Iran bardziej radykalny od Iraku? No chyba nie, a prozachodnia Arabia i Kuwejt to już chyba jakiś żart. Przecież to najbardziej radykalne państwa islamskie.

      • “najbardziej radykalne jest IS” a myślałem, że rozmawiamy o prawdziwych państwach. Irak i szczególnie Iran (a także Syria), nigdy nie były radykalne.
        Irak za Saddama, owszem był radykalny, ale jak zauważył kolega, jedynie pod względem dyktatury – nie religii. Co więcej, ta dyktatura służyła większej swobodzie wyznaniowej, gdyż trzymała ekstremistów za pysk. Podobnie było w Libii – do czasu.
        O ile uwielbiam słuchać Pańskich wywodów o piwie – bo przyjemnie się słucha gdy ktoś opowiada o czymś na czym się zna, o tyle przeszkadza mi to, że często odbiega Pan od tematu, poruszając kwestie, o których ma Pan znikome pojęcie.
        Co gorsza, często (jak np. dzisiaj) odbieram ton takich wypowiedzi jakby był Pan przekonany co do tego o czym Pan mówi i wie, iż ma rację – podczas gdy wcale tak nie jest.
        Niemniej jednak, kawał dobrej roboty i życzę kolejnych sukcesów i rekordów oglądalności 🙂

        • Ależ ja właśnie przeciwstawiłem radykalizm religijny Iranu, brakowi radykalizmu religijnego Iraku za Saddama.

          EDIT: tylko zrobiłem tam literówkę i zamiast “za (w domyśle czasów) Saddama “Iran był bardziej radykalny niż Irak”, napisałem “Iran był bardziej radykalny niż Iran”. No i rzeczywiście szyk sugerował, że chodziło mi o “Irak był bardziej radykalny niż Iran”.

  5. Dlatego dziwię się, że ktokolwiek poza pracownikami na kontraktach jeźdź do krajów rządzonych przez pastuchów w turbanach. A już spędzać tam wakacje to jakaś masakra. 40 stopni w cieniu i nawet piwka się nie można spokojnie napić. Przecież to dramat a nie wakacje 🙂

  6. Znajomy Syryjczyk mówił mi, że w Syrii można było sprzedawać alkohol. Były specjalne sklepy (do których otworzenia potrzebne były pozwolenia), w których niemuzułmanie mogli kupować alkohol. Oczywiście tak to w biznesie bywa, muzułmanie też potrafili sobie flaszkę załatwić 😛

  7. Pozwolę sobie skomentować z perspektywy osoby, która co chwilę służbowo lata do Arabii Saudyjskiej.
    Otóż nie ma bardziej radykalnego islamsko kraju niż kolebka islamu- Mekka i Medyna są w SA. Tym bardziej, że w większości są tam wahabici (najbardziej radykalny odłam).
    Odnośnie piwa. Cóż- można kupić bez problemu coś w stylu niesfermentowanej brzeczki piwnej z logo Budweiser. Ewentualnie z dodatkiem smakowym podobnym do tych Irańskich. Inne marki też są, ale najwięcej widziałem Budweisera.
    Alkohol nie raz w tym kraju spożywałem. Za każdym razem było to wino pędzone (nielegalnie) w domach. Od taksówkarza dowiedzieliśmy się, że kupno wódki na czarnym rynku nie stanowi problemu.
    Co ciekawe istnieje tam czarny rynek na choinki (!) szczególnie w okresie Bożego Narodzenia i czerwone przedmioty na walentynki.
    Znajomy profesor omal nie został wtrącony na kilka lat do więzienia za przywiezienie czekoladek z alkoholem. Innemu znajomemu zabrali maść na skórę (lekarstwo), bo miała w składzie alkohol.
    Natomiast jak się rozchorowałem i poszedłem tam do lekarza to zauważyłem, że do dezynfekcji posiadają roztwory na bazie… alkoholu.
    Jeśli miałby Pan jakieś bardziej szczegółowe pytania to chętnie na nie odpowiem. Szczególnie mailem.

  8. Można trafić w islamskich krajach na piwo tamtejsze, czy też inne wyroby alkoholowe. Chociaż jest to zdecydowanie bardziej utrudnione. Jakby ktoś był ciekawy, to w irackim Kurdystanie, w mieście Erbil widziałem 2 lata temu w sklepie wódkę Sobieski. O różnych piwach nie wspomnę 😉

  9. Z kontekstu twojej wypowiedzi można wywnioskować, że Iran jest krajem arabskim. Zastanawiam się, czy można bardziej obrazić mieszkańca Iranu.

  10. Piwo piwem, dyskusja dyskusją… ale najistotniejsze jest to, że ten cały islam wojujący i nie wojujący (bo i tak się stanie wojujący) to jest zagrożenie dla Europy. Po pierwsze dlatego, że zabijają w imię wiary swej a po drugie, że to najwięksi hipokryci religijni… Przykład alkoholu właśnie… oni chleją jak świnie, do upadłego. Jak tylko wyjadą ze swoich “wspaniałych” państw, gdzie by im urżnęli za to łeb to, to robią wszystko czego ten ukochany przez nich islam zabrania a innym za to, że muzułmanami nie są strzelają w głowę. Puki Saddam, Kadafi, Assad itp. trzymali tę dzicz za mordę to był spokój nawet w Europie.

      • Może nie, starałem się być delikatny a poza tym piszę jak jest, że zacytuję klasyka he he 😉

        Ta cała sprawa z nie piciem alko przez muzułmanów to jest śmiech na sali… nie można, ale jak się własnego boga oszuka to można…. czyli możesz robić swego boga w wała bo jest głupi. Ale za tego samego boga łeb niewiernemu urżniesz…. no sorry co to w ogóle jest 😉

        • Dobra, kuba wyluzuj troszkę. Myślę, że za bardzo stereotypem jedziesz. To można by powiedzieć, że Polacy to katolicy ale „nie cudzołóż” albo „nie mów fałszywego świadectwa” też nie przestrzegają. Nieuogólniający. Wspominamy tu o jakiś tam przypadkach – nie sądzę aby 100% społeczeństwa w krajach muzułmańskich „piła pod stołem”.

        • Wiadomo, że Katolicy cudzołożą i grzeszą ale nie ma u nas czegoś takiego, że Boga oszukamy np. tym, że robimy coś w nocy albo pijemy niby to herbatkę a to czysta “łycha” 😉 A tam z założenia jest już tak, że jak się boga ichniego oszuka to wszystko jest cacy. Nasz Bóg widzi, podobno, wszystko więc jak nie przestrzegasz zasad to robisz źle, a tam jak łamiesz zasady ale udało ci się przed bogiem ściemnić to jest gość bo własnego boga oszukałeś.

          A co do stereotypów to mam w swojej prasy dużo wspólnego z muzułmanami, za równo tymi którym inni służą i tymi co im służą i każdy z nich po przylocie do naszego kraju pierwsze co robi to pyta gdzie tu można się napić i…. zabawić w wiadomy sposób a i jeszcze gdzie kupić wyroby z bursztynu ale to chyba nie grzech. 😉 Takie są fakty.

        • Dobra, ja już nic nie piszę, bo widzę, że tylko Cię prowokuję a akurat miałem odmienne intencje 😉

        • Nie prowokujesz, po prostu temat jest dość ciekawy i na czasie. Poza tym warto dyskutować na pewne tematy, warto mieć swoje zdanie i poglądy. Pozdro.

        • Co do hipokryzji to się z Kubą w pełni zgodzę.
          Najlepiej widać to na przykładzie cudzołóstwa i prostytucji, które u nich są karane śmiercią, ale jeżeli weźmie się z kobietą ślub czasowy np. na jedną noc to wszystko jest ok. (naturalnie taki ślub wiąże się zapłatą dla opiekuna kobiety i nie jest to tania sprawa, więc dostępna tylko dla elity). Sam prorok to praktykował.

  11. Kiedyś w Pakistanie (Islamabad) w hotelu zamówiliśmy sobie obiad do pokoju i piwo do obiadu. Przyszedł smutny pan z drukiem jakiego nasze urzędy by się nie powstydziły. Musiałem wpisać tam tyle swoich danych, że się zdziwiłem, że aż tyle ich posiadam. Wyznanie oczywiście też tam było. Wypełniłem, smutny pan wyszedł i wrócił z kilkoma puszkami podłego sikacza opakowanymi w czarną folię. Ponownie wyszedł i wrócił już odmieniony i wesoły tym razem ze stekami. Piwo jak wcześniej wspomniałem było podłe ale za to steki pierwsza klasa.

Dodaj komentarz