Preparat z Artezana

27
713

Długo oczekiwana recenzja Preparatu, czyli wędzonego barleywine z Artezana. Warto było czekać.

Jeszcze dziś, powinien się pojawić 6. odcinek Let’s Play z kopyrem. Od razu uprzedzę narzekania, gdyby się nie miał pojawić, to w sobotę byłby jedynie ten materiał. Jak to zwykle w soboty, więc 6. odcinek LP jest bonusem. 😀

27 KOMENTARZE

  1. Piłem Sunturnbrew z Nøgne Ø i pamiętam, że zrobiło na mnie niesamowite wrażenie jako niesamowicie ciekawe piwo. To połączenie słodkości barley winu i wędzonki jest genialne, chociaż podejrzewam, że nie każdemu podpasuje. Potem piłem Preparat to w porównaniu tak wspominam że Sunturnbrew było bardziej intensywne, a Preparat bardziej zbalansowany co działa na jego korzyść bo uzyskuje lepszą pijalność. Oba piwa są wspaniałe, a styl Smoked Barley Wine został jednym z moich ulubionych stylów.

  2. “Rarytas” Barley Wine na trzech słodach wędzonych drewnem z trzech różnych gatunków drzew owocowych – wiśni, gruszy i jabłoni. Three Friut Wood Smoked Barley Wine a na etykiecie drzewo rodzące trzy rodzaje owoców i oczywiście jeżyk Artezana z gruszką, tak dla odmiany, na plecach. Dobry pomysł?

  3. Miałem okazję pić i faktycznie robi wrażenie, mi dość mocno kojarzyło się (oprócz oscypka) z kompotem z suszu, z wędzonych owoców – coś jakby kompot na wigilię 🙂 miazga!

  4. Tomek, czy można spodziewać się jakiegoś info z Poznańskich Targów Piwnych? Bardzo żałuję, ale nie mogę w ten weekend pojechać do Poznania.

    • Mariush jeśli bardzo chcesz spróbować ich piwa to albo musisz się wybrać do pubu, multitapu lub na festiwal piwa w dużym mieście w Twojej okolicy albo znaleźć pub/sklep z alkoholami w swoim mieście i namówić właścicieli aby sprowadzili do pubu piwo z Artezana lub w przypadku sklepu zainwestowali w urządzenia do nalewania piwa w butelki PET.
      Możesz też uzbroić się w cierpliwość bo Artezan niedawno przeniósł się do Błonia gdzie mają zamiar zacząć butelkować swoje piwa. 🙂

  5. Piłem Preparat na WFP no i mi osobiście nie smakował. Trzeba przyznać, że był wyraźnie wędzony i to w taki czysty sposób. Powiedziałbym, że dym w płynie 🙂 Jednak mi to kompletnie nie pasowało. Aromat wędzenia przykrywał mi cały odbiór tego piwa. Gdyby nie wrodzone sknerstwo to nie dopił bym reszty 😛
    Trzeba zaznaczyć, że było to pierwsze wędzone piwo jakie piłem. Może po prostu wędzonki nie są dla mnie.

    • Przy pierwszym wędzonym miałem to samo, przy kazdym kolejnym bylo lepiej, a po whisky stout-ie (choc to inny dym) i Shlenkerii (pisownia z pamieci) swiat jest pelniejszy…

    • zacytuje siebie z browarbizu: wedzona szynka… i to dominuje. moze troszke to wina tego, ze ostatnie krople dostepnego na WFP skapnely do szklanki i costam moglo sie hmmm rozbalansowac (zalozmy, ze takie slowo istnieje), ale generalnie sie zawiodlem jednowymiarowoscia.

  6. Próbowałem lane, mimo, że nie przepadam za tym stylem, to piwo mnie powaliło. Zdecydowanie najlepsze polskie piwo października (jeśli nie w dłuższym okresie czasu).

  7. Miałem okazję spróbować Preparatu w jednym z warszawskich mutlitapów. Dla mnie w aromacie dominował… kabanos. Ale to tak, jakbym dosłownie miał przed nosem kabanosa. Piwo przebija intensywnością aromatu wszystkie dymione/wędzone piwa, jakich miałem okazję spróbować.

  8. Nie żebym się jak zwykle czepiał, ale Preparat ma obecnie 9 ocen na Ratebeer. Mnie zawsze od dziecka uczyli, że prawo małych liczb jest nieprawdziwe i na jego podstawie nie należy wyciągać żadnych wniosków.

    • Dlatego algorytm rb uwzględnia małą liczbę ocen, przy takich piwach masz 2 oceny, przykładowo dla Winchestera RATINGS: 30 MEAN: 3.89/5.0 WEIGHTED AVG: 3.66
      Moim zdaniem widać tendencję do przeceniania polskich piw.

  9. Też próbowałem Preparatu na festiwalu. Było to piwo, które zapamiętało mi się najbardziej ze wszystkich. Smak jest hardkorowy. Picie go sprawiło mi przyjemność, ale więcej niż 0,3 za jednym posiedzeniem bym nie wypił. Jak dla mnie doskonałe- lecz w małych ilościach 🙂

Dodaj komentarz