Beer Fes Yokohama 2014

17
220

Obszerna relacja z Great Japan Beer Festival w Yokohamie. Impreza trwała 4 h, a relacja blisko godzinę. Prawdziwy ze mnie kronikarz, a i tak co nieco wyciąłem. 😉 Tak że możecie się poczuć jakbyście tam byli.


W części drugiej, sporo czasu zajmuje ceremonia wręczania nagród konkursu International Beer Cup, o którym opowiem Wam w przyszłym tygodniu.

PS: Drobny fakt, wszędzie gdzie mówię o browarze Yona Yona, mam na myśli browar Yo Ho Brewing Company. 😉

Ciekaw jestem, jak Wam się podoba taka forma nagrania, wiecie klimat Blair Witch Project. 😉

17 KOMENTARZE

  1. Po tych zbliżeniach na klatę masz zapewniony dożywotni dostęp do piw Pinty za free:-) Fajna relacja, dobra robota:-)
    Kiedy degustacja John Cherry na blogu? Wczoraj piłem i muszę powiedzieć, że brakowało mi cholernie takiego piwa na polskim rynku. Wyszło spoko, nawet biorąc pod uwagę tą “dziwną” metodę fermentacji.

  2. Kamerzysta by się przydał ale tylko dla Twojego komfortu (to musi być męczące) bo jest ok, fajnie się to ogląda, bardzo.

    A może wszyscy wiedzieli, że wszedłeś bez kolejki, nie skasowałeś biletu i chcieli poznać tego odważnego Polaka żyjącego poza prawem 😉

  3. Swoja droga, jak sie pisze nazwe napoju piwnego „haposzi”, ktory to wspominasz w cyklu japonskim. Wpisuje do wyszukiwarki Haposhi, haposhi, kaposhi i nic sie nie pojawia, a chetnie dowiedzialbym sie cos wiecej o tym napoju. Jak to sie pisze?

  4. Widać, że tam jest kultura skoro nikt nie pokazał środkowego palca u ręki do kamery
    zamiast trzymać w ręce kamerę (aparat ) to są statywy na szyjne, do ramienia. żeby mieć wolne ręce i jest to komfort w filmowaniu . po tych filmach widać, że tam są ludzie wyluzowani i otwarci na innych .
    w Polsce to jest coś nie do pomyślenia .

  5. Wlasnie obejrzalem caly material, calkiem fajnie sie ogladalo ta luzne relacje. Pare wesolych sytuacji, bardzo fajna atmosfera i zabawni japonczycy. Gdybys byl singiel-hopheadem to pewnie bys nie mogl narzekac na towarzystwo :)))

  6. Oglądnąłem to video z mocnym opóźnieniem w ramach nadrabiania zaległości, ale dwie kwestie muszę zdecydowanie pochwalić:

    1) Pan Sędzia z Panamy ma jeszcze lepsze gadane i prezencję niż Docent, oby więcej wspólnych filmów z nim na międzynarodowych imprezach!
    2) Twoje autoironiczne gadki “36 tysięcy widzów zobowiązuje”, “nie wiem czy cokolwiek z tego nada się do opublikowania” rozwalają 🙂 gratulacje nagrania bardzo oglądalnego mimo, że długiego materiału. Tak Trzymaj!

Dodaj komentarz