Crazy Mike z AleBrowaru

39
408

Ta recenzja skopie Ci dupę. Nie oglądać przy jedzeniu, grozi uszkodzeniem monitora. 😉


39 KOMENTARZE

  1. Jak dla mnie był za słodki. Oblepiał mnie tą słodkością i tłumił to czego najbardziej oczekiwałem – języka drętwiejącego od IBU.
    Takiej treści spodziewałbym się bardziej po jakimś Porterze.
    Nie podszedł mi kompletnie, zmęczył mnie bardzo 🙁

    • No ale to już chyba dla nikogo nie jest zaskoczeniem, że należy to traktować bardziej jak deklarację. Poza tym im piwo słodsze, tym bardziej maskuje to goryczkę.

  2. Spokojnie można przy jedzeniu oglądać 😉

    W tym piwie przeszkadzał mi alkohol dość znacznie wyczuwalny, a poza tym to całkiem całkiem. Etykietka marna dość znacznie jest.

  3. Wedlug mnie to piwo bylo przesłodone. Goryczka calkiem spoko, ale ogolem dosc syropowate i przyciezkawe. Cale szczescie, ze pilem je schlodzone bo jakby sie ogrzalo do pokojowej to chyba bym odpuscil.

    Lepsze od Rowing Jacka? You gotta be kidding me man… Moze w ryciu beretu owszem, ale Jacka pije sie znacznie lepiej.

    Ja mam nadzieje, ze nowe warki beda lepsze. Na dzien dzisiejszy lepiej mi posmakowalo Brackie i Imperium. E

  4. Ciekawe czy na moim wygnajewie ktoś to sprowadzi. Miałbym chętkę na takie piwo, już od dawna chodzi za mną słodki imperial. Wczoraj skończyłem warzyć AIPA i następny będzie jakiś ulepek 🙂 No może jeszcze czekoladowego stouta po drodze.

  5. Dzień dobry,
    Jaka jest różnica między duble ipa a iipa? Na anglojęzycznych forach napisane jest że niby jest to samo , ale pewnie coś się zmieniło ?
    Proszę o odpowiedź
    Pozdrawiam

  6. Zespół Alebrowaru poszedł do Crazy Mike’a od niewłaściwej strony. Zamiast zwiększać karmel i odfermentowanie, powinni raczej zwiększyć temp. zacierania i zredukować słody karmelowe. Goryczka jest na poziomie 70-80 IBU, może mniej 😉 .

  7. W napięci czekałem na jakąś zaskakującą chwilę. Wyobraziłem sobie, że kichnąłeś i zawartość nosa trafiła do teku, albo siarczyście Ci się odbiło… Doszedłem do końca i gdybym jadł kolację, to… bym ją zjadł.

  8. Wbrew zapowiedzi wcale mi dupy nie skopało…..
    Choć nie ma co narzekać bo całkiem dobre piwo godne polecenia.
    Jak ktoś chce poznać mega moc goryczki to musi Piranii spróbować…

  9. Cześć Kopyr.
    Tak się złożyło że dziś nabyłem Szalonego Majka.
    Ja tam alkoholu nie czuję, goryczka jest konkretna ale piwo w odbiorze raczej słodkie.
    Jednak ryje beret podstępnie…taki cios poniżej pasa i z zaskoczenia. Ciekawe piwo ale raczej nie do powtórzenia.

  10. Nie lubie jak robisz z siebie głupka, czuje sie wtedy lekko zażenowany. Skąd sie to wzięło? Kiedyś można było obejrzeć profesjonalną recenzje bez jakichś wygłupów na siłe a teraz coraz częściej takie rzeczy. Ja rozumiem że należy urozmaicać te degustacje ale chyba nie tędy droga bo wychodzi średniawo. Co do “ciuchowej firmy” to etykietke RJ zaprojektował właśnie jej założyciel, zresztą dość znany grafik- Swanski. Robił między innymi ilustracje na butelke Absoluta.
    ps
    może marudze ale te zmiany na blogu to porażka, strona jest mniej czytelna, trzeba więcej przewijać a do tego zaczęła się mulić.

  11. Czołem.
    Tak się przypadkiem złożyło, że i ja wczoraj degustowałem ową imperialną ipa i jak na pierwsze piwo z tego gatunku mogę chyba mówić o miłości od pierwszego łyka. W związku z tym mam małą prośbę… mógłbyś wymienić kilka polskich IIPA, które najlepiej zapamiętałeś, a które są do mniej lub bardziej, ale jednak, do w miarę łatwego nabycia bez uciekania się do zamawiania przez internet?

  12. Mój Mike miał dość jasną barwę.
    Tomek mam tu przy okazji pytanie(lub ktoś inny odpowie):
    co to są takie czarne drobinki pływające w szkle??

    • Chmiel.
      W moim przypadku trafiły się całkiem konkretne kawałki 5mm na 5mm. Teoretycznie być ich tam nie powinno ale cóż… mi tam się podobały 😛

      • A ten osad na dnie butelki to pewnie drożdże..?…
        Przyznam że nie wymieszałem ich z piwem i pewnie dlatego było takie klarowne a nie mętne jak u większości.

  13. Ja akurat uwielbiam Crazy Mike’a. Lubie czasem piwa mocne co często skłania mnie do kupna różnych porterów bądź 4ke Komesa. Lubie tez piwa dobrze nachmielone właśnie jak Rowning Jack czy inne IPA różnych browarów (wyjątek Pinty Atak które przypomina mi niegazowane szczyny, ale to kwestia gustu). Crazy Mike dla mnie to takie wyśrodkowane idealne połączenie mocnego piwa, w którym nie czuć mocno alkoholu a dopełnia to wszystko całkiem mocny chmiel. Co prawda w mym odczucie 100IBU nie ma na pewno, ale zdecydowanie moje jedno z najbardziej ulubionych piw.

  14. No to ja mam na odwrót. W ogóle nie smakują mi browary z alebrowaru. Rowing Jack jest znacznie gorszy od ataku chmielu- mniej intensywne zapachy i bardziej wodniste jest to piwo, nie czuć tak bardzo chmielu. Ogólnie atak chmielu jest goryczkowy, jednoczesnie intensywnie smakuje oraz pachnie cytrusami. Nie pyłwają też w ataku żadne farfocle. Co do crazy mike – zero aromatów [praktycznie nic nie czuć], oraz zerowa goryczka od chmieli. Smakuje cytrusowo, smacznie ale jest to zdecydowanie piwo słodowe, moim zdaniem nieudane.

Dodaj komentarz