Pirania atakuje!!!

23
326

czyli nadpływa bardziej krwiożercza siostra Sharka.

W sobotę premierę miała Pirania. Co to za piwo, skąd się wzięło i o co w ogóle chodzi, w filmie z degustacji w Starej Rozlewni. Od razu uprzedzam ewentualne pytania – piwo nie trafiło do butelek, a jedynie do beczek. Być może w kolejnej warce, którą uwarzymy nie wiem kiedy, ale chyba jeszcze w tym roku trafi też do butelek.

Kto miał okazję spotkać Piranię i przeżyć to spotkanie, niech da znać w komentarzach.

23 KOMENTARZE

  1. Witam 🙂
    Kopyr- mam 2 pytania
    1- Ile chmielu zostało użyte w przeliczeniu na 20litrów ?
    2- Czy mógł byś podać albo w kg albo w % ile poszło chmielu na aromat a ile na goryczke (w pirani oczywiscie)

    a co do tego, że przyzwyczajamy się do goryczki to jest bardzo dużo piw na rynku (chociażby polskich) które mają sporą goryczkę, wiec bardzo szybko się do tego przyzwyczajamy 🙂 Chociaż shark dla mnie robił i robi robote 😀 Czekam tylko aż uwarzycie pirania i zapodacie w butelki 😀

  2. Cześć Tomku,

    bardzo fajny pomysł na opis piwa – porównanie z Sharkiem i Kuguraem.

    Co do piwa to muszę przyznać że spodziewałem się po Piranii wgniecenia w ziemię jeżeli chodzi o goryczkę. A jeżeli miał bym wybrać pod względem siły goryczki Sharka czy Piranie, to wybrał bym rekina. Shark wydawał mi się faktycznie bardziej wodnisty niż Pirania ale nie pod względem nachmielenia. Niestety nie miałem możliwości porównania dwóch piw se sobą więc, być może moje oczekiwania w międzyczasie znacznie wzrosły. Tak czy inaczej bardzo dobre piwo, w Setce w Poznaniu następnego dnia się już skończyło.Pozostaje czekać na kolejną warkę Piranii mam nadzieje tym razem w butelce, która będę mógł zdegustować w domowym zaciszu.

    A tak na marginesie. Czy jest szansa na Lemura jeszcze w tym roku? Zastanawiałeś się może też nad nowym “ficzerem” w postaci kalendarza z premierami (ewentualnie planami warzenia) piw Kolaborantów na blogu?

  3. To zależy, czy chcesz prawdę, czy ma być miło 😛
    Piwo wyszło poprawne i bez większych wad, jednak (niestety) już dawno nie piłem tak jednowymiarowego IPA. Goryczka szybo robi się nużąca, nie ma do tego dobrej kontry słodowej, ani cytrusów, które pomogłyby w walce z Piranią. Poza tym piwo dawało ścierą (tudzież szmatą do podłogi), ale nie jestem przekonany, czy było to samo piwo, czy połączenie wynikające z chlorowanej krakowskiej wody. Gdyby to piwo wyszło z Olimpu, czy Birbanta, to byłbym zadowolony, od Ciebie wymagam więcej 😉 😉 😛

    • Ale to nie jest IPA. To jest APA zwane czasem Session IPA. O to właśnie chodzi, że kontry słodowej tu ma nie być. Ściera niepokojąca, ale musiałbyś podać więcej konkretów? To jest taka szmata młodego piwa, czy może kanalizacyjna siarka?

      • No wiesz, nie podaliście ekstraktu ani alkoholu, więc na podstawie tego co mówiliście na temat brata Sharka uznałem, że jest to starszy brat, więc IPA, bo Pirania jest pełniejsza. Jeżeli klasyfikujemy Piranię w kategorii APA, to od biedy przeżyję brak kontry słodowej, ale nużącej goryczki za diabła.
        Wiesz, to nie było pieprznięcie jak w przypadku Doctor Brew, jak dla mnie lekka ściera z młodego piwa plus odczucie starego chmielu, ale to jestem w stanie zdecydowanie wytłumaczyć wodą.

  4. Zakładam, że o spróbowaniu tego piwa w Opolu mogę zapomnieć ale zawsze jest nadzieja, że będzie w ZUP w Wrocławiu to sobie zrobię wycieczkę:)
    Jestem bardzo ciekawy tego piwa gdyż na Sharku się zawiodłem niestety i nie mówię tutaj o goryczce a o bardzo słabym aromacie i jednej dominującej nucie grejpfruta:/

    • Info z FB Widawy:

      Chrząstawa Mała – Browar Widawa / Gospoda pod Czarnym Kurem

      Oborniki Śląskie – Stara Rozlewnia

      Wrocław – Kontynuacja, Szynkarnia – local food & multitap, Marynka Piwo i Aperitivo

      Poznań – Setka, Ministerstwo Browaru, CHMIELNIK

      Kraków – Tap House, Strefa Piwa Pub,

      Warszawa – Cuda na Kiju – multitap bar, Piw Paw, Po Drugiej Stronie Lustra, Czarodziejka Gorzałka,

      Lublin – U FOTOGRAFA

  5. Noo, biorąc pod uwagę warkę 1000 litrów, chmielenie “artystyczne” wymaga nieco wyczucia, zwłaszcza, że chmielenie na amerykańską nutę to dość kosztowna sztuka. Pozdrawiam.

  6. Właściwie mam podobne spostrzeżenia – jestem akurat na świeżo zarówno z Kuguarem jak i Sharkiem, które nie tak dawno temu trafiły do gliwickiej Tabakiery (za co jestem wysoce dźwięczny). Shark dość mdły, bo ciała tam dużego nie ma, aromaty chmielowe są obecne, ale goryczka taka jakaś powszednia, a kuguar słodki i w ogóle jakiś taki… ordynarny. Za to pirania to fajnie skomponowane, sesyjne piwo – absolutnie nic nie mam zamiaru mu zarzucać. Wyższa goryczka byłaby prawdopodobnie męcząca, więcej aromatów mogłoby być, ale te są jak najbardziej w porządku a mocniejsze ciało do apy to też nie to. Świetnie pijalne piwo z zacną goryczką i mnóstwem grejpfruta. Gdybym miał więcej czasu w Tap Housie to pewnie bym opróżnił beczkę 😉

  7. Piranie to wielka rodzina.Te największe są……roślinożerne 😉
    Ale faktem jest, że każdy z nas szuka tej swojej granicy pijalności piwa. Brawa dla aktorki drugiego planu.
    Jutro ciachnę w SR.

  8. Nie wiem co to może być, ale w Piranii czułem aromat żółtego sera. Spore zdziwienie. Chwilę wcześniej łyknąłem Rowing Jacka i miałem wrażenie, że piwo z AleBrowaru bardziej rzucało goryczką.
    Ogólnie dobre wrażenia 🙂

  9. Piłem w Strefie Piwa w Krakowie. Aromat bardzo ładny, intensywny, cytrusowy. Goryczka powala na glebę i zostaje dość długo. Dla mnie zbyt okrutna, piwo mnie wymęczyło. Ale generalnie jest ciekawe, szkoda, że nie z mojej bajki, bo pachnie rewelacyjnie.

  10. Udało mi się Piranię spotkać w Kontynuacji we Wro 🙂 i tak jak piwa typu APA lubię bardzo za ich sesyjność, tak Pirania nie do końca spełnia ten warunek.. Goryczka rzeczywiście powalająca, ale nie idzie za nią odpowiedni poziom aromatu – sprawiał wrażenie przytłumionego.. Moje zmysły nie domagały się kolejnej szklanki.

Odpowiedz na „JacekAnuluj pisanie odpowiedzi