Szczun Limited Edition

30
185

czyli wersja refermentowana leżakowana w butelce.

Kolejna degustacja z Piotrem Pokorą. Tym razem piwo polskie, a mianowicie Szczun w wersji Vintage specjalnie na urodziny browaru. 

30 KOMENTARZE

    • pytanie mam techniczne, jak zamiast tej “wycinanki” zrobić aby był jakiś obrazek który się chce żeby był? Zawsze mnie to zastanawiało, a teraz jak postanowiłem się uzewnętrzniać to by się przydał jakiś “avatar”-nie wiem czy dobry termin użyłem ale niech będzie.

  1. Tomek, bardzo przerywasz Piotrkowi, nie dajesz mu dokończyć zdania – bez sensu taka wspólna degustacja, skoro nie sposób poznać opinii Piotrka.

      • Bardzo dziękuję za troskę ;), ale powinniście wiedzieć o trzech rzeczach. Po pierwsze nie mam zwyczaju paplać tylko po to, żeby paplać, zatem jeżeli nie mam nic do dodania i się zgadzam z przedmówcą, to się nie wtrącam. Po drugie, w życiu zawodowym tyle paplam, że czasem po prostu mi się nie chce. Po trzecie, nie mam natury showmana, w zasadzie po japońsku wyrażam szacunek do twórcy, tj. milczeniem.

        • Ale takie połączenie Tomasz + Piotr jest jak najbardziej ok, fajnie się ogląda i słucha.

          Wyobrażacie sobie coś takiego:

          T: “Czuję lekki karton”
          P: “Tak Tomaszu zgadzam się z tobą, czuć lekki karton..”
          T: “Nie, jednak nie, zdawało mi się, nie ma kartonu”
          P: “Wiesz… ja po chwili namysłu także stwierdzam, że mi się zdawało”

          Zacna satyra by się nam zaprezentowała 😉

  2. Jakoś nie wiem czy jest w dobrym guście nazywać piwo Szczun… u nas, na Mazowszu, Szczun = Sikacz a to chyba nie za dobrze o piwie świadczy ;-(

    • Z kolei w gwarze Poznańskiej oznacza to nic więcej jak chłopaka. Faktycznie nazwa nie mówi nic o piwie, ale piwa z Szałupiw mają nazwy pochodzące z gwary Poznańskiej ot i tyle :). Jednym się może się podobać innym nie. A co do Piwa to obie wersje “normalna” i limitowana są naprawdę bardzo dobre i jak nie lubię piw w Belgijskim stylu (np. Deep Love z Alebrowaru totalnie mi nie było w moim guście) to to piwo jest naprawdę rewelacyjne.

      • Skoro jest bździągwa to musi też być szczun. Moim zdaniem bardzo fajny pomysł z nazywaniem piw w gwarze skoro browar jest z Poznania. Często mówi się o gwarze śląskiej, góralskiej czy dialekcie kaszubskim, a trzeba pamiętać, że Wielkopolanie nie gęsi i swoją gwarę mają 😉

        • nie zrozumiała nazwa w innych częściach kraju naszego, nie mówię, że zła ale bardzo regionalna jednak. wiadomo, że i tak się sprzeda, ale pić Szczuna…. no nie uchodzi 😉

        • wypowiadam się za swój region, ale pewnie i góral i ślunzok też ma podobne skojarzenia. ale piwo jakiś czas już jest i żyje więc może to fajna nazwa.

        • Nie wiem jak Szczun może kojarzyć się z moczem 🙂 Szczun a szczyn to jednak zupełnie co innego.
          Bardzo fajny pomysł na nazwy dla piw SzałuPiw, w tym właśnie dla Szczuna.

        • Dzięki za radę, ja proponuję jednak trochę więcej kultury. Wiele osób Ci napisało o co chodzi z nazwą i jakoś nikomu z moczem się nie kojarzy.

  3. Tomasz,a czy w tym stylu belgian + ipa jesteś w stanie coś polecić? (poza deep love, tylko tam żyto popsuło trochę sprawę) Czy Mikkeller, BrewDog lub inne dostępne w hala drink produkują takie piwa?
    Pytam, gdyż te dwa style idealnie trafiają do mnie 😉 W połączeniu jest jeszcze lepiej!
    Będę wdzięczny.

Dodaj komentarz