Samiec Alfa z Artezana

15
1365

czy zostanie przywódcą watahy?

W ostatnim czasie spełniają się marzenia, jak grzyby po deszczu pojawiają się polskie RISy. Najpierw RIS z Artezana, powiedzmy że średnio udany. Ostatnio Hades z Olimpu, Mr Hard’s Rocks z Pracowni Piwa i wreszcie kolejna edycja RISa z Artezana czyli Samiec Alfa. Jak wypadnie na tle poprzedników. A na Festiwalu Dobrego Piwa we Wrocławiu będzie można spróbować też RISa z Hausta, czyli Piwonautę.

15 KOMENTARZE

  1. Tomku, zastanawiam się co sądzisz o kupowaniu piwa ze sklepu internetowego sklep.piwpaw.pl ? Czy dobrze butelkują to piwo i czy traci ono na jakości w porównaniu do wersji pitej prosto z beczki w lokalu ? Spróbowałbym paru piw niebutelkowych, ale najbliższy multitap w Gdańsku a nie ma kiedy pojechać… Pozdrawiam.

  2. Szkoda że, nie będzie w butelkach.Czekam na mocną odpowiedź Olimpu z leżakowanym w beczkach “Hadesem”.Ten RIS będzie miał tę niewątpliwą zaletę, że będzie w miarę dostępny.Jedyny keg Samca na Pomorzu rozszedł się w parę godzin a w dzień premiery i następny niestety nie było u mnie mowy o degustowaniu czegokolwiek.

    • Wersja leżakowana w beczce akurat nie będzie mocno dostępna… Będzie jedynie ok. 700 butelek, bo beczkę mieliśmy jedną 😛
      Ale druga warka Hadesa będzie pewnie podwójna (tylko trzeba na nią trochę poczekać, jeszcze nie uwarzyliśmy a musi poleżeć).

  3. Właśnie wróciłem z Festiwalu i trafiło mi się to piwo z jakimś paskudnym brązowym osadem, niesklarowane i wyglądało jak kakao. Pić się nie dało. Szkoda, że obsługa i tak je sprzedała (pomimo, że widzieli, że coś z nim nie tak). Jakbym widział tę recenzję wcześniej to na pewno bym poprosił o inne piwo…

  4. Piliśmy z bratem w poniedziałek. Wziąłem tylko setkę w ramach deski piwa w Chmielarni – i dobrze zrobiłem. 0,33 bym nie dopił. Ja to chyba jestem nadwrażliwy na amerykańskie chmiele. Nic spod nich nie czuję, ciężko mi pić piwa z nimi, męczę się. Żytorillo wypiłem do połowy i musiałem wylać.
    Z Samca alfa (przezwanego przez nas Putinem) oprócz chmielu pamiętam tylko to, że jest tak gęsty, że można nim narty smarować i jeździć po piachu.

  5. Piwo bardzo mi smakowało, ale mam jedną wątpliwość. Artezan zapowiadał je jako imperialnego stouta “z beczki po burbonie”. Nie jestem przesadnym smakoszem ani RIS-ów, ani burbona, ale dla mnie burdon w tym piwie był bardzo mocno wyczuwalny zarówno w zapachu, jak w i smaku, szklanka wręcz buchała tym burdonem. Ale Ty ani razu o burbonie nie wspomniałeś. Czy zatem dałem się czymś zwieść? Burdon jest dość charakterystyczny, łatwo odróżnialny od whiskey, tym bardziej pod innych trunków mniej pokrewnych, więc trudno mi uwierzyć, że mi się tylko zdawało.

  6. Spełniły się Twoje zalecenia: pojemność 0,3l pojawiła się w tym roku 🙂 Szkoda, że tak mało… ale na szczęście przyjaciel o mnie pamiętał i właśnie go spożywam… pyszny!

Dodaj komentarz