Rio Bravo Pale Ale z Faktorii

15
659

Porównanie wersji pasteryzowanej i niepasteryzowanej

Swój sceptycyzm wobec mody na piwa “nieważne jakie byle niepasteryzowane” wyraziłem w tekście piwo niepasteryzowane to ściema. Ale faktem jest, że nie miałem okazji do zbyt wielu porównań. Raczej były to porównania świetne pasteryzowane piwo A i kiepskie niepasteryzowane piwo B. Tutaj dostałem możliwość porównania tego samego piwa rozlanego i niepoddanego pasteryzacji i drugiego tfu… spasteryzowanego. Bo przecież wiadomo, że najważniejsze, co musi zrobić piwowar, to piwa nie spasteryzować. :/ Zapraszam na porównawczą degustację Rio Bravo Pale Ale.

15 KOMENTARZE

  1. Kolejne ciekawe piwo do degustacji, będę szukał go w sklepach. Ciekawe jak bęedzie z jego dostępnością w Bielsku-Białej.

  2. Jest pewna nieścisłość bo w 4:24 minucie nalewasz piwo bez naklejki i mówisz że jest pasteryzowane jeszcze go nie pijąc 🙂 Na koniec pasteryzowanym okazuje się piwo z naklejką.

  3. W pitej wczoraj butelce Rio Bravo, prawie w ogóle nie wyczułem chmieli amerykańskich, sak średni, duży zawód. Za to polecam Żniwa Chmielarzy IPA z Reden. Polskie chmiele też mogą imitować amerykańskie! Chyba to najlepsze obecnie PIPA.

  4. Piłem w sobotę wersję beczkową. Smak, aromat, goryczka bardzo spoko. Natomiast nasycenie bardzo słabe, stanowczo za słabe dla stylu. Końcówkę już musiałem strasznie męczyć.

  5. Dałem się skusić i żałuję. Smakuje jak koncerniak, a dokładnie jak koncernowy lager, a nie ‘ale’. Zapach chmielu nikły. Nic ciekawego.

  6. Ciekawi mnie czy tylko mi to piwo tak niesamowicie podeszło, bo wszyscy hejtują z góry na dół. Wyczułem i chmiele, i owoce, i goryczkę na odpowiednim poziomie.

  7. Piwo ok. Troszkę mało aromatów chmielowych, ale reszt bardzo fajna. Jedyne co mi się nie podoba to taki dziwny finisz, jakbym jadł chrupki kukurydziane :D. Myślę że piwo warte spróbowania. Dziwi mnie tylko różnice w odczuciach poszczególnych pijących.

Dodaj komentarz