Pocket Beer Book 2014

15
654

Stephen Beaumont, Tim Webb i inni.

Wśród tych innych jest Tomasz Kopyra, czyli ja. Pocket Beer Book to typowy przewodnik, po piwach świata. Nietypowa jest może jego forma, niesamowicie skondensowana, niemalże encyklopedyczna. Miałem zaszczyt, wraz z Janem Lichotą, napisać rozdział dotyczący Polski. To pierwsza książka, której jestem współautorem, więc oczywistym jest, że rozpiera mnie duma. Zapraszam do recenzji/prezentacji Pocket Beer Book 2014.



Gdybyście chcieli zakupić książkę Pocket Beer Book 2014, zachęcam do skorzystania z zamieszczonych tu linków,a parę pensów/centów wpadnie mi do wykorzystania na kolejne książki w Amazonie.

Ja zakupiłem Pocket Beer Book 2014 w wersji na Kindle przez amazon.com, co kosztowało mnie dokładnie 36,39zł. Wersję papierową Pocket Beer Book 2014 ze względu na koszty przesyłki i czas realizacji najlepiej zakupić w amazon.co.uk. Tam też możecie zobaczyć fotki wersji papierowej. Oczywiście w UK można też zakupić Pocket Beer Book 2014 w wersji na Kindle.

15 KOMENTARZE

  1. Trochę mnie zastanawia kwestia aktualności takich “encyklopedii” (w wydaniu papierowym). Zanim książka trafi na półki księgarń, na świecie (czy nawet w Polsce) będą już przecież dziesiątki, setki, a może tysiące nowych piw (także w nowych, hybrydowych stylach).

    Co nie zmienia faktu, że gdyby ktoś zechciał wydać w Polsce wydać jakiś taki kultowy almanach, to ja z największą przyjemnością bym go przetłumaczył (jestem zawodowym tłumaczem od kilkunastu lat).

      • Chyba jaja sobie robisz. Wróć do filmu Kopyra w którym analizuje statystyki powstawania nowych browarów – w Czechach tylko w pierwszym kwartale powstało więcej browarów niż w Polsce przez cały rok.

        • Masz rację.
          Tylko czy 100 nowych drzew w lesie robi taką różnicę, jak 10 na łące?

          Na ratebeerze Pinta też ma Wrocław w adresie.

  2. Możnaby powiedzieć, po co kupować książkę skoro wszystkie informacje na ten temat można znaleźć w necie. Niby tak, ale pomijając dotyk, zapach książki (wybrałem wersję na kindle) dostałem: świetnie napisany wstęp do przewodnika – te informacje na temat styli piwa itp zebrane w sumaryczny i przystępny sposób co powinni docenić początkujący a i zaawansowanym pozwoli usystematyzować wiedzę. Dodatkowo, co jest dla mnie największym plusem tej książki to dobór piwa do potraw. Idealny rozdział dla kogoś kto nie tylko lubi napić się dobrego piwa ale rónież dobrze zjeść. Wiele poświęciłem czasu na poszukiwanie tych informacji w internecie, ale nigdzie nie było to zebrane tak dobrze. Interesuje was co dobrać do jajecznicy na śniadanie? Albo jakie piwo do jakiego sera? Część typowo piwną przeczytałem a częściowo przejrzałem, pomijając te rozdziały które mnie interesowały. Z jednej strony żałowałem, że nie miałem tej książki ze sobą podczas pobytu w Pekinie i Ułan Bator, z drugiej strony cieszyłem się, że planując następne wyjazdy będę miał coś co ułatwi “zwiedzanie”. Z pewnością ta część się w jakiś sposób zdezaktualizuje ale raczej w ten sposób, że pewne piwa zostaną zastąpione innymi, ciekawszymi. Ale kolejny tom będzie raczej rozwinięciem poprzednich niż ich całkowitym przekreśleniem. No chyba, że ktoś uwarza, że te browary, których piwa zostaly wycenione na 2-3 gwiazdki i więcej. Nagle spoczną na laurach i będą ważyć kwasiżury. Mhm… no jest kilku takich…

    Podsumowując. Jest to książka którą warto mieć na półce. Szczegółnie dla kogoś kto nie ma problemu z czytaniem w języku angielskim, lubiącego dobre piwo i odwiedzającego obce miejsca lub dobre sklepy specjalistyczne.

  3. Mam kupić tą książkę i dać zarobić zagranicznemu wydawcy? Zenek Bębenek napisał, co prawda gorszą, ale przynajmniej jest “swój” chłopak. Poszukam jakiegoś polskiego przewodnika i kupię go za rogiem, na obwoźnym jarmarku.

Dodaj komentarz