Czy browary rzemieślnicze wciskają ludziom kwasiżury?

190
474

czyli zaczynamy nowy cykl – 1000 IBU.

1Ostatnio w kontekście wpadki z Czarnym Dynksem z browaru Szałpiw rozgorzała na wciąż największym forum poświęconym piwu w Polsce, czyli na browar.biz dyskusja pod niewiele mówiącym tytułem Nowe browary, nowe piwa i co z tego?. Kto ma ochotę na kilka chwil w oparach absurdu, zapraszam do lektury. Podobne dyskusje toczyły się na fejsbuku w kontekście heroicznego wyczynu Kompanii Piwowarskiej w postaci wycofania z rynku 66 hl piwa Lech Free. Pomyślałem, że muszę zabrać głos, a że na browar.biz się nie odzywam, a w personalnych pyskówkach na fejsie brać udziału nie zamierzam, więc postanowiłem nagrać coś w rodzaju videofelietonu i zainicjować nowy format – 1000 IBU. Tak są zatytułowane moje felietony w Piwowarze, ale nazwa jest tak adekwatna, że pozwolę sobie i tu ją wykorzystać. Uwaga – używam sarkazmu oraz ironii.


Ciekaw jestem po pierwsze, Waszych głosów w dyskusji, a po drugie jak Wam się podoba sam pomysł cyklu 1000 IBU.

190 KOMENTARZE

  1. Widzę tu narodziny nowego piwnego mitu te krzykliwe tytuły na Onecie artykuły w Fakcie

    ” Piwo z koncernów zawiera zółć bydlęcą , ale to nic znany bloger Tomasz Kopyra potwierdza – piwo z browarów rzemieślniczych jest zepsute a co najmniej ma wady . Co na to Sanepid.

  2. Uff znalazlem czas zeby to wszystko przeczytac. I…

    Blogerzy to dosyc specyficzni ludzie, cechujacy sie pewna doza narcyzmu i jak juz cos publikuja to nie po to zeby zmienic swoje zdanie pod naporem komentarzy. Co wg mnie bylo by bezsensu, nie po to sie produkowal przez 30 minut zeby po paru “kontrach” powiedziec: “ok macie racje, ja to glupi bylem “. Kopyr i tak jest tak mily ze nie kasuje komentarzy, ktore mu nie pasuja (patrz Kominek) wiec mozecie sobie podyskutowac miedzy soba (nie dyskutujcie z Jacyrem bo to nie ma sensu, ma to samo zdanie co Kopyr i tak samo go nie zmieni – zart).

    ps. Blog jest lepszy od artykulu bo mozna przeczytac pochlebstwa pod swoim adresem w komentarzach, a to łechce 😛

  3. więc mamy 3 światy
    1 – Tanie piwa, stabilne zawsze takie same (Tyskie, Żywiec ogólnie HG)
    2(skrajny względem 1) – Piwa rzemieślnicze, diabelsko drogie, bardzo odczuwalne wahania jakościowe raz całkiem średnie, raz wznoszą ku niebiosom no i zdarza się, że będą w ogóle zepsute.
    3(pośredni) – małe browary (regionalne nie napiszę bo wg. mojej definicji jest to błędna nazwa) które mają, ale relatywnie małe wahania jakościowe, cena przystępna , dostępność też.

    Co by oznaczało – rezygnację z picia koncernówek na rzecz małych browarów, a w niedzielę i święta buteleczka rzemiosła

  4. kupilem wczoraj po raz pierwszy komes podwojny ciemny. bo lubie ciemne piwa a tego jescze nie pilem… zmeczylem jedna butelke chociaz mialem wrazenie ze pije politure. wchodze do netu, szukam opinii o tym piwie i trafiam tutaj, i co znajduje? kwasizura czyli nie mialem zlego dnia tylko piwo jest zjeb…

  5. Tragiczna forma. “Nie podoba ci się moje zdanie to nie oglądaj”, “nie lubisz tego rozwiązania to nie marudź” etc. Z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy, to takie podejście jest wyjątkowo rażące, bo równie dobrze mógłbyś wyrzucić komentarze(po co Ci opinie ludzi którzy się z Tobą nie zgadzają?). Może nadinterpretuję, ale zwyczajnie nie lubię takich wypowiedzi ;).

  6. Czy to w co odpukałeś było niemalowane ”
    A tak na poważnie, to myślę, że masz sporo racji, ale z tymi Kraftami w restauracjach to mała przesada. Nie można patrzeć na różnicę “procentową” pomiędzy kraftem w restauracji a kraftem w hurtowni. To do niczego nie prowadzi. Przecież piwo kosztujące 3 zł w sklepie, w knajpce kosztuje 7,5 zł. Więc marżę w wysokości 4,5 zł narzuca restaurator i tak do tego podchodźmy, a nie że narzucił marżę i piwo jest teraz droższe o 150 %. Bo wtedy Kraft, który w sklepie kosztuje 10 zł musiałby kosztować 25 zł. Pewnie złoty interes jeśli znalazłby się ktoś kto by to kupował w restauracji. Niech kosztuje 15 zł i już, bo to nie jest Whisky, że co 20 klient kupi sobie 100 ml więc tutaj przebitka cenowa jest oczywista.

    • Myślenie, że jak knajpa obok daje 4,5 zł na półlitrowym Tyskim marży, to my w multitapie damy 4,5 zł marży na krafcie i będzie gitara. Nie będzie, to prosta droga do bankructwa. No ale wiem, że jeszcze co poniektórzy tek uważają.

  7. Ciekawe porównania i przykłady Pan przytacza. Jednak myślę, że nie jest niemożliwe umycie rączek przez Bacę. To nie uczyni oscypka od razu produktem sklepowym, a jeśli uczyni to co z tego ?? Skąd ta niechęć to produkcji wielkoseryjnej? Ja rozumiem, że często ludzie mają zakodowaną chęć spróbowania czegoś innego, nowego, nietypowego, droższego i rzadszego mimo, że niby mają swoje ulubione produkty. Ja powiem tak: piję to, co mi smakuje i na szczęście nie nudzi mi się to szybko. I teraz pytanie jeżeli browar rzemieślniczy ma problem z utrzymaniem jednakowej jakości piwa problemy z zachowaniem sterylności z infekcjami i z uwarzeniem Pilsa, to niech może zostawi to koncerniakom, które może potrzebują się rozwinąć, żeby w końcu robić to dobrze i bardziej ryzykownie? Do czego zmierzam: Koncerny potrafią zachować te w/w warunki, jedyne czego nie mogą się wyzbyć, to ta monotonia i przeważające wodniste lagery. Wobec tego czy myślisz, że łatwiej byłoby koncerniakom po prostu zaryzykować i osiągnąć mnogość wyrobów, bogate smaki i prawdziwą goryczkę czy Rzemieślnikom utrzymać odpowiednie standardy, o których pisałem ?
    Ja myślę, że jest jeszcze jedna różnica pomiędzy koncernami i kraftami. Dla większości może się to wydawać śmieszne, ale ja znam swój organizm i wiem, że jak wypiję pod wieczór parę piw to z rana (o 8 czy nawet 9 rano) potrafi mi się odbić takim jałowym koncerniakiem mimo, że żołądek niby pusty. Przy czym nie mówię tutaj o wypiciu 8 czy 10 browarów o 3-ciej nad ranem. Nie są to jakieś problemy żołądkowe, ale dlaczego już czwarty raz po wypiciu kilku różnych piw rzemieślniczych, które miały smak, a nie jak te lagery, nie miałem czegoś takiego?
    Podsumowując wszystko ja stawiam znak równości przy jakości piwa i ciekawych doznaniach smakowych. Przy czym zbalansowana mnogość smaków i wyważona goryczka, są dla mnie cenniejsze nić podniecanie się, że np.: “piwo ma taki czekoladowy posmak”, bo ktoś do*ebał tam kakao. To oczywiście przenośnie, ale myślę, że wiecie o co mi chodzi. Nie uważam za najlepsze sformułowanie tego, że to naturalne, iż rzemieślnicy mogą mieć problemy z tym czy z tamtym. Jeśli panuje takie przeświadczenie i jest ono powszechnie akceptowane, to oznacza pewien nurt, a co za tym idzie niezmienność tego poglądu, gdyż wielu kluczowych zwolenników będzie obstawać za tą tezą, to ja wolę zostać przy pewnym koncernie np.: Duvel, Dupond, Westmalle czy choćby Leffe (o ile Westmalle to nie Kraft – nie jestem ekspertem) i próbować sobie różne wersje ich browarków.

    Co do komentarzy odnośnie ceny itp. na browar.biz to na “g*wno-burzę” nie ma co się denerwować, gdyż często się zdarza, że zdecydowane i negatywne komentarze pochodzą od osób o IQ równym Amebie. Każdy kto potrafi myśleć i posiadł umiejętność dodawania albo w ogóle zdobył wyższy stopień wtajemniczenia i okiełznał tajemną sztukę mnożenia, to wysnuje sobie własne wnioski. Problem jest wtedy kiedy to Ci mniej inteligentni stanowią znaczną większość…

    P.S. co do kurierów i chłodzenia, to nie ma żadnego problemu. Choćby Kex. Z drugiego końca Polski świeżą żywność transportuje z zimnymi wkładami, a co lepsze jako klient nie zauważyłem znacznej różnicy w opłacie za przesyłkę.

    Pozdrawiam !

Dodaj komentarz