Nevermind vol. 6. – Maryensztadt

7
690

6. już piwo z serii Nevermind z browaru Maryensztadt i jak dotychczas najlepsze. W ogóle jedna z najlepszych hejzi ipek w Polsce.
Premiera o 16:00.

7 KOMENTARZE

  1. Stone fruit to także śliwki, wiśnie, czereśnie, a nawet maliny i jeżyny. Stone w owocach to nie żaden kamień tylko pestka , w środku której znajdują się nasiona.

        • Peaches, apricots i cherries przy czym oni za cherries rozumieją czereśnie (a nie wiśnie, bo to jest podkreślane, że sour cherries), a przecież pestkowce to także maliny, truskawki czy jeżyny. Czy też o te owoce chodzi? Bo mi się wydaje, że w sensoryce powiemy berries. To, że jest jakieś określenie, to nie znaczy, że w każdej sytuacji używamy go w tym samym sensie. Stone fruits to są w sensoryce brzoskwinie i morele. Tyle. Brzoskwinia to jest coś kompletnie innego niż wiśnia, a już tym bardziej maliny czy jeżyny.

  2. Po polsku poprawne tłumaczenie stone fruit to właśnie owoce pestkowe /pestkowce naukowo/. W sprawach językowych dobrze byłoby zachować ostrożność przed wygłaszaniem krytycznych uwag, bądź zasięgnąć porady. A piwo znakomite , obok Balcony Rhapsody /a właściwie nawet przed/ top DIPA w PL.

  3. Skusiłem się po tej degustacji i żałuję. Nie chce się rozwodzić i wylewać żali, napisze krótko.
    Piwo bez wyrazu, smakuje jak ten melon co się go zawija w szynkę babuni 19,99/kg

Dodaj komentarz