Czy pszenica z Lidla da się pić?

7
1447

Czy Patronus Weissbier z Lidla za 3,19 zł za 0,5 litra da się pić? I jak smakuje wersja bezalkoholowa? A może jednak tutaj bardziej pasuje myśl, że życie jest za krótkie, żeby pić kiepskie piwo?

7 KOMENTARZE

  1. Ja piłem to piwo (alkoholowe) kilka razy i zawsze była długa data przydatności. Wydaje się, że Lidl nie będzie pozbywać się, nawet w promocji, magazynowych resztek. a samo piwo? Pustawe, ale też z typowymi cechami stylu. Z dekadę temu pewnie by mnie urzekło, dziś zaś oceniam jako poprawne. Widać po tym piwie, że trudno jest zepsuć weizena, nawet warząc dla dyskontów. Po prostu ten styl wymaga więcej staranności i lepszego doboru surowców niż tani lager. Dodam jeszcze, że niekiedy piwo, z długą datą, bywa po jakieś 2,19 zł. A bezalkoholowego nie piłem i pewnie się nie skuszę – wolałbym, gdyby zamiast niego była ciemna wersja, jak autor na początku się zasugerował.

      • Ale jeśli dobrze widzę to żłobienia maja tylko na samym dole i na szyjce, tak? Nie ma w „świetle” etykiety?
        Bo mnie żłobienia najbardziej bolą takie jak są w butelkach żywca 0,33 gdzie na środku jest ta pieczęć. Później nie można normalnie swojej etykiety przykleić 🙁

        • U mnie kilka się sprawdziło w piwie domowym. Są urokliwe – niedawno w piwnicy znalazłem butelkę Żywca z początku wieku i miała bardzo podobny kształt. Nie ma też żłobień na miejscu etykiety. Na minus stosunkowo niewielka masa butelki po lidlowej pszenicy (274 g) – po Miłosławiu i Sarisie 50 g więcej, zaś Amber Po Godzinach 294 g. Ale i tak taka grubość szkła wystarcza, jeśli fermentacja zakończona we właściwym momencie.

Dodaj komentarz