Okocim – trzy składniki [kopyr masakruje reklamy] odc. 5

67
2428

Kolejna już masakra reklamy. Chociaż tutaj w sumie reklama nie jest najgorsza. Są duuuużo gorsze “fakty”.


Fragmenty reklamy wykorzystano na zasadzie prawa cytatu.

67 KOMENTARZE

  1. Na facebooku zapytałem czy “niechodzenie na skróty” oznacza że nie produkują metodą hgb. Nie odpowiedzieli mi – czego się zresztą spodziewałem.

    • Oczywiście, tylko widzisz są różne szczepy Sachcaromyces cerevisiea, ale Saccharomyces pastorianus to osobny gatunek. S.cerevisiea to drożdże winne, piekarnicze i piwne górnej fermentacji. Natomiast S. pastorianus to tylko drożdże piwne dolnej fermentacji. Angielska wikipedia określa je mianem “species” a więc gatunek.

      • Mnie jedynie chodzi o słowo. Zarówno Sachcaromyces cerevisiea jak i pastorianus to szczepy (podgatunki) gatunku drożdże. Gdyby były psami mówilibyśmy o rasach, a gdyby były jęczmieniem to o odmianach. z punktu widzenia systematyki to ten sam poziom uszczegółowienia. W wypadku mikroorganizmów przyjęło sie mówić o szczepach ( tak jak szczep bakterii) raczej o baterii.
        Pozdrawiam serdecznie

        • No ale wg wikipedii angielskiej saccharomyces to rodzaj, a saccharomyces cerevisiae czy s. pastorianus to gatunek. Widzę, że u nas też tak jest.

          Szczep jest niżej, są np. różne szczepy s. cerevisiae.

        • Nie masz racji. Saccharomyces to rodzaj, a Np Saccharomyces cerevisiae to gatunek. Tak samo jak Canis to rodzaj a Canis familaris to gatunek (pies domowy). Escherichia coli to gatunek, a Escherichia coli O125 to szczep 🙂

        • No tak, ale jeśli Munich Lager i Czech Pils to są szczepy Saccharomyces pastorianus, to musimy użyć innego określenia na odróżnienie od Saccharomyces cerevisiae czy Saccharomyces bruxellensis.

  2. Miesiąc temu rozmawiałem ze znajomym na różne tematy, aż zahaczyliśmy o temat piwa. Według jego wiedzy dolną fermentację wynaleziono w Tychach.

  3. Niestety w tym „masakrowaniu” się p. Autor zagalopował. Mimo, że nie jestem zwolennikiem koncernów to trzeba im przyznać, że nie ma tam nic do komentowania „hańba”. Zgodnie ze wszystkimi opracowaniami metoda dolnej fermentacji rzeczywiście została odkryta przez przypadek. Nikt z Okocimia nie napisał o szczepach, a o samej metodzie prowadzenia ferm. w niższej temp. Pana hejtera zapraszamy do strony https://craftbeerclub.com/history-of-beer/ lub nawet wikipedii „Bottom-fermented beers were discovered by accident in the 16th century after beer was stored in cool caverns for long periods; they have since largely”. Myślę, że anegdota o piwowarach, którzy nie dopilnowali paleniska jest zanana na całym świecie i nikt nie śmiał z nią dyskutować traktując jako ciekawostkę a nie określać „hańba, hańba”. Tłumaczenie słowa kufel też podane są prawidłowo

    • Ależ bzdury Pan opowiada. Nie było żadnego paleniska. Proszę mi pokazać browar, w którym paleniskiem ogrzewa się piwnice fermentacyjne. O tym, jak pojawiły się “przypadkiem” drożdże dolnej fermentacji opowiadam na filmie. 12. minuta.

      • Paleniskami nie ogrzewano piwnic, tylko wymuszano cug. Normalnie tak się pan skompromitował. Żal tylko, że pan tylu ludziom w głowach namieszał. No ale cóż w królestwie niewidomych jednooki jest królem. Rysunki jak dawniej obniżano i podnoszono temperaturę w piwnicach znajdzie pan w książce Pivovarství – díl I FRANTIŠEK CHOĎOUNSKÝ strona od 17-26 . Książki są dostępne na stronie http://www.eknihovna.maxzone.eu/vinarstvi-pivovarnictvi.html

        • Co nie zmienia faktu, że cała historyjka to jest bullshit. Groll przywiózł drożdże dolnej fermentacji z Bawarii zupełnie świadomie, legenda mówi, że je wykradł. Normalne drożdże Saccharomyces cerevisiae po spadku temperatury po prostu zapadną w letarg. Dopiero mając drożdże Saccharomyces pastorianus można obniżać temp. fermentacji.

        • Ależ się pan pogubił. W 12 minucie mówi pan o przypadkowym odkryciu dolnej fermentacji w bawarskich piwnicach a teraz się pan z tego wycofuje??? Przecież etykieta z Okocimia nic nie mówi o Groll’u tylko właśnie o przypadkowym odkryciu dolnej fermentacji. Aby wyobrazić sobie jak do tego mogło dojść należy mieć świadomość jak kiedyś wyglądały browary jaka była technologia i w których miesiącach warzono czy też produkowano piwo.

        • ale jeśli pan twierdzi że Groll przywiózł drożdże dolne fermentacji to to dopiero jest bólszit 🙂 Czystą kulturę drożdży dolnej fermentacji wyhodowano w 1883 w laboratorium Carlsberga, a pilsnera uwarzono w 1842. Groll przywiózł gęstwę i nie miał pojęcia co w niej było wiedział tylko że jest potrzebna i już. A kiedy i jak doszło do hybrydyzacji i Saccharomyces cerevisiae stały się Saccharomyces pastorianus tego nie wie nikt.

        • Jak to nie wie nikt? Już w XVI wieku w Bawarii używali drożdży dolnej fermentacji. Oczywiście, nie wiedzieli, że to drożdże i że są dolnej fermentacji, ale wiedzieli, że fermentują w niskich temperaturach i dają czystszy profil. Hansen wyizolował czystą kulturę, ale z czego wyizolował? Z gęstwy z Bawarii. Podobnej do tej jaką miał Groll. Nie róbmy z piwowarów idiotów. Oni dobrze wiedzieli do czego służy ta gęsta szaro-beżowa breja. Groll dobrze wiedział co wiezie – gęstwę, po której powstają piwa czyste w profilu i potrafiące fermentować w niskich temperaturach.

        • I…? Bo nie wiem do czego pan zmierza. Przecież ta etykieta nic nie mówi o pijanym śpiącym Grollu który przez przypadek uwarzył pilsa. Nie drożdże, a dolną fermentację odkryto przez przypadek wcześniej, a Groll pewnie zauważył że Pilznie jest miękka woda, a na miękkiej wodzie wychodzą lepsze piwa z dolne fermentacji i dodał gęstwy, zaczynu czy zakwasu, jak to zwał tak zwał ale nie czystych drożdzy bo ich nie miał. Gdzie tam są bullshity ? Bo ja ich nie widzę. A to że w Pilznie warzono beznadziejne piwa to fakt i że mieszczanie sciągneli sobie Grolla ktory miał to zmienić to też fakt. A to że już w XVI robiono dolną fermentację to nie oznacza ze Saccharomyces pastorianus nie było nawet parę wieków wcześniej. Po prostu nikt o tym nie miał pojęcia. Swoją drogą gdzie pan znalazł informacją że pierwsze piwa jasne dolnej fermentacji warzono w Anglii?

        • Nie jasne piwa dolnej fermentacji, tylko jasny słód, który używano do produkcji m.in. IPA. Ty słuchasz, czy sobie dopowiadasz?

          Bullshitem jest opowieść, że lager powstał przez przypadek, bo wygasły paleniska. Cała reszta to dygresja na temat jak w rzeczywistości było z PU, który nie powstał przez przypadek, tylko został zaprojektowany przez Grolla. Świadomie.

        • 16:40 Niech pan samo posłucha co pan wygaduje.
          Czyli dalej pan twierdzi że nie było palenisk w kanałach wentylacyjnych i nie dopilnowanie tych palenisk nie mogło doprowadzić do obniżenia temperatury w piwnicach fermentacyjnych? Tak , mam rozumieć?
          Poproszę o źródła pana wiedzy bo to widzę wszystko nie ma sensu. Szkoda strzępić klawiaturę.

      • Gdyby pan miał jeszcze jakiekolwiek wątpliwości że ta sama gęstwa, zaczyn, zakwas, kwasidło etc służyło do dolnej i górnej fermentacji to polecam lekturę “O vrchním kvašení mladinek pivních” ANTONÍN BĚLOHOUBEK od akapitu miedzy stronami 4-5. Dla ułatwienia dodam że słowo “totožné” oznacza “te same”. Dona i górna fermentacja wg ówczesnej wiedzy różniła się tylko temperaturą fermentacji!!!!!! End of story. Hańba wstyd etc… w łeb bym sobie palną i inne bzdury co pan wygaduję.

      • Nie bardzo. Moim zdaniem anegdota może być podkoloryzowana, może być częściowo zmyślona, ale tym się różni od historyjki, że jakieś ziarno prawdy w niej jest. Ja tak przynajmniej zawsze anegdotę rozumiałem.

        • Jak już tak lubisz podpierać się wiki to:
          “Anegdota (gr. anekdota – nieopublikowane) – krótka forma literacka, zawierająca prawdziwe lub zmyślone opowiadanie o zdarzeniu z życia znanej postaci, żyjącej lub historycznej, lub z życia określonego środowiska czy grupy społecznej. Anegdota ma wydźwięk humorystyczny, może jednak zawierać również pierwiastki dydaktyczne.” Fajnie więc jakbyś sprostował bo tym razem Twoje zdanie i jak coś rozumiesz rozmija się z prawdą 😛

    • Panie Browarniku, a gdzie w cytacie ze strony craftbeerclub jest mowa o tych paleniskach? Jest za to mowa o przechowywaniu w zimnych jaskiniach czyli dokładnie to co mówi autor w 12 minucie.

  4. Ale niestety czeski koflík pochodzi z górnoniemieckiego Küfel, które najwyraźniej jest typową zdrobniałą formą od Kufe, bo też oznaczało coś mniejszego od Kufe, która to Kufe oznacza beczkę czy może wiadro i pochodzi z łac. czy włoskiego cupa oznaczającego jednostkę miary.

    • Ale on tam mówi o „stopniach goryczki” a nie stopniach IBU. Stopnie goryczki to może być jakaś miara zdefiniowana przez Kopyra 😉
      Tak jak kiedyś były żarty, że piwo ma goryczkę na poziomie 0,7 stopni kopyra 😀 (1 kopyr bo miało być jak zero absolutne tylko w drugą stronę).

  5. Masz rację Tomku, że kufel nie pochodzi od kufy (która z niemieckiego kufe a to z łacińskiego cupa “kadź”), tylko z czeskiego kuflik, wcześniej koflik, które “podobno” z niemieckiego zdrobnienia do Kopf “puchar” (to samo słowo co “głowa”, vide Schwarzkopf :D) – źródło: Etymologiczny słownik Bańkowskiego.

    Natomiast rzeczywiście F nie jest słowiańskie (nie mieliśmy F), stąd prawie każde słowo z F można podejrzewać za zapożyczenie. Prawie, bo czasem chw- zmienialiśmy na F- jak na przykład chwała w “fała” (do dziś w gwarach polskich), stąd Chwalimira nazywano Falimirem (Stefan Falimirz – słynny botanik z XVI w.), ale zasadniczo nie umieliśmy wymówić F w prasłowiańskich czasach i np. germańskie farbe zapożyczyliśmy jako barwa, firm-are jako birzm-ować (bierzmować) itd.

  6. Wszystko fajnie, ale ja jednego za cholerę nie rozumiem. Poważnie. Czy ktoś, kto uważa się za znawcę szwajcarskich zegarków i zwraca się do innych znawców, lub aspirantów na znawców, spędzi 20 minut rozprawiając na temat chińskich podróbek Roleksa? Nawet jeśli tam na nich jest napisane “Rolex”? Nie sądzę. Czyli po co, do kogo i w jakim celu całe to szlachetne oburzenie? Bez złośliwości – naprawdę, po co?

    • No ale chwileczkę, to nie jest ten case, nie mówimy o podróbkach rolexa, tylko np. o jednym z trzech największych producentów zegarków na świecie, głównie elektronicznych, dajmy na to Casio. Czy jeśli Casio ogłosi, że pierwsze zegarki powstały w Japonii, to miłośnik szwajcarskich zegarków mechanicznych nie ma powodu do wzburzenia?

      • A ciągle mówimy o kimś, kto ma się z znawcę roleksów? Co najwyżej wzruszy ramionami.
        Moim zdaniem ciągle mówimy o podróbkach piwa, podtrzymuję porównanie z roleksami i chińskimi podróbkami.

        • No i tu się różnimy, bo dla mnie piwa z koncernów to nie są podróbki piwa czy pseudo piwa, to są piwa masowe. Tak jak zegarki elektroniczne.

        • A dla mnie to jest odwracanie kota ogonem. Kazuistyka, w najlepszym razie.
          Ale skoro tak wolisz – czy znawca i wielbiciel roleksów będzie się roztrząsał nad zegarkami elektronicznymi? Czy ktoś ubierający się na Saville Row będzie roztrząsał błędy kroju i szycia marynarek z sieci Reserved? Czy koneser wina będzie analizował politykę marketingową producentów tzw. win owocowych? I tak dalej. Moim zdaniem, jeśli szanuje siebie i swoją wiedzę – nie. Chyba że w gruncie rzeczy nie jest żadnym znawcą, a od czasu do czasu musi pokazać, że się zna, bo czuje potrzebę zrobić sobie dobrze. Tak z boku wygląda to Twoje “masakrowanie” reklam. Trochę jakby stać i nabijać się z gościa na wózku inwalidzkim, że na windę musi czekać. Ale rozumiem, że tak wolisz.

        • Ale o czym piszesz, przecież Tomek robi tu testy zarówno Vipów z biedronki, jak i degustacje najlepszych piw jakie ten świat widział. Taki jest ten blog, to Ty masz wybrać co Cię interesuje.

  7. Imo, ten case to jest taki “znak dzisiejszych czasów”. Niestety, pewne słowa ulegają ciągłej dewalucji. Takie słowa jak “fakt” czy “prawda”…(wystarczy spojrzeć na scenę polityczną chociażby). Liczy się to, w co uwierzy lud, co fajnie brzmi, dobrze sie sprzeda, zrobi wrażenie itp,itd. Dlatego obawiam sie że twórców niewiele obchodzilo to, jak to się ma do stanu faktycznego. Ot hostoryjka fajna do przeczytania na kontrze, pośmiania sie przy piwku i skuszenia do kupna kolejnej butelki. Jednakże bynajmniej tego nie pochwalam, bo dla mnie to kolejny przyklad robienia z konsumenta bałwana. Mam dość robiena z ludzi idiotów przez politykow, media i koncerny itd. Dlatego pochwalam masakrę w pełni.

  8. Dla kariery Josefa (Groll’a) najważniejszy był początek lat 40. XIX wieku, kiedy to został zatrudniony w browarze w Pilznie. Młody odkrywca nowego gatunku był odpowiedzialny za wdrożenie do produkcji piwa dolnej fermentacji. W 1842 r. narodził się słynny Pilsner. Josef użył do jego uwarzenia miejscowych składników, żateckiego chmielu i pilzneńskiej wody. Choć nowy trunek nie spełniał oczekiwań browaru, to szybko stał się kultowym napitkiem w gospodach. Mimo, że Groll zakończył współpracę z browarem, to piwa do dziś możemy spróbować pijąc Pilsner Urquella.

  9. Na marginesie. Wiedziony reklamą kilka dni przed świętami postanowiłem spróbować Szampańskie.

    Jak ja się rozczarowałem tym co odkryłem po zdjęciu kapsla… ?

  10. Już w 1420r w Monachium zauważono, że piwa fermentowane zimą są inne.
    W 1551 Rada Miejska stwierdziła, że proces fermentacji to nie jest przypadkowy proces.
    w 1553r wprowadzono zakaz warzenia piwa w Bawarii poza datami 23 wrzesnia – 23 kwietnia.

  11. “Kuffe” to jedno z wielu niemieckich historycznych określeń kufla. Trudno uwierzyć,że nazwa ta trafiła z łaciny do Polski , a następnie do Niemiec. Wątek Czeski z koflikiem to już odlot. Źródło “NĚKOLIK LISTŮ 0 PIVĚ A PIVOVARNICTVÍ” FRANTIŠEK CHOĎOUNSKÝ 1886, strona 32 przypisy.

  12. Właśnie kolejny raz piję to Jasne Okocimskie i niestety , kiepska jakość tego piwa w ostatnim czasie to nie przypadek. Piwo to jest utlenione, odgazowane, piana znika po kilku sekundach. W aromacie czuć mokry karton i generalnie stare, zwietrzane piwo! W smaku wodniste, zero goryczki, lekka slodowość, ale to też jak w starym piwie. To wszystko w piwie z 8-miesiecznym terminem przydatności do spożycia (23.01.2019)!
    To ma być reklamowe “warzymy z zasadami”??! Żenada!
    Dodam tylko, że na początku roku, czyl poza “sezonem piwnym” Jasne Okocimskie trzymało zdecydowanie wyższy poziom jakościowy.

Dodaj komentarz