Biohazard z

14
253

Biohazard z browaru Hopkins jest jednym z najbardziej torfowych stoutów na rynku. Czy moja percepcja już doszła do tego poziomu?

14 KOMENTARZE

  1. CO do Biohazard, to ta kapela cały czas istnieje, miałem przyjemność nawet rozmowy z Billy’m w LA w styczniu. A co zaciekawiło mnie w samym odcinku, to fakt, że film nie powstał we współpracy z … :O

  2. Biohazard nie oznacza groźny dla życia, tylko skażenie biologiczne.

    Tego nie piłem, ale strasznie mocno torfowy jest też Nafciarz Dukielski, wytwór kooperacji Dukli i Brokreacji. To piwo dla prawdziwych torfomaniaków. Mi, miłośnikowi wędzonki drzewnej, który uwielbia np. Aecht Schlenkerla Rauchbier Marzen trudno się to piwko piło. Jeśli Biohazard jest bardziej torfowy, to ciekawe jak on smakuje- może być trudno, mimo to kupię.

  3. Dla wszystkich tych, którzy mają problemy z torfowymi piwami mam sposób jak się do nich przekonać. Idziemy do jakiegoś lepszego baru, kupujemy sobie pięćdziesiątkę Ardbega lub Laphroaiga i wypijamy małymi łyczkami. Jeśli nie umrzecie lub nie zwymiotujecie to mamy sukces. Od tej pory w takim Smoky Joy torfowość będzie dla was na granicy wyczuwalności.

  4. Wyjechałem dziś z rodziną i na urlop, weekend po drodze 8 punktów i 300 z)ł, na miejscu leje deszcz w zasadzie to nie przerwanie od 4 h, w pokoju śmierdzi owczarkiem niemieckim-pokojówki robią co mogą żeby zlokalizować przyczynę….dzieci się kłócą jestem wkurw…dobrze że wziąłem skrzynkę piwa ku uciesze mojej Pani i jeszcze film Tomka i do snu…. uff pozdrawiam

  5. Biorąc pod uwagę dostępność i jakość, to piwo roku 😛 Jak dla mnie w torfowych klimatach nic mu nie dorównuje, ale nie piłem Smoky Joe w wersji imperial, które ponoć jest jeszcze bardziej hardcorowe. Ale rzeczywiście pod względem ogólnej dostępność wędzonek, to Biohazard rządzi!

  6. Wczoraj piłem smoked imperial stout z pracowni piwa….wędzony na torfie mega asfalt i palone kable dla wielu nie do wypicia – ciekawe doznanie…. Czy był porównywalny z Biohazard ? To chyba pytanie do Tomka?

  7. Black Widow z Baby Jagi otworzone. Ciekawe doznania sensoryczne 😉 ,zdecydowanie bandaż i spora doza szpitala. Moze gdyby nie autosugestie Tomka….ale nie,inaczej tych smakow sie nie zinterpretuje. No cóż,pozostawiam ten styl,w kategorii ciekawostki 😛

  8. Baba jaga ma ciut za mało ciała jak dla mnie, nie ma czym zrównoważyć torfu. Biohazard jest w sam raz jeśli chodzi o balans, podobnie jak Łycha Zbycha bodajże z browaru Waszczukowe. Obydwa bardzo mi podchodzą. Jednakże absolutnym torfowym killerem jest katastorfa w wersji hard (86% torfowego słodu w zasypie) warzona przez piwne podziemie. Miałem okazję wychaczyć butelkę i chętnie bym powtórzył to doświadczenie. Jest jeszcze bardziej torfowe niż Biohazard. Jeśli ktoś miał wczesniej styczność z torfową whisky i lubi piwo to takie połączenie nie będzie szokujące… ale jak dałem do spróbowania ojcu… mina bezcenna 😀

    Na marginesie mój osiedlowy leclerc musi mieć jakiegoś dobrego zaopatrzeniowca na dziale piwnym bo takie różne wynalzki normalnie tam na półce stoją 🙂

Dodaj komentarz