Gagat, czyli Czarny Bursztyn z Lubrowa

22
260

11. grudnia 2014 r odbyła się premiera stoutu owsianego z browaru Lubrow, z którym współpracuję. Piwo nazywa się Gagat. Dlaczego to świetna nazwa dla stoutu? Kto widnieje na etykiecie? Jak wyglądała premiera? Zobaczcie.



A tak wyglądała sama premiera.

22 KOMENTARZE

  1. Wszystko pięknie, tylko premiera w najgorszym możliwym terminie. Gdyby było dzień później, na początku weekendu, to byśmy się spotkali na miejscu. Na osłodę zostaje jednak Szczerbaty Smok z Chmielogrodu.

  2. Tomek! Jest afera! Wchodzę dzisiaj do Biedronki, patrzę a tam stoi sobie Stout z Van Pour’a – owsiany! za 2,99! A ile składników ma! A jaki ekstrakt!
    Obok stało na dokładkę Pszeniczne. Tak więc piwna rewolucja w Biedronce, czyli trafiła pod strzechy! 🙂

    • Fajnie byłoby gdyby Tomku zrobiłeś degustacje Żywiec APA. Temat tego piwa ciągle się przewija, nawet podczas twojego wywiadu z panią Katarzyną Antoniszewską.
      Jestem ciekawy kiedy Żywiec APA trafi do Biedronek. Żywiec Białe, Bock i Marcowe są tam już od dawna.

    • Ja, szczerze mówiąc polubiłem żywcowe apa. Mając do wyboru masę żadnych piw, a apa z żywca w nie dużej cenie – wolę wybrać apa. Sęk w tym, że trzeba się nachodzić, żeby znaleźć – łatwiej jest mi kupić IPE z londyńskiego browaru (niestety za 2x więcej).

  3. Już druga wizyta w tym browarze, a właściciel wygląda jakby był z odwiedzin mało zachwycony. Tak siedzi niechętnie, a chyba sam zapraszał. No przepraszam, ale takie mam wrażenie. Jakby mu Tomek wpakował się bez pytania z kamerą do browaru i przeszkadzał w pracy.

    • Młody wie co dobre. A tamci niech warzą lagera i pszeniczniaka. Taakie możliwości trochę marnowane, ale życzę powodzenia. Niech jak najwięcej takich browarów powstaje.

  4. Próbowałem wczoraj (piątek) napić się tego piwa w Lubrowie. Na bramce zatrzymał mnie pan i stwierdził, że w takich spodniach nie wejdę (zwykłe bojówki w plamiaki miałem). Ciekawe czy wszedłbym gdybym miał na sobie pedalskie rurki. Ja temu lokalowi podziękuję.
    Moja dziewczyna się uparła i weszła kupić butelkę. Będzie to moje pierwsze i ostatnie piwo od nich.

    • Cześć, może Twoim błędem było przyjście w piątek wieczorem kiedy jest imprezka w barbadosie. Ja byłem parę razy w tygodniu oraz w sobotę i nigdy nie widziałem tam nikogo na “bramce”.

  5. Choć do Lubrowa nie mam daleko to jednak nigdy nie jest po drodze. Piwo udało mi się kupić w sklepie. Piwo udane, zgadzam się z opinią w recenzji, że jest wytrawne, czekoladowe, ale wg. mnie brakuje trochę pełni, treściwości i gładkości. Myślę, że zwiększenie ekstraktu lub ilości owsa wpłynęłoby tylko na plus.

Dodaj komentarz