Renegat z Ursa Maior

19
583

czyli co z tymi gotwywanymi warzywami?

Zapowiedź tej degustacji pojawiła się przy okazji filmu Shit happens, czas wreszcie na publikację. A zatem są te warzywa, czy nie?

19 KOMENTARZE

  1. Ja być może z pytaniem głupim, niepasującym, ale z punktu widzenia osoby nowej na blogu podstawowym – jakie sklepy oferują duży wybór “nietypowych” (znaczy się innych niż wszędobylskie koncernówki plus kilka małych wyjątków) piw? Jakaś konkretna sieć, a może po prostu trzeba na własną rękę szukać w swojej okolicy sklepu zaopatrzonego w duży wybór czy też szanowny bloger pozyskuje materiały do degustacji w sposób niedostępny dla “zwykłego śmiertelnika”?

    Pozdrawiam!

    • Trzeba poszukać sklepu specjalistycznego z piwem (na browar.biz lub ratebeer.com). Oczywiście, że pozyskuję piwa w sposób niedostępny dla zwykłego śmiertelnika. 😀 Dostaję przesyłki od widzów, czasem od browarów. Staram się informować skąd mam piwo.

    • Przede wszystkim na własną rękę w sklepach specjalistycznych w większych miastach. Poszukaj w spisie dystrybucji Pinty, AleBrowaru czy nie ma sklepu w Twojej okolicy. Kopyr ponadto współpracuje/-wał ze sklepami internetowymi smakpiwa.pl i piwoteka.pl. A piwa jest tak mało na rynku głównie dlatego, że tanki leżakowe nie są z gumy 🙁

    • Pomocna może być też strona browaru Pinta. Jest tam zakładka “Kup Pintę” z mapką, a na niej sklepy i puby z ich piwami. W takich miejscach są też inne ciekawe marki 😛

  2. Czyli tak jak się spodziewałem, ciemne piwa z Ursy dają radę. Nie ma rewelacji ale warto spróbować.
    Niestety Tomku z tym kredytem zaufania to jest niestety w Polsce ciężko. Większość ludzi patrzy przez pryzmat że jak zapłacili 8-9pln za piwo to musi z butów wyrywać, rzucać na podłogę i trzepać tak mocno aż stracisz przytomność. Ja liczę że powoli się uporają z problemami jakie mają. Pierwszy Megaloman był obiecujący więc u mnie kredyt zaufania mają, ale tylko na piwa ciemne i te z wyższym ekstraktem. 😀

    • W życiu wylałem piwo do zlewu jedynie trzy razy. Raz był to jakiś puszkowy Żubr co akurat mogło być do przewidzenia, ale dwa kolejne to właśnie Ursa (Śnieg na Beniowej i Eskulap) z powodu potwornego DMSu. Więc tutaj nie chodzi o to że piwa nie są wystarczająco dobre jak na swoją cenę, ale o fakt, że zbyt często trafiają im się warki kompletnie wadliwe i zupełnie niepijalne.

      Za to Renegat faktycznie jest jak najbardziej ok. Pierwsze warki Deszczu w Cisnej też wspominam bardzo miło.

      • No niestety mają z czymś problem, ale pewnie na chwilę obecną nie wiedzą sami gdzie jest pies pogrzebany. Niestety jak się buduje browar od podstaw to czasem z wodą mogą być ceregiele ale wątpię że to jedyny powód, no chyba że im wodociągi takie zagadki robią to chyba trzeba własną stację “demi” wybudować.
        Ja Eskulapa miło wspominam choć piana na taniej Coli ze “stonki” była trwalsza. “Gotwywanych warzyw” ani nachalnej kukurydzy nie wyczułem, ale to pewnie kwestia warki. Na dzień dzisiejszy mam jedno piwo które praktycznie w całości poszło w kanał: Krakus, skusiłem się i musiałem wylać bo po dwóch łykach miałem dość tego specyfiku.

  3. Hmm diacetyl w dolniakach nie występował? Taka sytuacja, może ty coś wyjaśnisz: kupiliśmy sobie w święta z moim bratem po pilsie kiwi. Oba miały diacetyl, z tym że w tym mojego brata był lekki i akceptowalny, a w moim przytłaczający i odbierający przyjemność z picia. Masz pomysł czemu dwa piwa, z tej samej warki, z tej samej półki i z tego samego sklepu tak mocno się różniły?

  4. Nie jest to pierwsze piwo, które ci smakowało. Royazbawionego (no już jakieś pół roku lub więcej temu) też całkiem chwaliłeś i słusznie 😉 A moim zdaniem swoją niestoutowością to piwo wśród polskich CDA bije ostatnie warki Black Hope i Orki, które są mocno stoutowe. Najlepszy w naszym kraju pozostaje moim zdaniem Śrup.

  5. Kredyt zaufania to można dać komuś kto się przyznaje do błędów, a nie komuś kto na konstruktywną krytykę odpowiada opryskliwie i traktuje swoich klientów jak debili. Ursa długo pracowała na opinię jaką ma teraz i dlatego omijam ich piwa szerokim łukiem.

    • Ja od samego początku podchodziłem do Ursy bardzo pozytywnie. Pierwsze piwa smakowały mi bardzo, szczególnie Deszcz w Cisnej. Nigdy ich nie krytykowałem, ale widząc na ich profilu facebookowym, jak traktują ludzi mających do ich piw zastrzeżenia, zwyczajnie przestałem te piwa kupować. Na tej samej zasadzie staram się nie kupować na allegro od sprzedawców, którzy w sposób chamski odpowiadają na zastrzeżenia kupujących. Nie jest to żaden manifest, ani forma protestu. Po prostu za każdym razem, gdy spoglądam na półkę z Ursą, przypomina mi się ich arogancja wobec klientów. Niesmak pozostał. Pewnie kiedyś się jeszcze na coś od nich skuszę, ale na razie się na to nie zanosi.

  6. Skoro mowa o IBA/CDA itd. jak będziesz miał okazję to zakup i ewentualnie zrecenzuj Czarcią Krew z Olbrachta. Myślę,że to “Twój” poziom całkiem rozbudowanej fajnej goryczki i nie tylko!

  7. Podświadomie jest powiedziane: nie obrażajcie się na piwa Kopyra bo chociaż obwołał się specjalistą nie przewidział nieodpowiednich działań drożdży i to ich wina.

Dodaj komentarz