Wielki test piw z Biedronki z okazji jubileuszu

122
9954

na 3 miliony wyświetleń na YT i 5 tysięcy fanów na FB

Na podwójny jubileusz trzeba było czegoś mocnego. Lepszego niż 30-letni porter nie znajdę. Postanowiłem pójść w drugą stronę, skoro takim zainteresowaniem cieszył się Wielki test koncerniaków, to pomyślałem, że zrobię Wielki test piw z dyskontów. Stwierdziłem jednak, że bez przesady, nie będę za tymi piwami jeździł po Wrocławiu, więc wybrałem się do Biedronki. Miałem nadzieję zakupić nowość z Kasztelana. Okazało się, że z piwem w obornickiej Biedronce bieda. Wziąłem, więc co było: Sarmackie, Keniger, Fasberg, VIP i uzupełniłem Leżajskiem Export. Jak się okazało Keniger, Fasberg i VIP były z Głubczyc. Po krótkim resarchu okazuje się, że w różnych częściach polski mogą być jeszcze z Van Pura, a nawet Carlsberga, więc okazuje się, że wyniki testu można sobie trochę w buty włożyć. Tak czy owak, mam nadzieję, że będziecie mieć dobrą zabawę. Piwa po teście powędrowały do zlewu.

122 KOMENTARZE

  1. Tomek, jeśli piwa były by rozcieńczone to przy VIP było by czuć najbardziej żelazo tak mi się wydaję… Co o tym myślisz ? Drugie pytanie, dlaczego te piwa sa tak kiepskie? Ja rozumiem, że producent chce zrobić coś najniższym kosztem, ale czy przy tym samym koszcie nie dało by się ulepić coś lepszego ? Przynajmniej bez wad ? Przecie producent sprzedaję tego od cholery więc biedy nie klepie i stać go na pozbycie się żelaza z piwa. Nie czaje tego. Szef tego „browaru” Głubczyce to jakaś piwna antymateria

    • No właśnie ciężko – procesy produkcyjne to również jest koszt. Utrzymywanie niższej temperatury = koszt, leżakowanie = zajęta powierzchnia i wydłużony czas produkcji = koszt, lepsza instalacja = koszt no i składniki, ale tu sam zauważyłeś, że ciężko 😉

  2. Sarmackie kilka razy próbowałem i nie trzyma poziomu.
    Jednego razu ładna piana, smaczne i pijalne innym razem bez piany i prosto do zlewu.

  3. Fajna gitara w intrze 🙂
    Przepraszam za pytanie, jeśli już się pojawiało, ale czy oceniane piwa na konkursach, jak i u Ciebie tutaj, są schładzane? W jakiej temperaturze powinny być oceniane?

  4. Fajna degustacja heh chociaż trochę zaskakuje mnie wynik. Keniger to było pierwsze moje piwo które po pierwszym łyku trafiło do kibla 🙂 a tu nie tak źle. No ale to było dawno więc mogło się coś poprawić albo nie znam się tak dobrze 😉 Pozdrawiam

  5. A może zamiast testu piw z lidla zrobiłbyś wielki test AIPA z Polskich browarów? Moim zdaniem temat dużo ciekawszy i mniej męczący.

  6. Twardy jesteś zawodnik, nie spodziewałem się że dasz radę 🙂
    Nie dam łapki w górę, nie chcę żebyś marnował czas, jeszcze Lidl, Tesco i wiele innych? NIE!

  7. No coś takiego, VIPa nigdy się nie odważyłem wypić. Co do Leżajska to w Biedronce występuje on w kilku wersjach – np. „Rześki” ,”Krzepkie” i „Pełne” (tutaj degustujesz „Export”). Ten najczęściej spotykany Leżajsk, czyli „Pełne” wypadłby wg mnie zdecydowanie lepiej, to samo tyczy się wersji „Pełne”. A „Export” nie piłem jeszcze.

    • ..ale Krzepkie jest fatalne, raz sie skusiłem i nigdy więcej…Ja mam sentyment do Leżajska ale ze starych czasów kiedy był strasznie gorzki, ale to był inny browar.

    • Leżajsk „Pełne” smakiem przypomina Żywca i w sumie szkoda, że nie dostało się do testu. „Eksport” to chyba najbardziej rozwodniony Leżajsk

  8. VIP. Czesto widuje rano mojego sasiada, ktory zawsze wybiera sie na poranne eskapady po piwo VIP z lokalnej Biedronki. Zas w godzinach popoludniowych mozna go dostrzec lezacego w krzakach, z ktorych wystaja tylko nogi. Chlop chyba wie co dobre.

    A propos filmu, takie filmy gdzie testujesz jasne lagery ciesza sie nieslychana popularnoscia. Ludzie chyba chca to ogladac.

    Co do Lidla jest tam wybor piw swiatowych (Guiness, Paulaner, Pilsner i inne), no chyba ze ograniczysz sie tylko do piwa ktore Lidl sprzedaje pod wlasna marka (de facto produkowane przez Lomza i jakis czeski browar).
    Ja pilem raz te piwa z Biedronki (poza VIP-em, ale moze teraz sie skusze :D) i jesli mialbym wybierac to stwierdzam, ze te Lidlowe sa znacznie lepsze.

    Jesli juz jasne lagery, to moze test w ciemno lagerow z browarow regionalych mam na mysli takie jak Kasztelan, Perla, Fortuna, Namyslow czy Amber i inne.

  9. Tomku, browar Głubczyce jest jednym z niewielu (o ile nie jedynym) browarem który ma własną słodownię i produkuje go na własne potrzeby. Jak można takimi sikaczami marnować taki potencjał?

  10. Test piw z Lidla może być nieporównywalnie ciekawszy, bo i wybór dyskontowych piw w Lidlu jest moim zdaniem większy i bardziej zróżnicowany. Tamtejszy Perlenbacher ma wielu zagorzałych zwolenników, samych Argusów (warzonych od Łomży po czeski Platan) jest kilka rodzajów. Są piwa smakowe (np. z „tequilą”). Nie brakuje warzyw, landrynek, sztucznego miodu, tu i ówdzie czai się skunks. Może być ostra jazda 🙂

  11. Wpadłeś z tą deklaracją o Lidlu. Obstawiam, że do wieczora będzie ponad 1000 łapek. Sam też dałem 😀
    Ludzie chcą to oglądać. To oczywiste.

    • Jak to mówią: #attentionwhore
      Kopyr, brawo, trafiłeś na wykop, plan się udał, tylko to troche nie fair wobec użytkowników którzy są z Tobą od początku i pamiętają jak wielokrotnie podkreślałeś że szkoda życia na słabe piwa.

      • Ale co jest nie fair? Brakuje Ci materiałów z degustacji świetnych piw? Na jubileusz trzeba zrobić coś innego niż zwykle. I to zrobiłem. Jakbym dostał 80 letni porter z Okocimia, to bym go zdegustował, ale niestety taki hit nie zdarza się co milion wyświetleń.

        • Nie fair jest to że podkeślałeś wielokrotnie że życie jest zbyt krótkie na słabe piwa, że nie będziesz już degustował koncerniaków a tu coś zupełnie odwrotnego. Ktoś kto cie ogląda od dawna i podziela Twoje zdanie może mieć pewny dysonans widząc taki film. Zresztą świętowanie jubileuszu powtarzając tę samą historie jest troche odbieraniem mu wagi.

        • Ja akurat to stwierdzenie, że Kopyr nie testuje „zwykłych, słabych piw” odbieram jako brak degustacji pojedyńczego piwa, takie akcje 5 w 1 zupełnie mi nie przeszkadzają a nawet się podobają jako jakaś odmiana.

        • Ja tam popieram takie akcje o ile będą okazjonalne. Ciekawa odmiana dla oglądania degustacji piw, których i tak nigdy nie kupię bo mało dostępne i drogie. W sumie tych biedronkowych też nie spróbuję :p Wolę swoje, domowe 🙂

        • Niecały rok temu Kopyr robił wielki test koncerniaków z okazji 1000 subów na YT. Więc zaskoczenia nie ma. Degustacja piw koncernowych raz na rok to jest ułamek procenta piw do wypicia.

        • Widać, że recenzja przygotowana z myślą o niedoświadczonych piwoszach, szybko pójdzie w eter (właściwie to już poszła) i zachęci ludzi do picia lepszych piw.
          Lidlowe piwa to już będzie półka wyżej, choć ciekaw jestem jak wypadają względem koncerniaków segmentu „premium”.

        • Bo to trzeba ludziom od czasu do czasu przypomnieć, że te słabe piwa są naprawdę słabe, dla wiekszości widzów Kopyra to jest z przymrużeniem oka, dla innych wartościowa informacja tym bardziej, że sie roznosi po necie…Bo nie chodzi, że te piwa sa z/dla Biedronki ale, że te lepsze sa na podobnym poziomie co Kopyr pokazał w poprzednim teście koncernowych piw.

      • Daj spokój. Raz na jakiś czas Kopyr zrobi takie nagranie, które zapewne zostanie obejrzane przez większą niż normalnie ilość ludzi, dzięki czemu może ktoś się zainteresuje tematem i kolejny człek zostanie „nawrócony”. Kopyrowi zwiększy się oglądalność, piwna świadomość narodu wzrośnie – wszyscy zyskują.

  12. Właśnie wczoraj degustowałem swoje pierwsze domowe piwo. Myślę, że VIP wypadł o połowę lepiej od niego 🙁 Mam nadzieję, że wina leży po stronie brewkita, no ale od czegoś trzeba było zacząć (prezent od żony). Jest spory kwach i dużo truskawek pomimo, że rygorystycznie przestrzegałem temperatury fermentacji. Poza tym jest dość wodnite, a z przepisowych 25 litrów zrobiłem tylko 16L redukując w ten sposób cukier chyba do szklanki + cukier do refermentacji. Również goryczka powinna się bardziej skondensować, a jest ledwo wyczuwalna. Nasycenie jest jednak ok i w połączeniu z niską mocą oraz kwaśnością cytryny będzie przynosiło orzeźwienie na lato 😛 Najlepsze co mi wyszło w tym piwie to etykieta 😉 Nie powiem, żebym czuł się bardzo zachęcony do dalszych prób, ale jeszcze zawalczę i zbieram siły do następnego podejścia- tym razem chyba jednak sam będę gotował brzeczkę. W międzyczasie zrobiłem wino ryżowe i z niego jestem bardzo zadowolony i zebrałem od bardziej doświadczonych ode mnie bardzo pozytywne opinie.

    • Bo brewkit sluzy do zaznajomienia sie z procesem fermentacji i refermentacji(masz pewnosc ze problemy nie wynikaja ze zlego zacierania/filtrowania), a nie do robienia dobrego piwa 🙂 Lepiej odrazu zaczac od wazenia z ekstraktu i chmielenia wg wlasnego uznania, tylko potrzebujesz wtedy poswiecic godzine na chmielenie, sporo czasu na pierwsze chlodzenie oraz garnek przynamniej 30L ;]I jaknajszybciej przerzucic sie na zacieranie 😉

      Do gory uszy i piwo sie ruszy 😉

      • No właśnie z tymi garami wielkimi to będzie kłopot, ale trzeba sprzęt kompletować i bawić się dalej 🙂 Dzięki za słowa otuchy!

    • Ja przy pierwszym piwie miałem banany, zielone jabłka, truskawki, zgniłe jajka. A wisienką na torcie był gushing z butelki. Także nie zniechęcać się i warzyć następne piwa. Tak jak kolega pisze, brać się za warzenie z ekstraktów, a w miarę możliwości przejść potem na zacieranie. Kopyr w cyklu „Warzę z Kopyrem” pokazał i omówił obydwie metody.

  13. Próbowałem wszystkich. Wnioski -troszkę inne.
    Sarmackie kupuje czasami( w życiu wypiłem z 5 butelek). I jak na razie trafiłem na 3 Sarmackie genialne. Bardzo słodowe, z przyjemną goryczką ale co najważniejsze z piękna pianą która długo się utrzymywała. Więc jak już coś takiego kupuję -to raczej Sarmackie. Aczkolwiek wiele osób na bizie pisze o różnej jakości Sarmackiego -czasami jest super a czasami zlew.
    Z tego co pamiętam to fasberga i kenigera wylałem -nie dałem rady wypić-były ohydne. Vipa chyba dałem radę -ale też było zero przyjemności.
    Ciekaw jestem Twojej oceny piw z Lidla-bo nie ukrywam jako piwa grilowe często kupuję Argusa Majestic, Perlenbachera i Budwaisera -a te piwa sa na bieżąco w Lidlu i w dobrej grilowej cenie.
    javiki

    • Zgadzam się. Jakbym musiał kupować piwo w Lidlu to wybrałbym Argus Maestic lub Prelenbachera. Da się wypić bez wstrętu na grilu. Ten pierwszy ma nawet lekko chmielowy zapach (czasem przechodzący w skunksa) 🙂

  14. Nie ukrywam trochę się dziwię. Wygrał vip- który z tego co pamiętam był mocno alkoholowy z bardzo nieprzyjemną 'rozpuszczalnikową’ goryczką. Za to Sarmackie- nie ukrywam miało fajną pianę, lekkie nuty chmielowe i zasadniczo było całkiem przyjemne i pijalne (a są to wrażenia dosyć świeże). Dziwne to.

    • Weź poprawkę na dwie kwestie:
      a) degustowany przeze mnie VIP był z Głubczyc, tymczasem w innych częściach kraju występuje VIP z Van Pura i z Carlsberga.
      b) Sarmackie jest nierówne. To, że warka z datą do 24.07 nie miała piany, nie oznacza, że warka z datą do 20.07 też nie będzie mieć piany. Nie wątpię też, że ciężki, słodki, karmelowo-miodowy smak Sarmackiego może mieć swoich zwolenników.

  15. Leżajsk Export (sezonowe nowe piwo tylko dla biedronki na rynku dopiero od kilku tygodni) a Leżajsk Pełne (normalnie dostępne nie tylko w Biedronce i nie tylko sezonowo)to dwa różne piwa.Inne %, inne BLG i nawet chyba inne miejsce warzenia (export podobno jest z Warki)Test ciekawy, który należy bardziej jako odskocznia od piw często goszczących na vlogu czyli tych rzucających na kolana które po drodze urywają .upę :] Wiadomo też, że ten test ma zwiększyć liczbę oglądaczy i śledzących vloga i FB poprzez zdobycie nowych oglądających.Chyba to nikogo nie dziwi. Czekam na test z lidla :] pozdrawiam

  16. Skoro Kopyr poleca, to kupiłem sobie tego VIPa, ale byłem pewien, że po dwóch łykach wyląduje w zlewie. A tymczasem pozytywne rozczarowanie. Spodziewałem się, że to będzie jakiś koszmar absolutny, a ono jest tylko kiepskie, właściwie porównywalne chyba nawet z „markowymi” koncerniakami.

    Natomiast Sarmackie to dopiero jest masakra. Kiedyś na ognisku zostałem poczęstowany tym substytutem piwa i naprawdę nie szło tego przełknąć

  17. Bardzo ciekawy film Tomaszu na jubileusz i szczerze mówiąc jestem zaskoczony końcowym wynikiem testu. Chyba się nie skusze na VIPA ze „STONKI” bo wolę trochę zaczekać bo już w fermentatorze bulgocze INDIA PALE ALE które mam nadzieje będzie o niebo lepsze od koncerniaków. A co do degustacji piw z LIDLA to trzymam kciuki sam dałem LIKE żeby to zobaczyć 🙂

  18. bym się bał tych piw próbować.
    u nas w sklepie są piwa leżajsk w niebieskich puszkach .
    próbowałem tak dla ciekawości . i według mnie nie da się tego wypić, w tym piwie wyczułem taką samą ciężką wodę jak w piwach żywiec, którego też nie dam rady wypić .
    według mnie te piwa są robione na tej samej wodzie, albo w tych samych urządzeniach.
    przez pewien czas taką samą wodę czułem w warce .
    podobną ciężką wodę jak w żywcu ,leżajsku miało piwo żywiec marcowe .

    próbowałem piwo żywiec białe i w nim woda jak by lepsza, ale po za może silniejszą goryczką smaku piwa przenicznego nie poczułem . czułem tylko goryczkę i wodę .

  19. ciekawy jestem dlaczego w Polsce lagery koncernowe są takie tragiczne .
    jak w Austrii kupię np. Puntigamer , Schwechater, Gösser i inne to te piwa dam radę pić , pachną one zbożem, mają smak, itp. . te piwa są dostępne w dużych sklepach,
    a w Polsce robi się taki syf . żywiec , okocim, tyskie itp.

  20. pełem szacunek dla ciebie Tomku za ten test ,cale szczęście że nie testujesz tych ala piw zbyt często ,jeszcze nam smaka stracisz !!! Artek napisał o żywcu! , niestety marcowe z żywca jest gorsze niż piwo domowego dzieła -marcowe 'oktoberfest '/zywiec 3.60zł domowe 1zł pozdrawiam mikrobrowar wrocław ”SZTOF”

  21. próbowałem koźlak z okocimia na święta wielkanocne , wcale to piwo koźlaka nie przypominało. jak dla mnie to zero goryczki było lub prawie w cale nie wyczuwalna. miałem wrażenie, że piję z fermentowany kompot . skoro Polska jest podobno na 4 miejscu pod względem piwa. to piwa koncernowe w Polsce powinny trzymać jakiś poziom, a nie robić syf.

  22. VIP-a swego czasu pijałem i …chyba wrócę do niego by przeprowadzić test. Sarmackie zmęczyłem ale ledwo ledwo. Te same odczucia miałem co Tomasz.
    Mam pomysł! Wyślijmy Kopyrowi najgorsze piwa jakie znamy i niech je degustuje np. z 10 sztuk od razu. Może pości pawia przed kameą 🙂

  23. Bardzo fajny filmik, pewna odmiana i powrót do korzeni, kiedy to pijało się podobne trunki. Troszkę nie rozumiem malkontentów: nie chcesz, nie oglądaj. Pamiętam, iż sam zacząłem interesować się dobrym piwem po obejrzeniu „wielkiego testu koncerniaków”. W czasie, gdy zacząłem dostrzegać, że mam kłopoty z wypiciem całej butelki tego rodzaju piwa, pomogło mi to szerzej otworzyć oczy. Jestem pewien, iż na wielu podziała w ten sam sposób. Tomku, słowo rzekłeś więc czekam na konfrontacje piw z Lidla – nie ma odwrotu.

  24. nie wiem czy wiesz ale na mazurach piwo Fasberg robi Browar Łomża więc nie masz porównania ze wszystkimi według mnie

  25. biedronka to super owad zjada mi mszyce na działce ,i tam jest potrzebna , a nie w moim kufelku , tomek był bardzo uprzejmy dla tych ala-piw ,zapewne przeklną siarczyście po teście i wyłączeniu kamery – „kur. co ja piłem” / powiadam wam Tomek ma w tym swój cel !!

Leave a Reply