Rycerz z Gościszewa

6
403

Czy oprócz piw AleBrowaru potrafią tam warzyć piwo?

rycerz gościszewoKiedy pierwszy raz usłyszałem, że AleBrowar zamierza warzyć swoje piwo w Gościszewie, złapałem się za głowę. Browar ten miał bowiem u mnie bardzo kiepskie notowania. Jeden z pierwszych prywatnych browarów powstałych po upadku komuny, co prawda warzył piwa niepasteryzowane, a nawet jako jeden z pierwszych wprowadził piwo niefiltrowane (Naturalne), ale piwa te pełne były wad i baaardzo nietrwałe. Dość powiedzieć, że cudem było trafić na nieskwaśniały egzemplarz. Powszechny był też gushing i DMS. Jedną z kultowych wręcz marek browaru Gościszewo był Rycerz. Co prawda na etykiecie był raczej jakiś członek zespołu Trubadurzy niż rycerz, ale nie oceniając piwa po etykiecie, muszę przyznać, że nigdy nie trafiłem nawet na przyzwoity egzemplarz. Prawdą jednak jest też, że znajomi z Gdańska Rycerza sobie chwalili. W ostatnim czasie w Gościszewie dokonano modernizacji, sprawdźmy jak się to odbiło na smaku ich flagowego piwa.

Piszę z lotniska Kopernika we Wrocławiu, skąd via Warsaw lecę do Sofii sędziować w pierwszym w Bułgarii konkursie piw domowych, więc w zależności czy będzie gdzieś wi-fi będę nadawał. Ale być może, że nie ukażą się dwa kolejne wpisy, choć będę się starał.

6 KOMENTARZE

    • Lud pracujący miast i wsi jest Ci wdzięczny za ten wpis.
      Wreszcie polskie piwo.
      Ja wiem niestety, że większość świetnych piw pochodzi nie z Polski, ale uważam Kopyr, że powinno być u Ciebie więcej degustacji piw z naszego kraju.
      W końcu nie każdy piwosz ma w sklepie IPA czy RIS.
      Dzięki za tę degustację i pozdrawiam.

  1. Ja zaś mieszkam w Malborku, ok. 5 km od Gościszewa, w ulubionym moim barze serwuje się Rycerza z beczki i muszę powiedzieć, że w takiej formie jest dużo lepsze. “Stary” Rycerz czyli ten niepasteryzowany był chyba słabszy, bo miał 6%, obecnie to jest chyba 6,5%, ale mogę się mylić. Ponadto przy kupnie butelkowanego, dało się wyczuć na początku taki lekko nieprzyjemny, metaliczny posmak, w nowej formule już na szczęście tego nie ma.
    Jak już wspominałem – Rycerz z beczki wlany do schłodzonego kufla jest nieporównywalnie lepszy, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że ładniejszy ponieważ barwa również wydaje się inna – ciemniejsza.

    Dlatego Panie Tomku polecam po drodze do Gdańska, zahaczyć o Spiżarnię obok dworca PKP w Malborku i spróbować jak Rycerz prezentuje się praktycznie na miejscu wytworzenia 🙂

Dodaj komentarz