Goose Island IPA

11
308

czyli IPA z małego browaru w łapach koncernu.

Goose Island to wyspa w sercu Chicago, nieopodal założono w ’88 r. ubiegłego wieku brewpub pod nazwą Goose Island Beer Co. W 2011 r. w całości został przejęty przez największy koncern piwowarski na świecie, czyli Anheuser-Busch InBev. Na etykiecie, co prawda, napisano “brewed and bottled by Goose Island Beer Co., Chicago IL”, ale kilka miesięcy temu AB InBev ogłosił, że kilka piw z oferty Goose Island, w tym IPA będą produkować w browarach w Fort Colins i Baldwinsville. Niczego nie można więc być na 100% pewnym, ale przecież chodzi o nam przede wszystkim o smak. Jak zatem smakuje Goose Island IPA, czy jest lepsze niż choćby Harpoon IPA.

Jak myślicie, czy doczekamy w Polsce czasów, gdy koncerny będą kupować rzemieślnicze browary, żeby wejść w tę niszę?

11 KOMENTARZE

  1. A ja podzielę się swoim smutkiem i rozczarowaniem – otworzyłem butelkę Fresh Hopped Bohemian z De Molena kupioną na Birofiliach i cóż, kwach taki, jakiego jeszcze nie próbowałem.

    • Niestety, ostatnimi czasy to częsta przypadłość De Molena. Szkoda, bo kiedy już im coś wyjdzie, to jest to z reguły świetne piwo. A przy okazji podpowiem Kopyrowi, że jesli zakupiony przez niego Rasputin ma datę rozlewu 13/14 września 2012 to może go w ciemno wyrzucić, z racji tej samej przypadłości. Polecam to sprawdzić jak najszybciej co by się nie nastawiać na 25 lat leżakowania 😉

      • ja sie z żadnym granatem nie spotkałem, a przerobiłem tego troche.
        Także trzeba mieć pecha strasznego, żeby natrafić na taka “niespodzianke”,

        • Potwierdzam przypadlosci De Molena. Otworzylem ostatnio Hel & Verdoemenis = lekki gusher z kwachem.
          Czasami super hype i windowanie cen (w NL gdzie mieszkam to piwo kosztowalo ponad 4 eur) czasami, nijak maja sie do jakosci.

          A co do mimikry odwrotnej, jest ona faktem. U nas tez.

  2. można chyba powiedzieć, że na nasze rodzime warunki coś takiego jak ciekawe piwa w browarach regionalnych już się dzieje, np kormoran z serii podróże. AIPA jest moim zdaniem bardzo dobra. Czy doczekamy ciekawych piw koncernowo-rzemieślniczych? Moim zdaniem tak i to już za rok – dwa obserwując boom jaki dzieje się tu i teraz wokół piw rzemieślniczych. Na przykładzie warszawy, w której mieszkam – w ciągu ostatnich 2 tygodni powstały 2 multitapy (12 i 16 kranów) inuguracje miał szlak piwny (7 pubów), cała impreza miała otoczkę regionalnej telewizji i portalu gazeta.pl… Ruch ze strony koncernów aby wkroczyć na ten rynek jest moim zdaniem już za rogiem, póki jest boom, póki ludzie jeszcze nie do końca wiedzą, który borwar jest czyj itp itd. Później to mogłoby być nawet trudniejsze

    • Nie do końca się zgadzam z tym AIPA z Kormorana. Fakt, browar jest większy niż te, które do tej pory wypuszczały tego typu piwa – ale wcale seria Podróże Kormorana nie jest dostępna w każdym markecie (gdzie można dostać podstawową ofertę Kormorana), a także sama cena nie powoduje, że jest to jakikolwiek krok milowy na rynku.

      O ile GŻ nie zacznie warzyć AIPA w Cieszynie (z dostępnością podobną do ich portera) czy np. Marek Jakubiak nie uwarzy AIPA, która będzie dostępna tak samo jak Ciechan Wyborne to nie widzę powodu, aby coś miało się zmienić. Imho dopiero takie ilości mogą być zauważalne dla przeciętnego konsumenta.

      • Utrafiłeś w samo sedno 😉 Od siebie dodam, że ludziom, którzy nie wiedzą, który browar jest czyj i w ogóle co na poskiej scenie piwnej piszczy, do spożywanie takiego AIPA jest raczej dość daleko.

  3. Opis piwa ze strony producenta :
    http://www.gooseisland.com/pages/india_pale_ale/18.php

    To co uderza, to zastosowanie angielskiego chmielu Pilgrim, pytanie tylko w jakiej ilości, bo nie wiem, czy kolejność wpisania zgadza się z rzeczywistym użyciem. Ciekawiło mnie również skąd bierze się ta słodka nuta (brzoskwiniowo-kwiatowa), ale odpowiedzi nie znam. W Anglii można kupić to piwo w każdym większym Tesco, oprócz tego dostępny jest Goose Island 312 Urban Wheat Ale — porównałbym go z In-Wheat od Flying Doga.

Dodaj komentarz