Zacny Zalcman z Piwoteki

Zacny Zalcman z Piwoteki, to zyskujące ostatnio dużą popularność Gose. Sprawdźmy jak poradził sobie z tym tematem polski browar, zwłaszcza w kontekście niedawnej degustacji Ritterguts...

Dunkle Gose z Braustelle

Czyli Gose z Kolonii (!) Kolonia, to jak wiadomo Koelsch, z kolei Gose, to okolice Lipska czy Goslar skąd się wywodzi ten styl. Tymczasem najmniejszy browar w Kolonii ani myśli warzyć Koelscha, za to sięgnięto po styl z Saksoni. Ponieważ do końca nie wiadomo, co może w nim być, a co nie, to jest ciekawym polem do eksperymentów dla wszelkiej maści browarów rzemieślniczych. Jak wygląda kolońska interpretacja stylu?...

Podróż bardzo piwna

Gdy wygrywałem Profesjonalia zastanawiałem się, jak też będzie wyglądać wycieczka dla zwycięzcy. W końcu nie ma u nas biura podróży, do którego możnaby przyjść i wykupić wycieczkę pt. „Browary Europy”, tak samo jak kupuje się tydzień w Egipcie. Wyobrażałem sobie, że pewnie dokoptują mnie z osobą towarzyszącą, do autobusu pełnego pracowników Grupy Żywiec i pojedziemy zwiedzać browary, głównie te z grupy Heinekena. Ciekaw byłem jakie kraje odwiedzimy? Pewniakiem dla mnie był browar Heinekena w Amsterdamie, pewnie Paulaner w Niemczech, może coś w Belgii. Wręcz martwiłem się, że mój wyjazd do Brukseli się zdubluje. Tymczasem okazało się całkiem inaczej niż sobie wyobrażałem. W pierwszej wersji w podróż miałem pojechać z żoną. Po naszej eskapadzie do Brukseli okazało się jednak, że dzieciaki kiepsko zniosły rozłąkę. W drugiej wersji miałem pojechać z moim ojcem, z którym miałem już kiedyś okazję zwiedzać browar w Pilznie. Zatrzymały go jednak obowiązki w firmie. Na szczęście jacer (Jacek Domagalski) mój sąsiad po fachu 😉 (czyli piwowar domowy z pobliskiego Milicza) mógł podjąć w ostatniej chwili decyzję, że jedzie.  W innym wypadku miejsce by się zmarnowało. Pojechaliśmy nie w autobusie pełnym pracowników GŻ, a w busie (Renault Traffic) pełnym kumpli. Okazało się bowiem, że organizatorami wycieczki są Grzegorz Zwierzyna (na browar.biz znany jako Żywiec) i Marek Semla (popularny marcopolok), przewodnikiem zaś był Ziemowit Fałat (Zdrój) z Browamatora. Ze wszystkimi znałem się wcześniej z forum i z Festiwalu Birofilia w Żywcu. Dołączył do nas jeszcze Piotr Gilarski – fotograf, który dokumentował też nasze zmagania w Kazimierzu. Zamiast wiec nudnej autokarówki, wyjazd przeistoczył się wypad sześciu kumpli busem na tour po browarach. Dzień pierwszy Podróż miała się rozpocząć w...