[Livedegu] Prosto z Tokio

16
1349

Jak subskrybenci, którzy kliknęli dzwoneczek wiedzą, jestem w Japonii. Nadawałem dziś trzykrotnie. Dwa razy z lokali, a raz z browaru.


Pierwsze piwo wypiłem w Hitachino Nest Brew Lab na Tokyo Station.

Drugim miejscen był barBar w samym kompleksie Tokyo Station.

Po odświeżeniu się, odwiedziłem z Lee Reevsem tokijski browar Devil Craft.

16 KOMENTARZE

    • Ja tam wolę być w UE, niż nie być. Miedzy innymi dlatego traktują Cię w Japonii jak cywilzowanego człowieka, a nie jak jak z jakiegoś Bundustanu, bo jesteśmy w UE.

        • To są bogate, duże kraje. UK cały czas w UE, a Polska poza UE dla Japonii, to jest mniej więcej jak Ukraina, Białoruś czy Mołdawia.

        • zgadzam się to bogate kraje, dlatego warto brać z nich przykład. Szwajcaria raczej duża nie jest,Norwegia nie jest liczna, wiec wielkość nie ma znaczenia. Raczej należy się skupić na tym żeby mieć mądrych i uczciwych rządzących, a nie liczyć na to że ktoś coś da. To od nas samych zależy czy będziemy Koreą północą czy południową.

        • Zgadzam się, że dobrze mieć mądrych i uczciwych rządzących, tylko tak się składa, że każdy kraj ma takich rządzących na jakich zasługuje (no chyba, że jest pod okupacją). Niestety mądrych rządzących może wybrać tylko mądre społeczeństwo.
          Co do Szwajcarii czy Norwegii, to serio nie jest nasza półka. Nie mamy ani systemu bankowego, który zyskał na XX WŚ, ani ropy naftowej. Porównajmy się z kimś z naszej półki – Czechy, Słowacja, Ukraina, wschodnie Niemcy.

        • Czyli zgadza się pan że mając rządzących pokroju Junkersa Timermansa czy Tuska, których nie wybieralismy, jesteśmy pod okupacją. Pod okupacją UE. Słusznie tez pan zauważa że Japonia nie ma ropy naftowej czy systemu bankowego który zyskał na II WŚ. Wnioski nasuwają się same

        • Japonia nie miała też 45 lat komunizmu. Za to od kilku już lat ma stagnację.
          A wolę wstąpienia do UE wyraziło demokratycznie społeczeństwo w referendum.

        • szkoda tylko że ta wola była wyrażona głosami ludzi będących na NIE. Od taki paradoks nieudolnej demokracji i manipulowania wolą ludzi

        • akurat bardzo dobrze pamiętam rozterki ludzi czy iść na wybory i zagłosowac na „nie” czy, nie iść i nie zrobić frekwencji. No cóż pierwsza grupa nie posłuchał drugiej i wygrali ci trzeci. Od taka nieudolność demokracji. Przy tak ważnej decyzji należało zastosować większość kwalifikowaną.No ale referendum w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikację umowy międzynarodowewej jest wpisane w 90 art. konstytucji z 1997, przepchnietej w referendum z frekwencja na poziomie 42%!!! A może „pierdolę”?

    • No np. jeśli browar używa tylko petainerów, albo ma myjkę maszynową, a musi przygotować brodzik, bo pani z sanepidu tak sobie wyobraża mycie kegów, to chyba nie jest najmądrzejsze zalecenie.

Dodaj komentarz