Tea Pale Ale – Jan Olbracht feat. Adam Cink

10
358

Drugie piwo z Kuźni Piwowarów 2017, to Tea Pale Ale wg receptury Adama Cinka. Czy w browarze Jan Olbracht w Piotrkowie Trybunalskim udało się odtworzyć charakterystyczny aromat herbaty Earl Grey obecny w piwie finałowym?


Materiał powstał w ramach współpracy z browarem Jan Olbracht z Piotrkowa Trybunalskiego.

10 KOMENTARZE

  1. Mam pytanie odnośnie kuźni: czemu zdecydowaliście się na earl grey, mimo że piw z taką herbatą jest już trochę, a Lapsangi zostały odrzucone? Poziom piw z Lapsangiem? Chęć dotarcia szerzej?

  2. Pytanie nie związane z tematem, ale zależy mi na szybkiej odpowiedzi. Pijam piwa przeważnie w TeKu od dobrego brew i w żadnym piwnie nie trzyma się piana. Od witbirów przez przeniczniaki, ipy, stouty i portery. Żadnego lacingu, piana znika w mgnieniu oka. Szkło myję ręcznie. Kombinuje z myciem płynem do naczyń bądź samą wodą, płucze szkło wodą żeby pozbyć się jakiegoś kurzu. Nic więcej nei przychodzi mi do głowy. Co do jakości piw też jest dość spory roztrzał. Z góry dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam

  3. Piłem West Coasta i Tea Pale Ale i tak średnio bym powiedział. IPA bardzo maślana, słodka, muląca, herbaciane też lekko maślane, aromat słaby, Earl Grey niby gdzieś tam jest ale szału nie robi. Jestem pewny że te piwa w wykonaniu piwowarów domowych były o niebo lepsze.

  4. W tym roku wypusty z Kuzni niestety zawodza, pilem ostatnio Tea Pale Ale na Hevelce i po prostu tragedia, wstydzilbym sie dac takie piwo rodzinie a co dopiero wypuszczal na Polske! Kolejny minus po zmianie etykiet.

Dodaj komentarz