Earl Grey APA z browaru Eureka

14
278

Po trzech ciekawych piwach z browaru Eureka, czas na Earl Grey APA. Jak ugryziono ten temat?



Materiał powstał we współpracy z browarem Eureka.

14 KOMENTARZE

  1. Miałem okazję probować już to piwo, podobnie jak Lemon&Tea i niestety jestem nimi zawiedziony. Earl Grey APA pijalna owszem, jest. Natomiast jakiekolwiek nuty herbaciane czy cytrusowe są strasznie wycofane, nie mówiąć już o tym, że jak dla mnie zbytnio przebijał w niej alhokol. Osobiście widze przepaść pomiędzy odpowiednikami z Olimpu i Revolty, gdzie Panakeja mogła być zbyt herbaciana, jednak z charakterem. Earl Grey AIPA trafiała za to absolutnie w dziesiątkę i według mnie jest wzorcem, jak powinno smakować piwo z herbatą earl grey. Przykro mi to mówić i mam nadzieję, że się mylę, ale widzę w tym przypadku promowanie browaru z którym podjął Pan współpracę mimo jakości oferowanego piwa (to by też tłumaczyło długośc materiału, po ciężko o tym piwie powiedzieć więcej bez porównania).

    • To jest APA, a nie IPA. I tak jak powiedziałem jest bardziej herbatnikowe niż herbaciane. Wydaje mi się, że Eureka świadomie zrobiła coś innego. Czy to wyszło? Każdy musi ocenić sam. 😀

      • Tylko że herbatniki smakowo nie mają nic wspólnego z herbatą. 😉 To może zła nazwa jest tego piwa. Bo earl grey w nazwie sugeruje że jak nic będziemy mieli do czynienia z herbatą a nie z ciastkami.

  2. Co oznacza „browar rzemieślniczy”? Znalazłem definicję rzemiosła w i jestem ciekaw czy osoby pracujące w tym czy innym browarze należą do jakiegoś cechu piwowarów mają udokumentowane kwalifikacje etc… Gdybyśmy mieli z sytuacją prawdziwych rzemieślników to chyba nie musielibyśmy oglądać takich rzeczy jak wybuchające butelki czy też śmierć piwowara

    • Na szczęście nie ma żadnej izby rzemieślniczej piwowarów. I bardzo dobrze. Nie ma to nic wspólnego z wybuchającymi butelkami, to tylko dodatkowa biurokracja.

      • panie Tomaszu przecieram oczy ze zdumienia. Wiedzę teoretyczna nazywa pan biurokracją? Czyli co? Wracamy do Polski Kwaśniewskiego magistra bez dyplomu? Bartoszewskiego profesora bez matury? Zresztą rzemieślnictwo nie wiąże mi się osobiście z teorią, a raczej z praktyką „terminowaniem”, „dyplomem czeladniczym”. To że ktoś sobie kupi narzędzia zegarmistrzowskie nie czyni go zegarmistrzem. Niestety brak wiedzy co może stać się z piwem refermentowalnym w butelce doprowadza do sytuacji w mojej opinii skrajnie niebezpiecznej dla osób postronnych w sklepie czy nawet dzieci!!! W Czechach(jak widzę na stronach youtube) nawet na „wyczepnika” dostaje się dyplom, a u nas co …Samowola? Samozwańczy rzemieślnicy? Nie nie mogę zgodzić się z pańskim podejściem do tej sprawy.Skoro nie ma u nas cechu rzemieślników piwowarstwa nikt nie ma prawa używać nazwy „browar rzemieślniczy” uważam to za nadużycie a nawet nie obawiam się tego słowa za KŁAMSTWO.

        • W Polsce rzemiosło zostało zbiurokratyzowane przez komunę. Czesi, to Czesi. Oni mają pewnie kilka techników piwowarskich. A u nas nie ma ani jednego. I żyjemy.
          Dlatego właśnie w dupie mam określenie browar rzemieślniczy i lansuję określenie browar kraftowy. 😀

        • Będę w tym przypadku złośliwy i powiem tak (odnośnie reklamy Pilzeńskiego Prazdroja) W dupie mam czy piwo się warzy 5 tygodni czy produkuje. Pozdrawiam

  3. Właśnie zdegustowałem te piwo. Bardzo słabe. Po prostu niesmaczne. Niedobre. Złe.
    Kupiłem bo lubię bergamotkę i napoje z tym dodatkiem (w tym piwa), ale to to porażka.

  4. Tak samo jak Beerhead, aromat ciekawy faktycznie czuć bergamotkę i jest ten earl grey. Natomiast w smaku niepijalne, męczące, jest trochę goryczki ale jest też coś co nie czyni to piwo pijalnym…

Dodaj komentarz