Imperialna wersja – o ile mocniejsza? [1 ze 100 pytań]

22
192

Ile stopni Plato więcej musi mieć piwo, żeby można je nazwać wersją imperialną. Pytanie, które wyniknęło w związku z degustacją Baltic Abyss.


22 KOMENTARZE

  1. Tomek męczysz już dupę.
    Ja się z Tobą zgadzam, że sztosy mogą być drogie. Cenę piwa powinna kształtować podaż i popyt. Ale ten filmik miał być o czymś innym a Ty ciągle męczysz. Miałeś jakieś przemyślenia w środę. Przeszło?

  2. Nie rozumiem jednej rzeczy… Jeżeli browar, sam browar wycenia swój „sztos” (nie lubię tej nazwy ale cóż) na dany to 26 zł wraz z marżą to dlaczego zachecasz i wręcz stwierdzasz że musi kosztować więcej… Tego naprawdę nie rozumiem, nawet argumentów z filmu gdzie to udowadniasz dystrybucją itp.

    • Bo mnie boli.

      Bo mnie boli serce, że oni się boją.
      Boją się być dumni ze swojego piwa.
      Boją się, że będą zhejtowani za wyższą cenę.
      Boją się, że ktoś pomyśli, że oni chcą zarobić.
      To mnie wkurza. Bo gdyby oni się nie bali, to by może więcej tego warzyli, częściej.

      • a może jednak by warzyli tyle samo, tak samo często? To tylko twoje gdybanie i dopowiadanie, nie chce być złośliwy ale jest taka jedna maść…

        zresztą, kto Ci broni uwarzyć z Wojtkiem piwo, wymrozić, wyleżakować, nazwać je sztos i sprzedawać po pićset złotych? Skoro tak bardzo pragniesz być trendsetterem to czemu własnym przykładem i postawą nie zaprezentujesz nam, piwnej gawiedzi jak się powinno robić marketing w KRAFCIE?

        • Podobno domowy RIS Tomasza uwarzony „ku pamięci przyjaciela” był sztosem. Może by go tak powtórzyć?

        • Też jestem zdania, że Polski piwny guru powinien uwarzyć swojego sztosa.Bo skoro jest luka w rynku to należy ją wypełnić. Pomimo że kilka browarów wypuszcza sztosy to znikają szybko więc chętnych jest dużo.
          T.Kopyra nie uwarzy swojego sztosa z kilku powodów:
          – lepiej wychodzi bicie piany bo sztosy muszom być drogie i chuj
          – skoro on dałby cene 200zł za butelke, a pozostali dają 20-30 to boi sie że nie sprzeda piw 🙂 chociaż na to już miał wytłumaczenie o którym mówił przy okazji piw wymrażanych. Lepiej sprzedać 1 butelkę za 200 niż 10 za 20 😉 Jednak nalezy wziąć pod uwagę starzenie, które nie zawsze jest z klasą jak w przypadku imperium prunum 😉
          Ktoś dobrze wspomniał o Twojej środzie popielcowej Tomku.

          Pozdrawiam 🙂

      • Przecież koledzy Szała już Ci wyjaśnili, że zarobili na Bubie Extreme to co chcieli zarobić i nie będą podnosić ceny, resztą zajmie się rynek. Dbają o swój wizerunek i bardzo dobrze im to wychodzi.
        Nie sądzę żeby Twój upór w twej kwestii coś zmienił, efekt jest taki, że tylko drażnisz ludzi. Będziesz musiał z tym bólem jakoś żyć, trudno 😛

        • Ale zauważ po ile poszły Buby. Po 55 zł. Oni mojego bólu wcale w tak wielkim stopniu nie generują. Podobnie jak Artezan. Oni de facto korzystają z moich rad. Natomiast mój spory ból wywołał np. Spółdzielczy czy Kormoran. Buby mogłyby być z 10-20 zł droższe, ale jak już powiedziałem w kilku miejscach, na razie raczej bym 100 zł ceny detalicznej nie przekraczał.

      • No tak tylko te żale to jakby nie jest kontent dla nas, nie wiem czego oczekujesz, że będziemy jako społeczność beergeków napierdzielać na fanpage`ach browarów „my chcemy żebyście podnieśli ceny, bo to dla nas wszystkich lepiej”?
        Przecież to jest absurd, OK. wygłosiłeś swoją wizję idealnego rynku kraftowego, nie wszyscy jak widać sięz nią zgadzają a teraz slow down 😀

  3. A ja uważam, ze to jest blog Tomasza Kopyry i tylko on ma prawo decydować o czym będzie mówił. Te uwagi na temat cen i sztosow tez nie wzięły się z kosmosu, są odpowiedzią na hejt ze strony tyskopijców. Całkowicie to rozumiem i podzielam. Każdy może mieć swoje zdanie. A jak ktoś ma inne to tez może założyć blog w którym temat prZewodni będzie: sztosy musza być tanie. 🙂 Pozdro.

  4. A mnie dziś zaciekawilo czym się różni APA od AIPA. To i to amerykańskie chmiele, to i to podobne czasami podobne BLG. Rozumiem, że AIPA ma być bardziej goryczkowe? Przeszukujac Google natknąłem się na witryny, które wcale nie wyjasnialy problemu a czasami wprowadzaly w błąd, sugerując że to to samo, lub prawie to samo. Potem zacząłem się zastanawiać co z przedrostkiem „Imperial”, a tu widzę nowy film na yt. Dzięki za wyjaśnienie

  5. Z tymi cenami to jak tym dowcipem jak dwóch ruskich milionerów pojechało do Londynu, obaj poszli do sklepów, potem się spotykają i jeden pokazuje drugiemu złotego Rolexa i mówi „patrz jakie cacko, dałem 18tysiecy funtów”, a na to drugi wyciąga rękę, na niej taki sam Rolex „aj ty głupi, głupi, a ja taki sam za 25 tysięcy kupiłem”.

    Jest proste wyjście, to samo piwo sprzedawać w dwóch wersjach: jedną w normalnej, zwykłej butelce powiedzmy po 50zl, a druga wersja to ta sama butelka ale z jedwabną wstążeczką, lakiem na kapslu, pod kapslem jeszcze korek, wszystko zapakowane w bogato zdobiony karton. Cena tej wersji to 110zl.
    Tak robi bardzo dużo firm produkujących wódki, whisky, czy innych destylatów.

    Skoro można produkować dobre piwo w stosunkowo niskiej cenie to nie ma powodów by tego nie robić. Za wszystko i tak odpowiada krzywa popytu i krzywa podaży, nie zawsze wyższa cena = wyższy zysk całkowity.

Dodaj komentarz