BeFree Truskawkowe z Doctor Brew

19
240

Kolejne bezalkoholowe piwo z Doctor Brew to połączenie: BeFree i Strawberry Ale. Jak wyczuwalna będzie truskawka? Czy to w ogóle jeszcze jest piwo?



Materiał powstał we współpracy z Doctor Brew.

19 KOMENTARZE

  1. Skoro może zawierać do 0.5% alkoholu, to nie dziwię się, że nie jest polecane kobietom w ciąży. Można się oczywiście czepiać, że to tylko 0.5%, ale zawsze…

    • Tak, tak. Alkohol to ZUUUUOOO nawet jeśli jest go MNIEJ niż 0,5%. LEPIEJ dmuchać NA ZIMNE. Tak, tak. Odradzajmy też kobietom w ciąży: kapustę kiszoną, chleb na zakwasie i kefir. Tam też jest ALKOHOL!!!11!

      • Tak, a później jak dziecko urodzi się z wadą to wielkie buczenie, że to wszystko przez te złe szczepionki!!! Każdy organizm ma inny układ odporności i nawet takie 0,5% może zaszkodzić dziecku. Fakt są to odosobnione przypadki ale zawsze jest ryzyko. Równie dobrze można powiedzieć „walnij sobie kieliszek wódki to się dziecko uodporni od małego”

        • Posłuchaj ziomuś – w kieliszku 40 ml wódki 40% masz 16 ml etanolu. W 0,5l piwa 0,5% masz maksymalnie 2,5 ml etanolu. Widzisz różnicę? Praktycznie rząd wielkości mniej.

        • Ziomuś, a Ty zdajesz sobie sprawę, że z tym kieliszkiem nie pisałem na poważnie i miało uwydatnić głupotę niektórych ludzi? Zauważ, że każdy organizm inaczej reaguje. Nienarodzone dziecko nie ma jeszcze wyrobionego układu odpornościowego, a do tego może już mieć jakieś wady zdrowotne, które sprawiają, że jest podatne na działanie różnych substancji. Zauważ, że alkohol jest wchłaniany do krwi, a przez pępowinę dostaje się do organizmu dziecka. Spójrz również na to, że dorosły człowiek waży ponad 50kg, a noworodek (czyli już rozwinięty płód, a nie tak jak rozważamy, czyli w którymś miesiącu ciąży) ma 3,4kg czyli ponad 14 razy mniej. Dla takiej istoty nawet mała ilość alkoholu może być szkodliwa.

          Jasne możesz sobie bronić tego ile chcesz ale jestem wręcz pewny, że sam byś zwrócił żonie uwagę jeśli podczas ciąży codziennie piłaby sobie 1 piwo bezalkoholowe, które może mieć do 0,5% alko.

        • Ależ o czym ty piszesz? Przecież te 2,5 ml alkoholu rozpuści się w kilku litrach krwi matki. W jaki sposób to ma zaszkodzić dziecku?

          Nie, nie zwróciłbym, bo umiem liczyć.

  2. Wszystkie te bezalkoholowe wynalazki smakują jak napoje gazowane. Zero chmielowego aromatu, zero goryczki, taka lekko słodkawa woda. Nie wiem po co to w ogóle kupować skoro zwykły owocowy napój będzie tańszy i smaczniejszy.

    Po prostu uwarzenie piwa bezalkoholowego, które w smaku będzie równie dobre jak alkoholowe jest niemożliwe.

  3. Nie można w żaden bezpieczny sposób wyznaczyć tzw. bezpiecznej ilości alkoholu jaką może spożyć kobieta w ciąży, która to nie wywoła żadnych negatywnych zmian na rozwijający się płód. Nie jest możliwe przeprowadzenie konkretnych badań klinicznych, z grupami randomizowanymi itd., gdyż w Polsce nielegalne są badania kliniczne z udziałem kobiet w ciąży, a już tym bardziej badania na płodach. Na ten moment medycznej wiedzy, nie ma żadnej bezpiecznej ilości alkoholu, którą może wypić kobieta w ciąży. Przyjmuje się, że nawet najmniejsza ilość, przytaczana przez Ciebie, Tomku, obj. 2,5ml może spowodować chociażby zespół FAS. Stąd, przekreślony znaczek na etykiecie piwa, które może zawierać do 0,5% alk. jest jak najbardziej uzasadnione.

    • Nie może. Zgadzam się, że nie ma bezpiecznej ilości alkoholu, którą może przyjąć kobieta. Tylko tu nie mówimy o bezpiecznej, a po prostu o ilości nieistotnej. Coś co zawiera mniej niż 0,5% alkoholu jest bezalkoholowe. Czekoladki z likierem, syropy na kaszel mają więcej alkoholu niż to piwo bezalkoholowe. Oczywiście można powiedzieć, a co jeśli kobieta wypije 8 takich piw, to już będzie 20 ml, czyli prawie tyle co ma kieliszek wódki. Tylko, że zanim wypije ósme piwo, to po tym pierwszym już nie będzie śladu w organizmie. Nawet tak na tym punkcie wyczulona PARPA uznaje piwo <0,5% za bezalkoholowe i bezpieczne zarówno dla kobiet w ciąży, jak i dzieci. Nie róbmy histerii.

  4. Kupiłem, wypiłem. Świeżutki kompot jak u babci z lekką goryczką i małą ilością cukru. Generalnie to nie jest konkurencja dla 1 na 100 (które jest piwem i smakuje jak piwo), tylko dla Nachmielonej (czyli napój z nutą chmielu)… Szczerze? Najlepszy co piłem od Dr Brew w ostatnim roku. Przykre to i znamienne, że najlepsze co im wyszło w ciągu roku to kompot. Oj napiłbym się takiego Kinky Ale’a sprzed lat…

  5. Recenzja 12 minut z czego 8 mija na czytanie etykiety, składu, morskich opowieści, to już nudne, każdy sobie może przeczytać, to tak jakbyś omawial książkę czytając streszczenie na okładce i 1 stronę z wydawnictwem, zrób 5 minut konkretu jak Simon a te wywody zostaw na jakiś inny temat na blogu np Kopyr czyta… Beergeekom i po sprawie, się ludzie nie będą męczyć

    • Jak ustawisz kursor na pasku na dole okna z filmem, pojawi się miniaturka. Kiedy przesuniesz powoli kursor w prawo miniaturka zacznie się zmieniać. Przesuwasz w prawo tak długo, aż zobaczysz na miniaturce moment nalewania. Wówczas klikasz play i oglądasz wyłącznie wrażenia z degustacji.

      To działa też na innych filmach. Np. w Krzyżakach można od razu przewinąć do miejsca z Bitwą pod Grunwaldem, czy w Nagim Instynkcie do sceny przesłuchania Sharon Stone, albo w Star Wars Powrót Jedi do bitwy o Gwiazdę Śmierci. Zaoszczędzisz mnóstwo czasu.

      • Ogólnie to informacje o składzie, alkoholu, ekstrakcie jak najbardziej ale czytanie tych „morskich opowieści” to rzeczywiście mógłbyś sobie darować. Rozumiem jeśli jeszcze zawierają jakąś prawdziwą historię związaną z browarem lub konkretnym piwem ale akurat te od doctorów są po prostu żenujące.

  6. Witam Panie Tomaszu jestem ciekawy Pana przemyśleń na temat tego dlaczego nikt w świecie piwnym nie pociągnął pomysłu Kormorana z 1 na 100. Bardzo często zdarza mi się wracać do tego piwa i sądze że jest to najlepsze z prawie lub całkowicie bezalkoholowych piw. Można by przecież z tym poeksperymentować np inne chmiele.

Dodaj komentarz