Samiec Alfa na ziemi włoskiej

14
117

Wizyta w Ma Che Siete Venuti A Fa przybrała zaskakujący obrót. Po spróbowaniu co ciekawszych włoskich piw: Madamine z LoverBeer i Tibir z Montegiocco, wybrałem świetnego RISa czyli KBS z amerykańskiego browaru Founders, ale największą niespodzianką był Samiec Alfa 2016 z browaru Artezan.


14 KOMENTARZE

  1. ta „metaliczność” w LoverBeer to nie jest czasem z europejskich chmieli? często to czuje chociażby w ciemnych mocnych belgach… swoista żelazistość, stary chmiel…

    • stary chmiel to kwas izowalerianowy czyli wymiociny, pot, ser plesniowy itp, a to co czujesz to jezeli na skorze nie wyjdzie Ci metalicznosc to prawdopodobnie duza ilosc Magnuma niemieckiego (nie wiem jak z polskim) i bodajze Pilznenski slod takze daje posmaki metaliczne, jezeli wyjdzie na skorze to ewidentne zakazenie

  2. I to jest piękne!! Porównujesz sobie dwa piwa w knajpie, a właściciel widzi co ty tam wyprawiasz, zagaduje i jeszcze piwo donosi 🙂 Już też tego doświadczyłem i zawsze się jaram takimi sytuacjami 🙂

  3. Z ziemi polskiej do wolski…

    Spirit Alfa? Będzie degustacja w domu czy wrzucasz na leżak? Trochę mnie to zaintrygowało…

  4. …ciekawe wideo, uważam że powinieneś częściej wrzucać filmy z rozmówcami bo są zachęcające do dalszego oglądania…

  5. Mówiłem że Samiec Alfa jest niedoleżakowany i alkohol pojawia się zarówno w aromacie jak i w smaku (tutaj zwłaszcza) 🙁

Dodaj komentarz