Wywiady dla Gazeta.pl

14
263

Dzisiaj ukazała się druga, czyli chronologicznie (czas nagrywania) pierwsza część wywiadu, który przeprowadził ze mną Bartek Przybyszewski w serii Szczerze z Youtuberem.

A tutaj wcześniejszy odcinek (czyli chronologicznie późniejszy).

A jeszcze dziś dwa wywiady radiowe. Około 18:30 będę na antenie studenckiego radia UniRadio, a o 21:20 w radiu Tok FM będzie wyemitowany wywiad ze mną nagrany w tym samym dniu co Szczerze z Youtuberem. Tak że… kumulacja. 😉

14 KOMENTARZE

  1. Nie dziwię się ,że Czesi piją w knajpach bo to piwo u nich właśnie tam smakuje , u nas jak będzie coraz więcej piw pijalnych sprzedawanych w knajpach to będzie szło ku Czechom…

    • Nie tylko dlatego. W Czechach piwo w pobliskim barze kosztuje ono tyle co w sklepie czy na stacji benzynowej. A jak się płaci tyle samo to przyjemniej spotkać się ze znajomymi w knajpie. U nas piwo (koncernowe) kosztuje 2-3 zł a w barze obok 6 zł. W dużych miastach takich jak Warszawa byle Tyskie potrafi kosztować w knajpie 8-10 zł! Gdyby u nas piwo w barach kosztowało niewiele więcej niż w sklepie to każdy wolałby spotkać się przy piwku w pubie a tak to wychodzi się do lokali jedynie od czasu do czasu.

      Sam też wolę kupić sobie piwo w sklepie za 8 zł niż płacić w pubie 12-14 zł bo takie są ceny w Warszawskich lokalach z piwem craftowym. Do knajpy wychodzę w zasadzie tylko w weekendy czy w środę na jakiś meczyk. A i tak na tle moich znajomych to w pubach bywam dość często. Mój brat, kumple z pracy czy znajomi to w lokalu wypije piwo może z raz na miesiąc a i to z reguły jak sam ich na tego browca wyciągnę 🙂

      • Sorry, ale nie projektuj praskich, turystycznych piwiarni na pospolite hospody. Większość z nich w interiorze wygląda tak, że po przejściu progu zadajesz sobie pytanie „co ja q.wa właśnie zrobiłem?”. Tam po prostu ludzie nie przychodzą wyłącznie dla piwa.

  2. Bardzo dobre wywiady. Świetnie się Ciebie słucha. Porównując z innymi wywiadami z tej serii, to widać że Ty masz na prawdę coś ciekawego do powiedzenia.

    PS: Dzięki wielkie, że mniej więcej 2 i pół roku temu „otworzyłeś mi oczy” 🙂

  3. Byłem wczoraj pierwszy raz w życiu Obornikach. Potrzebowałem sklepu, a tu przy głównej drodze delikatesy Centrum i to z parkingiem, to się zatrzymałem. W pośpiechu zgarnąłem co potrzebowałem, podchodzę do klasy, a tam… Twoja książka stoi. I wtedy się zorientowałem w jakim mieście jestem i co to za skłep 🙂 Swoją drogą bardzo mi się podobały Oborniki, a przynajmniej ta część przez która jechałem. Bardzo dużo zabudowy parkowej, willowej. Całe te oborniki to jak taki park trochę, fajny klimat – mieszkałbym. Będą teraz częstszym gościem (nie że tak mi się spodobało, inne względy decydują 🙂 ) to muszę odwiedzić ten lokal obok sklepu. To też ktoś od Ciebie z rodziny prowadzi? Pizza z pieca opalanego drewnem i kraf brzmi super.

    Żeby nie było tylko prywaty i o Obornikach to mam pytanko o film. To jest tak zmontowany, że prowadzący prawie pytań nie zadaje? Czy jednak mnogość rzeczy które chcesz przekazać + nawyki z kanału, gdzie jesteś tylko Ty i kamera powodują, że przejmujesz taki wywiad i jest głównie Twój monolog, czasem nieśmiało przerywany jakimiś pytaniami? 🙂 Jakby co to nie żaden zarzut, to wręcz pozytywne zjawisko, że masz ciągle tyle pasji w tym opowiadaniu.

  4. Zastanawiam się nad tymi knajpami i pomijając kwestie cen, krafty akurat nie są (procentowo) aż tak drozsze w knajpach. Problemem jest co innego.
    W knajpach, pubach etc (przynajmniej Warszawskich) zawsze jest kosmicznie głośno. A jak ludzie zaczynają mówić coraz głośniej, bo się nie słyszą, to muzyka robi się jeszcze głośniejsza. Nie ma żadnej przyjemności z picia piwa, nawet najzwyklejszego sesyjnego, jeśli jest się atakowanym dźwiękiem, a do znajomych trzeba krzyczeć.

  5. Kurde, Tomek pisz książkę o tych wszystkich historiach z USA i Norwegii z 1998 roku! No przecież to może być coś mocnego! Miałeś pisać taką książkę, takie „Mein Kraft” to nie marudź i pisz!

  6. Mi nie przeszkadza gdy w knajpie jext glosno co rozumiem jako knajpiany gwar
    Ryczaca muza to koszmar. Kiedys w IRL czytajac artykul o bingy drinking dowiedzialem sie ze go celwo – nue nasz jak pogadac (bo za glosno) wiec chlejesz.

  7. Słuchałem wywiadu w tok FM . O warzeniu piwa już w taki sposób nie opowiadaj. Ci którzy warza to wiedzą, a Ci którzy zetknęli się z tym pierwszy raz pewnie nie mieli pojęcia o czym mówisz. Reszta ok.

Dodaj komentarz