Grand Champion 2016 z Cieszyna feat. Piotr Machowicz

23
45

6 grudnia to od 8 już lat premiera Grand Championa, czyli piwa uwarzonego w Brackim Browarze Zamkowym według receptury piwowara domowego. W tym roku jest to truskawkowy Fruit Wheat autorstwa Piotra Machowicza. Jak smakuje, jak powstał, dlaczego właśnie ten styl wybrało Grand Jury, o tym w filmie. A jeśli jesteś z Warszawy, to jeszcze zdążysz na oficjalną premierę w klubie Niebo przy ul. Nowy Świat 21 od 20:00 (wstęp wolny).



Materiał powstał we współpracy z Browarem Zamkowym Cieszyn.

23 KOMENTARZE

      • Janusz, Dżesika – jeden uj.
        Pamiętam jak zaczynałem przygodę z craftem – sam już nie wiem czy tak dawno temu czy może jeszcze nie ale co najmniej 3.5 roku temu. Pierwsze nieśmiałe wizyty w sklepie specjalistycznym i wielkie oczy jak piwo może kosztować więcej niż 5 złotych.
        I teraz ktoś chce mi powiedzieć, że to ma być piwo dla kogoś takiego jak ja wtedy przy cenie 11 zł.
        Ja dzisiaj uważam, że ono jest drogie na tle reszty craftu a gdyby mi je ktoś wtedy zaproponował tylko dlatego że jest z truskawkami (no bo ilu Janusza wie co to Grand Champion?) to bym mu kazał palnąć się w głowę.

        • Dżesika to taka nowobogacka (nie wiem jak się jej men nazywa), więc dla niej cena nie gra roli, chodzi o to aby się pokazać. O to mnie chodziło w mojej wypowiedzi.

          Ale co do reszty masz rację, ktoś kto nie zna kraftu w życiu nie da za piwo więcej niż 5-6 zł nie mówiąc już o ponad 10! Dla nich to jest szok. Też sam to wiem. „Normalny” człowiek (zwany Januszem) nie jest w stanie zrozumieć czym to się różni. „Piwo to piwo”. Jeszcze zrozumie jak ma za jakiegoś „importa” zapłacić więcej… ale za polskie piwo? Tyle pieniondzy?! Chyba, Panie Kopyr, źle wybraliśta „piwo ewangelizacyjne” 😛

    • Zdziwiłbyś się, ciągle widuję piwne Grażyny, Dżessiki, Januszów i Brajanów w markecie kupujących piwa (np. belgi) za kilkanaście złotych, nie mając o piwie, ani stylu, pojęcia. Czasami słyszę „bo ma fajną butelkę”

  1. Ale grand championa to ty szanuj! 🙂 mistrz. Powiem wam, że do flandersa wracałem 7 razy do butelki i ze 2 razy w pubie. Na prawdę było pozytywne. Z chęcią sprawdzę kolejnego championa 🙂

  2. Dlaczego nie dla gików piwnych, ile jest okazji do napicia się piwa z takimi dodatkiem, to jest nisza w niszy, a nie po raz pincytny piwo z amerykańskim chmielem, to jest dopiero nuda dla Michałów (taki określa się w naszym regionie ogólnopolskiego Janusza) lubiących piwo z sokiem .

  3. No jak ktoś sfermentowany kompot truskawkowy porównuje do promyka czerwcowego lata to gratuluje fantazji:) Niestety to najgorszy Grand Champion w historii. Dodając do tego tę niebotyczną cenę otrzymujemy przysłowiowy gwóźdź do trumny dla Browaru Zamkowego

Dodaj komentarz