Warszawski Festiwal Piwa, to nie tylko piwo kraftowe, ale też rzemieślnicze cydry. Cydry „koncernowe” czy „przemysłowe” już były, ale są też cydry rzemieślnicze o wiele ciekawsze i lepsze. W tej ponad półgodzinnej, nieco chaotycznej rozmowie, Przemek Iwanek przybliża ten świat.


W trakcie rozmowy wciął się jeden Anglik z browaru Mighty Medicine z okolic Manchesteru. Nie chciałem tyułować shit happens, żeby się nie obraził, ale w tych kategoriach możecie to sobie obejrzeć.