Lilith z Browaru Golem

10
48

Jesień RISami obrodziła, jednym z nich jest Lilith z browaru Golem. I trzeba powiedzieć, że jest jednym z najbardziej agresywnych. Szanuję.

Materiał powstał we współpracy z Browarem Golem.

10 KOMENTARZE

  1. Szacun dla Golema za użycie samych słodów, teraz tylko oby piwo było szeroko dostępne, bo narazie np. w żadnym krakowskim sklepie specjalistycznym go jeszcze nie ma 😉

  2. Z tym dziegciem to ja słyszałem tak- podobno to powiedzenie się wzięło stąd że specjalnie dodawano go do beczki z miodem pitnym aby żołnierze nie wypili wszystkiego od razu tylko mieli coś na po bitwie gdy będą naprawdę potrzebowali się nachlać. No i oczywiście podstawowym zastosowaniem dziegciu było leczenie ran gdyż jest bakteriobójczy i antyseptyczny. Polecam sobie zrobić, wystarczy ognisko, jakaś puszka i trochę kory brzozowej.

  3. Z taką goryczką widziałbym go w ekstrakcie 27, byłby idealny. Może beczka go ugładziła – nie wiem, nie próbowałem.

    Pierwszy raz to mówię przy RISie – Golem jest przechmielony na goryczkę. Owszem, ma sporo ciała i słodyczy ale chmiel dominuje – z tym że tylko w smaku.

    Chętnie napiłbym się wersji beczkowej ale było jej bardzo mało.

Dodaj komentarz