Na weekend obejrzyjcie sobie filmy z degustacji trzech piw, które zapowiadały się na największe sztosy Warszawskiego Festiwalu Piwa, czyli Koźlak Lodowy z Pinty, Jopejskie z Olimpu i Extreme Buba z SzałuPiw.

Na początek piwo, które jeszcze nie jest skończone. Ono nawet nie jest w połowie skończone. Koźlak Lodowy wg receptury Artura Pasiecznego, którego premiera odbędzie się w 2017 lub 2018 roku.

Na drugi rzut idzie piwo, które ma być naszym hitem eksportowym, czyli mocarne Jopejskie z Olimpu. 45 Plato!

I na koniec Buba Extreme Calvados BA, czyli Buba Fest leżakowana w beczce po Calvadosie i wymrożona do 16% alkoholu.