Bourbon Barrel Aged 27,5 Barley Wine z Doctor Brew

20
497

Czy to najlepsze piwo z Doctor Brew, ever? Przekonajmy się.


Materiał powstał we współpracy z Doctor Brew.

20 KOMENTARZE

  1. Mnie rozczarował barely wine po burbonie – był obrzydliwie słodki. Został mi jeszcze RIS po brandy ale jakoś nie mogę sie skusić by go otworzyć.

  2. oj z tym lakiem to nieźle dowalili. Wczoraj piłem od nich RIS (24 BLG), który był również zalakowany. Takiego syfu na biurku nie miałem już od bardzo bardzo długiego czasu.

    Co do piwa… hmm ciekawe. Ostatnio nie byłeś zachwycony od nich nowym RISem, a tutaj jest wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że jest to szczerze, a nie efekt pogrożenia palcem z strony DB 😛

    • Piwa beczkowane od DB są pyszne, ale ten lak doprowadza mnie do szału – śmierdzi, ciężko go usunąć, robi się przy tym bajzel a, zawsze dostaje mi się do piwa. ;(

      • Polecam najpierw skruszyć lak i otrzeć butelkę, a dopiero później ją otworzyć. Nie mogę się zgodzić z tym, że z beczki są pyszne. Dla przykładu Double IPA jest beznadziejne niezależnie od tego czy to butelka czy kran. Osobiście mam nadzieję, że Doctorzy otworzą w Wrocku kiedyś swój pub tak jak to zrobił AleBrowar.

        • Kombinowałem na wszelkie sposoby – może taka ze mnie po prostu niezdara. Co do gustu, wiadomo, każdy ma swój, ale i z beczkowanych piłem jedynie oba RISy – BWy i wg mnie wymiatają – to jedne z najlepszych piw, jakie piłem. Lepiej jakby w Gdańsku otworzyli kanjpę. 😉

  3. Zacznijmy od tego, że poprzednie, 24ki BA BW (nawet te leżakowane, a zwłaszcza BA JD) były niczym innym niż imperialnymi IPAmi, mimo leżakowania, z większym aromatem chmielu niż jakiejkolwiek oznaki „pobytu” w beczce.

    Nie uwierzę, że z tym nie będzie tak samo.

    Kolejna sprawa – ja tam ani wanilii, ani kokosa nie czułem. Suszone owoce i trochę oznak utlenienia. Jak na barrel aged – słabiutko. Brandy była lepsza, bo bardziej wyrazista.

    27,5 będzie smakował jak Barley Wine przynajmniej…

  4. Może i będzie spoko ale przy zapowiadanej cenie 40-50 zł może być ciężko to pogonić. O WFP nie ma się co martwić natomiast w sklepach czarno to widzę.

  5. Cholera, kupiłem. I nawet już jestem „po”.

    Dobry jest. Naprawdę dobry Barley Wine, dla mnie to jednak American Barley Wine.

    Bardzo przypominał mi konsystencją i smakiem Old Foghorn z Anchor Brewing. W aromacie jednak beczka odznacza się bardzo wyraźnie. Jednak ani kokosa, ani migdałów ja tam nie czuję. Wanilie – całe mnóstwo.

    Nie kupiłem go więcej niż tą jedną sztukę, ale muszę przyznać, tak – było warto.

  6. Byłem dzisiaj w sklepie nie wiedząc ile kosztuje i pytam po ile, na co miła pani mówi 44. W pierwszym momencie zdębiałem, myślę no nie, aż tak to mnie nie pogrzało. Jednak przypomniałem sobie jak smakował Samiec Alfa lub leżakowany w beczce WRCLW RIS. One były dużo tańsze, ale stwierdziłem że jeśli ma to być jedno z najlepszych piw jakie piłem w życiu to warto zainwestować. Obym się tylko nie zawiódł.

  7. To piwo powinno być lane w butelki 0,33 l. Poza tym – broni się. Wszystkim oprócz ceny.

    Najlepszym piwem od Doctor Brew pozostaje dla mnie Molly IPA, na drugim miejscu jest Hoppy Birthday BA, na trzecim jest BW 27,5 bourbon BA.

    Poprzednie BW bourbon BA smakowało jak imperial IPA i było tak przechmielone, że nie czułem tam żadnej beczki. Poza tym było dużo rzadsze niż wersja sprzed leżakowania.

Dodaj komentarz