Triple IPA z Doctor Brew

30
37

Najmocniej nachmielone piwo z Doctor Brew. Ma pokazać różnicę między American Barley Wine a mocno nachmielonym Imperial IPA. Czy to się udało?



Materiał powstał we współpracy z Doctor Brew.

30 KOMENTARZE

  1. Takie pomieszanie z poplątaniem z tymi stylami się robi 🙂 Albo może inaczej, troszkę ciasnawo z widełkami i chodzi mi tutaj bardziej o ekstrakt. No bo tak: Double IPA jest jak Imperial IPA (wymienne), a Triple IPA podchodzi już, jak nie wchodzi w widełki Barley Wine (według PSPD od 20 BLG). Także patrząc na ekstrakt można tak wymieniać się stylami. Ja wiem, że BarleyWine powinien być bardziej ulepkowaty, goryczka skontrowana przez słodowość a Triple bardziej wytrawny, ale też to zależy od interpretacji.

    • No więc właśnie, to nie jest tak, że jak coś jest mocniejsze, to od razu jest nowy styl. Weźmy taką Belgię. Mamy dubbla, tripla i quadrupla. Tylko, że mocniejszy dubel, to nie będzie tripel. Bo tripel ma być jasny. I tak samo tu, owszem widełki triple IPA i barley wine się pokrywają, ale są różnice między tymi stylami. Na co innego kładzie się akcent, to tak samo jak z american stout i black IPA.

      • No właśnie mnie ciekawi jak to piwo wypadnie w porównaniu z piwami nazywanymi często przez polskich beergeeków Triple IPA pomimo innej etykiety – Hard Bride, ABW od Birbanta, Quatro. Przyznam, że zarówno w bardziej słodowej jak i mniej słodowej wersji jest to jeden z moich ulubionych stylów. Ze względu na słodowość (tylko 20p), piwo od Doktorów już ma mniejsze możliwości, ciekawe jak z aromatem. O ile Quatro zawsze było w pewnym stopniu słodowo-karmelowe (ale taki jego urok jak z resztą Imperium Atakuje, które jest uważane szeroko za bardzo dobre), to ABW od Birbanta można by nazwać wręcz West Coast Triple IPA, zaś Hard Bride choć na dłuższą metę zawierał nuty likierowo-słodowe, w świeżej pierwszej warce (może to tzw. efekt pierwszej warki o którym mówisz często 😉 no ale jednak) warstwa chmielowa zdecydowanie górowała. Świeże Hard Bride i ABW miały też bardzo intensywny aromat charakterystyczny dla mocnego IPA. Trochę szkoda tego aromatu w piwie DB, może dalsza refermentacja jakoś tu pomoże estrami (ale nie jestem pewien)… ale oczywiście sam wypiję i się przekonam, jak dojedzie do Krakowa.

    • Ja nie wiem co to za mania dopatrywania się u mnie objawów upojenia alkoholowego. Otóż było to pierwsze piwo tego dnia. Fakt nagrywam późno, mogę być zmęczony, ale bez jaj nie jestem pijany.

      • Właśnie, dajcie już spokój Kopyrowi. Po prostu on tak wygląda na trzeźwo 😉

        A tak serio, to też zauważyłem ten problem, że sporo ludzi nie jest w stanie zrozumieć różnicy między degustacją piwa a najeb….m się piwem. Może warto by odświeżyć temat związany z nadmiernym spożywaniem alkoholi i alkoholizmem. Możliwe, że od ostatniego momentu jak poruszałeś ten problem doszło dużo nowych widzów.

        • Ej no nikt się nie czepia, ja tak tylko 😀 To pewnie dlatego że najczęściej oglądam na przyspieszeniu 1,5x a na normalnym nagle się wydaje że bardzo powoli sączy się opowieść 😉

        • a co do @gd nie no halo halo doskonale rozumiem tę różnicę, co to ma do rzeczy, ot przytyk. Ba, powiedziałbym że staram się jak najmniej uwalić żeby jak najwięcej ogarniać co się dzieje w ustach 😀 A że pisząc to byłem po 27,5 doktorów akurat to sam miałem odrobinkę w czapie szczerze mówiąc 😉 cheers

  2. Facet no prosze, ile jeszcze tego propsowania średnich pwi od DB? Może źle powiedziałem bo faktycznie nie propsujesz, wytykasz błędy kolejnym piwom od DB, ale na 10 pojawiających się degustacji conajmniej 2 są od DB, rażąca tendencja. Że we współpracy, że to kumple itd. spoko, ale jaki to ma cel? Dostaniesz kolejne, znow przecietne piwo i dalej będziesz je recenzował na wizji? Przeciez mogą cie zaprosic czy wysłać partie, napijesz sie, wypiszesz wnioski, wyślesz im i tyle. Po co szerszej publiczności udowadniać, że kolejne z rzędu piwo zamiast rozwalać jest przeciętniakiem w dodatku z problemami nasycenia (za mocno, za słabo). Chyba wyświadczasz chłopakom niedźwiedzią przysługę. Takie moje zdanie.

    • Pomijając zupełnie kwestię tego, że to są materiały we współpracy, to one się bardzo dobrze oglądają. Weźmy tylko z ostatniego czasu:
      Doctor Brew 27,5 RIS – 14 270 wyświetleń
      Dortmunder z Tenczynka – 8 587 wyświetleń
      Wizyta w De Molen – 4 799 wyświetleń.

      • Pełna zgoda bo jak kiedyś ‚rozmawialismy’ tutaj to wspominałem, że lepsza premiera polskiego kraftu niż zagraniczniaka. Btw co ma liczba wyświetleń do recenzji bądź co bądź sredniogo dziś piwa? Multi blg zawsze bedzie wywoływał zainteresowania więc nie porównuj z dortmunderem z Tenczynka 🙂 (chociaz milk stouta maja super w mojej ocenie). Oglądalnośc – spoko, ale przedstaw mi statystykę hmmmm nie wiem Potiomkina z Radugi czy Transformatora z Artezana. Do czego zmierzam, lepsza recenzja nowości (czytaj inne niż DB) aniżeli kolejna średniaka (czytaj DB) bo we współpracy.

        • No ale rozumiesz, że z czegoś trzeba żyć? Czy ten konstrukt (pieniądze jako środek wymiany) nie jest Ci znany? 😉 Ten blog, to jest mój biznes, moja działalność gospodarcza, tym się zajmuję na pełen etat, a może i na półtora etatu. Mogę to robić, bo zarabiam m.in. na współpracach. Porównaj częstotliwość i różnorodność wrzucanych przeze mnie filmów z jakimkolwiek piwnym blogerem na świecie. Gdybym musiał tyrać w fabryce, to na pewno materiałów byłoby mniej. Duuuużo mniej.

  3. Trochę nie łapię tego jak niektórych wkurza sama obecność współpracy. Ja się akurat cieszę jak widzę nowe materiały we współpracy, bo to oznacza, że blog się rozwija. Nie wiem czy zauważyliście poprawę dźwięku, nowe formy filmów dzięki nowemu sprzętowi. Pamiętacie jeszcze periscope z telefonu czy czym to było robione?

    Dalej, doktorzy — ja ich akurat lubię. To są jedni z piwowarów, których najlepiej się ogląda. Że są we współpracy — super. Kolejna rzecz, że znów miło się ogląda jak DB się rozwija i chłopaki osiągają kolejne postawione sobie cele.

    Szczerze to czekam aż się polski craft rozwinie do tego stopnia, że będzie na bardzo istotną skalę eksportowany.

    BTW, zdajecie sobie sprawę, że nowo rozwijające się branże i biznesu na dłuższą metę poprawiają wszystkim jakość życia, bo są z tego zyski, praca, podatki.

    • Dziękuję za ten komentarz. Ja wiem, że większości z Was nie przeszkadzają materiały we współpracy. Filmy z Doctor Brew mają przeciętnie 30-50% wyświetleń więcej niż inne, ale jak się coś takiego przeczyta, to się człowiek w tym utwierdza i uspokaja. Jeszcze raz dzięki.

    • 1. Współpraca nie wkurza. Im więcej współpracy tym lepiej dla autora, co już zostało powiedziane, więcej kasy, lepsza jakośc, ciekawsze materiały, fajne wyjazdy. Dla wida same plusy. Boli mała liczba tych ‚współpracy’ i widoczne jest lobby jednej z marek.
      2. Rozwój DB poprzez wydawanie kolejnych piw, pewnie tak. Na tym etapie trzeba probować, czasami po prostu nie idzie.
      3. Podtrzymuje teze o niedziewidziej przysłudze, chociaż na dłuższą metę… kto wie. Może naprawde wyjśc DB na dobre.

  4. Właśnie piję.

    Tutaj muszę powiedzieć, że nie współpracuję z Marcinem i Łukaszem, znanymi w duecie jako Doctor Brew. ALE miałem przyjemność poznać dziś Marcina osobiście, bez żadnej współpracy DOSTAŁEM ZA DARMO lane Hoppy Birthday Barrel Aged i Triple IPA w butelce.

    Goryczka i aromat chmielowy są na wysokim poziomie, ale DLA MNIE to piwo bardziej podpada pod mocno chmielone American Barley Wine.

    Żeby nie było, jest bardzo dobre. Nie hejtuje go!

Dodaj komentarz