Bałtyk-Pacific Collaboration Porter z Baird Brewing feat. PINTA

15
39

Piwo, które wzbudziło mnóstwo kontrowersji i domysłów – Bałtyk-Pacific uwarzony w japońskim Baird Brewing w kooperacji z browarem PINTA. Czy to porter bałtycki? Czy może raczej doppelbock? A może musimy zejść głębiej?


15 KOMENTARZE

  1. Mnie się wydaje, że hejt się pojawił, nie dlatego, że piwo jest niedobre (bo nie jest), tylko dlatego, że nie spełniło oczekiwań klientów. Oczekiwań, które biorą się chociaż z jego nazwy…

    • Tylko, że to jest śmieszne. Mogę na polskim rynku znaleźć 5 porterów bałtyckich, które z pewnością będą porterami bałtyckimi, z pewnością będą tańsze, tylko przyjemność z degustacji będzie wielokrotnie mniejsza.

      • Być może trzeba rozszerzyć horyzonty postrzegania i odbioru piwa. Nie szufladkować po nazwie i nie oceniać w kategoriach danego stylu (bo w domu nie prowadzimy konkursu), tylko delektować się dobrym piwem.

      • Czy jak w kawiarni zamówisz czarną kawę, a dostaniesz z mlekiem to uznasz, że wszystko ok jeżeli kawa będzie dobra? Skoro styl nie jest zgodny z tym co podają na etykiecie to chyba normalne, że niektórych piwo mogło rozczarować.

        • Rozumiem, o co Ci chodzi, tylko zauważ, ze na etykiecie nie jest napisane tylko „Bałtyk Porter”.

          Oczekiwano chyba piwa na 110%: 100% Bałtyku z domieszką Pacyfiku. Tutaj jest raczej po połowie jednego i drugiego.

          Co do porównania z kawą, bardziej bym widział: kawa czarna – kawa czarna z jakąś przyprawą, a nie kawa czarna – kawa z mlekiem…

  2. Zawiodłem się. Wyszedł z tego stout dolnej fermentacji. Coś jak Jabłonowo Belfast lepiej chmielone. Wątpię czy leżakowanie coś tu zmieni, kupując piwo oczekuję dobrego i gotowego piwa tu i teraz, a nie gadki w stylu – to piwo musisz jeszcze potrzymać. Cmon, ale to robota producenta piwa, a nie moja by piwo było dobre.

  3. Na koszulce jest napis „Warzymy Portera Bałtyckiego” – koszulka z błędem, powinno być „Warzymy Porter Bałtycki” 🙂 warzymy – kogo?co? a nie – kogo?czego? chyba, że jednak warzymy i pijemy portera :)

  4. Właśnie piję dzisiaj to piwo oglądając recenzję. Dostałem butelkę na Dzień Dziecka 🙂 A co, w końcu zawsze się będzie synem swoich rodziców 🙂
    W każdym razie data rozlania na moim egzemplarzu to 12.04.15 więc swoje odstało. Gęste, aksamitne, nawet przyjemnie słodkie. Chwilę po łyku grzeje delikatnie w gardle. Nie mam porównania ze świeżym więc nie powiem czy takie „leżakowane-odstane” coś wnosi nowego. Ogólnie piwo ciekawe, ale raczej na sezon zimowy. W lecie lepiej sprawdzają się lżejsze gatunki.

Dodaj komentarz