Warto warzyć, czyli Imperialny Porter Bałtycki Adama Dymarczyka

13
175

Zwykle nie piję piw domowych, ale jak już piję, to wiadomo że jest to jakiś czempion medalista. Zwykle też nie składam życzeń urodzinowych (a próśb dostaję mnóstwo), ale tym razem wszystkiego najlepszego Adam.


Jeśli Was właśnie natchnąłem do rozpoczęcia przygody z warzeniem, to do końca sierpnia trwa promocja na zestawy startowe w Browamatorze. – 20% z kodem rabatowym: superstart.

13 KOMENTARZE

  1. Panie Tomaszu, z wielką przyjemnością oglądam Pańskie nagrania.
    Porter Bałtycki Adama Dymarczyka, to super pozytywny film.
    Dzięki wielkie, za zarażenie mnie tą cudowną pasją.
    Pozdrawiam

  2. Warto warzyć w domu. Przekonały mnie do tego Pana filmy. Rzuciłem się na głęboką wodę bo od razu zacząłem warzyć z zacieraniem. Trochę bałem się tego, że nie dam rady i coś schrzanię. Ale wszystko się udało i Coffee Milk Stout już prawie miesiąc sobie spokojnie dojrzewa w butelkach, a do mojej drugiej warki czyli APA jutro dorzucam chmiel na cichą. Rodzina zachwycona, znajomi zaskoczeni, wybranka serca już nie może się doczekać swojego stoutu. Moja przygoda z piwowarstwem domowym dopiero się zaczyna a już sprawia mi ogromną radość. Nie ma się nad czym zastanawiać. Zresztą… Spróbujcie sami 🙂

  3. Często słyszę, że najlepsze warki piwowarów domowych to …pierwsze warki. Może dlatego właśnie co zauważyłeś Tomku – ludzie nie kombinują, nie-przedobrzają i może właśnie dlatego wychodzą im tak dobre piwuny?

  4. Powiem tak: po filmie Kopyra o warzeniu z brew kitu, powróciłem do owej koncepcji. Po ok. 10 warkach na słodach i zadziwiająca jest ta mała pracochłonność. 1,5h od wejscia do kuchni do zadania drożdży i zamknięcia fermentora. Jak nie masz czasu żeby się bujać z filtracją i zacieraniem to polecam tą metodę. Acha i na bogato amerykanów!! koniecznie

    • Tak, ale będzie to ale, czyli bardziej russian imperial stout. Wg. niektórych historyków takie były początki portera bałtyckiego, z czasem zaczęto używać lagerowych drożdży.

  5. Po roku degustacji piw rzemieślniczych postanowiłem się przełamać i uwarzyć swoje pierwsze piwo i tak warzę już pół roku. #11 warka za mną i wszystkie z zacieraniem (wszystkie udane). Nie sądziłem że to będzie takie proste i że moje piwa będą lepsze, niż te co oferują niektóre browary rzemieślnicze. Dlatego już mniej piw kupuję, bo po prostu warzę piwo jakie mi smakuje.
    Gdybym nie trafił 1,5 roku temu na Tomka film z Youtube, dalej bym żył w piwnej nieświadomości.

    Pozdro i zachęcam do warzenia!

  6. Jedno jest pewne – jak spróbujesz to nie przestaniesz, a satysfakcja jest mega. Byle impreza, spotkanie ze znajomymi, tudzież jakieś wesele itp. – powiesz, że warzysz piwo w domu i jesteś jak gwiazda filmowa i udzielasz wywiadu – a z czego, a jak, a czy dodajesz spirytusu, a czy to z chmielu. Jakaż moja radość była wielka, gdy pierwszy raz pokazałem przyjacielowi piwo kraftowe. Na następnym grillu na stole zamiast Żubra i Warki pojawiły się Pinty i Doctory!
    A i żona stwierdziła, że nie chce pić już chemicznego Somersby tylko żebym jej zrobił cydr, ewentualnie kupił jakieś dobre kwaśne piwo 🙂

Dodaj komentarz