Brett IPA z browaru PINTA

34
118

Drugie najlepsze piwo Pinty po Kwasie Epsilon? No może nie aż tak, ale jest naprawdę bardzo dobrze.

34 KOMENTARZE

  1. Żeby tylko starczyło, dla wszystkich ciekawych ?, „posikana stajnia” dobre na koszulkę . Cytat by Tomasz Kopyra. Pozdrawiam ?

    • A o takim nurcie muzycznym jak funky słyszałeś? Przecież muzyka nie cuchnie. Określenie funky odnosi się do całego profilu dotyczącego dzikich drożdży, zarówno stajni, jak i owoców.

      • No właśnie słyszałem, bo to jedyna słuszna muzyka ;d i wiem skąd się wzięło określenie funky w muzyce. Od smrodu właśnie, od spoconych tancerzy. Ale okej, przyjmuję argument całego profilu funky dzikich drożdży. Pozdrawiam.

    • Och to dobrze, już myślałem że będziesz nas segregował według grubości portfela i dawkował kontent. Na szczęście będzie sprawiedliwie czyli po równo 😛

      • Wiesz, to nie jest wcale takie oczywiste. Moim zdaniem, to nie są takie łatwe pieniądze jakby się wydawało, to trochę tak, jak dylemat wypuścić akcje czy wziąć kredyt. Ten, kto płaci ten wymaga. Dzisiaj ja oczywiście zabiegam o moich widzów i staram się dostarczyć to, czego chcą/chcecie, ale to nie jest głównym motywem mojego działania, ja decyduję sam i jeśli się podoba, to super, jeśli nie to trudno. Jeśli model jest oparty o finansowanie przez widzów, to kontrowersyjny temat nie kończy się zniknięciem kilkuset czy kilku tysięcy subów, ale zniknięciem realnych pieniędzy z Patronite.
        Przeczytaj sobie wywiad z Gonciarzem, bardzo dobry IMO.
        Dzisiaj jeśli obiecałem, że w kwietniu pojawi się materiał z warzenia, a się nie pojawił, to mogę powiedzieć – sorry, miałem inne rzeczy na głowie. Jeśli skasowałbym w tym kwietniu kilka tysięcy od widzów, to już nawet moja osobista przyzwoitość by mi na to nie pozwoliła.

    • I wtedy dopiero stałbyś się zależny, a materiały we współpracy to przy tym małe miki, gdzieś trzeba szukać tego złotego środka, a patronite nim nie jest. Można mieć jednego szefa, ale kilka czy kilkanaście tysięcy to lekka przesada.

      • Znaczy, wiesz Gonciarz nie zadeklarował, że nie będzie robił filmów we współpracy. Ale rzeczywiście 20 koła wpływające co miesiąc, dają niesamowity komfort, nawet w negocjacjach o takich współpracach. „Panie, z czym do ludzi, ja mam 20k miesięcznie od widzów?”. Pytanie, czy rzeczywiście to będzie trwało długofalowo.

        • No właśnie myślałem, że takie finansowanie od widzów, wtedy mogłoby Cię w końcu zmobilizować do „Warzenia z Kopyrem” 😉

        • Warzenie z kopyrem będzie. Aczkolwiek nie do końca takie, jakie zakładałem, ale może to właśnie metoda.

    • Z drugiej strony mając te umowne 20 tys. to trzeba jeszcze jakoś zagospodarować, oczywiście można nakupować sprzęty, drony i lasery, ale co potem? Czy vlogi od tej kasy naprawdę będą lepsze, po chwili ludzie zorientują się że mają w garści tego kolesia który był dla nich jakimś wzorcem i przestanie to już być atrakcyjne, przynajmniej tak to odbieram, trochę górnolotnie.

      • Przez drony jego vlog jest lepszy! 😀
        W tym przypadku chodziło o sfinansowanie filmów o tematyce, która interesowała widzów, ale nie interesowała sponsorów, a same podróże i czas poświęcony na kręcenie, montaż i (oczywiście) jakiś scenariusz kosztują.

        Co do Kopyra, taki model finansowy pomógłby częściowo w sprawie „Panie, nie mam czasu na degustację tego piwa, nie ma czasu na uwarzenie tego piwa”. Widzowie by płacili za ten czas 🙂

        No ale to tak jak Tomek pisał, tak jak z Innymi Beczkami – stajesz się w jakiś sposób zależny. Jak na razie wydaje mi się, że Tomek nie ma problemów z płynnością finansową a i robi takie filmy, które ON chce i jakie mu się podobają, a to nie zawsze musi być zbieżne z tym co chcą widzowie.

        • No to zastanów się Tomek nad tym „Warzeniem …”. Uważam, że to jak najbardziej się nadaje na to. Przecież nie musisz, robić tego na wszystkie filmy/degustacja tak jak Krzysiek. On też zbiera kasę na konkretne projekty, a tego co robi do tej pory nie ma zamiaru zarzucać czy nawet zmieniać. To jest jako dodatkowy kontent. No chyba, że Browamator znów zamierza się szarpnąć? 😛

        • Gonciarz sparzył się na „The uwaga pies” który współtworzył ze swoją panną i który okazał się klapą jak na kanał angielskojęzyczny i teraz jak ten pies z podkulonym ogonem wrócił do polskich widzów. Tak to widzę.

        • Czy to była porażka z TheUwagaPies? Każdą porażkę można przekuć w sukces, albo zdobywanie doświadczenia. Moim zdaniem tamte filmy były ciekawsze (dla mnie) ale widać, że nie mieli przebicia a wśród polskich widzów jednak ma już jakąś renomę.

          @Tomek: Ja bym Ci życzył 20k miesięcznie od widzów, jednak nie wydaje mi się abyś .miał aż taką sławę jak Gonciarz 😉 – to raz. A dwa, to z tego co on napisał to ta kasa jest przeznaczona na konkretne projekty (filmowe) a nie na jakiś sprzęt czy jako takie wsparcie. I to dzięki temu – wydaje mi się – odniósł taki (można już to szczerze powiedzieć) sukces. Ludzie płacą za możliwość powstania i obejrzenia filmu na konkretny (interesujący ich) temat a nie na jakieś abstrakcyjne wsparcie bo z tego coś może „ciekawego powstać”. Dlatego u Ciebie wsparcie projektu „Warzę …” wydaję się najlepszym rozwinięciem. Oczywiście nie da się tu powiedzieć, że to będzie kasa na surowce (bo każdy w miarę rozgarnięty widz wyliczy sobie, że na 20 litrów piwa to wyda się nie więcej niż 100 zł), ale trzeba by to ująć jakoś ciekawie, no ale to już Twoja brosza, a ja „za darmo” przecie nie będę Ci podpowiadał gotowych rozwiązań 😛

        • Znaczy wiesz, to jest tak opakowane, ale to przecież widać, że nie o to idzie, że konkretny film. Jestem przekonany, że ludzie płacą w dowód wdzięczności za to co zrobił do tej pory. Tak ja to widzę. I to nie o to chodzi, że on potrzebuje na bilet do lasu samobójców, idzie o to, że płacą za jego czas. Ale głównie odbieram to jako wspieranie Gonciarza jako Gonciarza.
          Ja, jak mówiłem póki co, nie jestem tym zainteresowany.

      • Na co bym wydał tę kasę – 20k. Na tłumaczenie filmów, na jeżdżenie po browarach w Polsce i na świecie, zakup sprzętu – tutaj rzeczywiście ten dron chodzi po głowie, ale czy to by coś dało widzom? Auto muszę zmienić, ale to chyba jednak w przyszłym roku. Poza tym, oczywiście taką kasę wydawałbym też na rodzinę. Jak to w życiu.

        Pytanie jest bardziej takie, czego oczekują widzowie i za co byliby skłonni zapłacić?

  2. obsikana stajnia – poetyckie określenie – szacun 🙂

    A na marginesie, nie wiem dlaczego ale mam nieodparte wrażenie, że męczył się Pan trochę z tym piwem…
    Pamiętam degustacje w których piwo znikało w mgnieniu oka. A tu cieniutko

  3. Oni ten szejker to dla beki tak? Kupiłem tożsame piwo z Profesji – Alchemika (Wild IPA) i jako sugerowane szkło to polecają coś co wygląda jak wiaderko (bez podpisu). Serio? Dlaczego do piw o złożonym aromacie, degustacyjnym charakterze polecają ordynarne naczynie do picia Zmrożonego Bud Lighta? Why, why’O’why…

Dodaj komentarz