Porter angielski, czyli Brown Porter [Piwne Style]

20
302

Kolejny, po witbierze odcinek [piwnych stylów]. Tym razem zajmiemy się porterem angielskim, czyli pierwszym koncerniakiem w historii świata. Czym się różni od porteru bałtyckiego, co go łączy ze stoutami, jak powinien smakować? Będzie też kilka słów o słynnej London Beer Flood, czyli londyńskiej powodzi piwnej.

A jeszcze dziś degustacja ikony stylu, czyli London Porteru z Fuller’sa.

20 KOMENTARZE

  1. Czy na terenach okupowanych przez reżim III RP ktoś podjął się próby odtworzenia porteru warzonego zgodnie z zasadami pierwotnymi?

  2. Cześć! Bardzo wartościowy materiał prezentujący styl, który nie cieszy się już aż tak wielką popularnością jak dawniej. W ramach uzupełnienia pozwolę sobie rzucić linkiem do wpisu o Three Threads – owym napitku, który serwowano w Londynie zanim pojawił się tam porter. Był to trunek powstający na bazie mieszania trzech różnych piw, ale co ciekawe, nie mieszano ich dla smaku, ale po to, aby obejść prawo podatkowe. 🙂

    http://notopopiwku.blogspot.com/2015/09/tt-czyli-three-threads.html

  3. W zeszłym roku w okolicach FDP wspomniałeś o piwie IPA, że historie o statkach wysyłających piwo do Indii to „morskie opowieści” o czym rzucił światło na sprawę pewien angielski bloger, wtedy też mówiłeś że nagrasz o tym osobny odcinek. Czy temat dalej aktualny?

      • Ano wtedy, w okolicach zeszłorocznego FDP z jednym z vlogów cytowałeś tego autora (Martin Cornel jeśli dobrze pamiętam) i sam mówiłeś, że powiesz parę słów o tym jak to było z wysyłaniem piw do Indii i kto zbijał na tym w ówczesnym czasie pieniądze.

    • Wiesz, porównując do dzisiejszych molochów, które mają po kilka milionów hekto, to kilkaset tysięcy to nie jest tak dużo. Inna rzecz, że spożycie piwa na głowę było 100-200 lat temu wielokrotnie wyższe niż obecnie. Dziś w Czechach jest to 150 litrów na głowę rocznie. Podejrzewam, że w takiej Anglii w XVIII w. to mogło być 2-3 razy więcej.

  4. Tomku, czy planujesz zrobić film związany z warzeniem kwachów? Są ostatnio bardzo popularne i chyba spora część piwowarów domowych ma chęć takie cudo uwarzyć, więc myślę, że filmik miałby wzięcie ( z racji ograniczeń czasowych niekoniecznie z serii warz z kopyrem, gdzie sam stoisz przy garze; może coś w stylu tego filmiku?)

    Planujesz może też odcinek o drożdżach? Jakie do jakiego piwa? Czym się które charakteryzują?

    A co do porteru to fajnie by było jakbyś zrobił jakąś ikonografikę albo coś w tym stylu porównującą porter angielski, bałtycki i stout.

  5. No naprawdę ciekawie opowiedziane 🙂 Przyjemnie się tego słucha/ogląda … mam nadzieję że przyszła/niedoszła książka też będzie bogata w takie historyjki…

  6. Bardzo fajny, English porter (nazwany Very Brown Porter) uwarzyl browar Roch pod nazwa Shire. Urwal mi po prostu dupe jak pilem go lanego na przedpremierowym Baltyk-Pacific Pinta/Baird 😉

  7. I nie, ludzie z New Street nie zbierali rozlanego piwa w każde naczynie jakie mogli znaleźć, byli bardziej zainteresowani ratowaniem swojego dorobku. Wbrew temu co niektórzy piszą nie ma też żadnych przesłanek, aby twierdzić że niektóre zgony wynikały z przepicia darmowym piwem.

Dodaj komentarz