Noteckie Bezalkoholowe z browaru Gontyniec

31
246

Wiecie jak to jest z piwem bezalkoholowym, czasem lepsze nic, niż nic. Czy Noteckie, które samo w sobie jest cieniem kultowego Noteckiego sprzed lat, w wersji bezalkoholowej w ogóle da się pić?

31 KOMENTARZE

  1. Tomku, w Himalajach szybciej ugotujesz wodę, ponieważ im jesteśmy wyżej nad poziomem morza, tym mamy niższe ciśnienie atmosferyczne. Z kolei przy niższym ciśnieniu woda wrze w niższej temperaturze. Np. na wysokości 3000 metrów temperatura wrzenia wody wynosi nie 100, a ok. 90 stopni Celsjusza. Prawdopodobnie na szczytach Himalajów ta temperatura wynosi ok 70 stopni. Zatem łatwiej ją zagotować. 🙂 Bardzo często stosuje się taką destylację pod obniżonym ciśnieniem w różnych procesach chemicznych. Mały drobiazg, ale może kogoś zaciekawi. Korzystając z okazji, że to mój pierwszy komentarz – wielkie pozdro i dzięki za to co robisz!

    • Dokładnie, ludziom się to myli, a historia jest lekko inna. Tzn w górach nie zaparzy się herbaty, bo woda nie będzie odpowiednio gorąca.
      A takiej destylacji używa się do uzyskiwania produktów termolabilnych. Praktycznie w każdym laboratorium chemii organicznej jest to podstawowe narzędzie pracy.
      Podejrzewam, że dr Brew zrobił coś podobnego ze swoimi pomarańczami. Tzn moczył pomarańcze w rozpuszczalniku o podobnej polarności jak olejki eteryczne, a potem obniżył ciśnienie tak aby zostały tylko olejki. Tylko nie wiem po co te kombinacje, skoro to jest zwykła metoda otrzymywania naturalnych aromatów które można kupić. To tak jakby robić samemu ekstrakt chmielowy, żeby było zgodne z duchem kraftu.

      • Po Twoim filmiku skusiłem się i kupiłem Noteckie bezalkoholowe. Jak dla mnie tragedia. Zapach jest fatalny. Goryczka jest-ale ta słodkość zabija całą przyjemność. Lech Free-moim zdaniem dużo lepszy. To noteckie smakuje jak bezalkoholowe z Tesco-ostatnio kupowałem po 1,4zł za 0,5l. Zimne z lodówki -fajnie gasi pragnienie -ale jednak ta słodycz jest męcząca. Tu dla mnie Lech free-jest dużo bardziej piwny 🙂
        I tak na razie Jever bezalkoholowy-najlepszy 🙂
        Zastanawiam się nad tymi dodatkami do piwa -które wlewa się przed rozlewem żeby zrobić z bazowego IPA czy Stouta. Szkoda że to dość drogie… Może gdzieś uda się znaleźć małe próbki…Wtedy kupić takie tanie bezalko-dodac IPA kropelkę-i mamy super produkt 🙂

  2. Tomek, jest szansa na jakiś odcinek z serii „o warzeniu” gdzie poruszysz temat lekkich niskoalkoholowych piw domowych ?
    Pozdrawiam !

  3. W Beeradvocat piszą o odwróconej osmozie, przy produkcji piwa nisko, albo bezalkoholowego. Akurat warzyłem nisko%. 3.5 kg ziarna na 19l warkę – 70C (dekstryny). ABV wyszło 2,7% (OG 1.034 – FG 1.014)(pierwsze podejście, mocno chmielone)

Dodaj komentarz